Treść strony

Nowa jakość...

.
Po przerwie w rozgrywkach PLH, spowodowanej występami zespołu narodowego w turnieju EIHC w Sanoku, drużyna Nesty Karaweli Toruń przystępuje do ostatnich meczów ligowych w tym roku. Dwa solidne wzmocnienia (M. Baranyk, M. Wróbel), które miały miejsce w ostatnim czasie oraz regeneracja sił zaowocowały całkiem niezłą postawą naszych zawodników. Zacięte końcówki dwóch ostatnich spotkań, wyniki "na styku", wycofywanie bramkarzy, to w potyczkach z Ciarko Sanok i GKS Tychy sytuacja rzadko spotykana. Być może jest to powiew "nowej jakości", która bezsprzecznie przydałaby się naszej drużynie przed końcowym etapem rundy zasadniczej.

Na półmetku rozgrywek ekstraklasy PLH, nie ma w Toruniu powodów do wielkiego zadowolenia i entuzjamu. Nie ma też powodów do płaczu, zmartwienia i wykonywania "gwałtownych" ruchów przez Zarząd klubu. Nasz zespół, któremu przed startem do rozgrywek postawiono zadanie utrzymania sie w lidze, jak na razie realizuje je w 75%. Były już mecze świetne, w których udało się zdobyć punkty na tuzach polskiej ekstraklasy (Sanok, Tychy, Cracovia), były też szczególnie bolesne porażki (Cracovia) i mecze straconych szans (Zagłębie, Podhale).

Patrząc na tegoroczny skład Nesty Karaweli Toruń, przyczyn owych wzlotów i upadków doszukiwać należy się chyba w "młodości" naszej drużyny. "Młodości", która zazwyczaj niesie ze sobą olbrzymi entuzjazm i zaangażowanie, ale i również brak stabilizacji formy, przypadkowość oraz brak doświadczenia. Możnaby powiedzieć, że jesteśmy na etapie "płacenia frycowego" w rozgrywkach esktraklasy PLH. Cieszyć może zapewne wszystkich kibiców hokeja w Toruniu, dobra postawa naszych młodych zawodników, którzy muszą łączyć swój udział w PLH z rozgrywkami Centralnej Ligi Juniorów, w której są jak na razie liderami.

Z całą pewnością wszystkie te mecze zaowocują w niedalekiej przyszłości: ograniem, doświadczeniem i odrobiną rutyny, która będzie niezbędnym atutem w play-offach tegorocznych rozgrywek. Trzeba mieć także nadzieję, że ta młodzieńcza zadziorność wsparta zostanie doświadczeniem i odpornością psychiczną straszych zawodników (P.Bomastka, A. Marmurowicza, M. Smeji, W. Jankowskiego czy też najnowszej gwiazdy Tor-Toru, Milana Baranyka).

Osobnym problemem są pojawiające się ostatnio pretensje, krytyczne uwagi czy też tzw. "dobre rady". A to trener nie ten, a to źli zawodnicy, a to całkowity brak taktyki. Pomijając fakt, że zdecydowana większość owych fantazyjnych pomysłów nie znajduje oparcia w faktach, trzeba brać pod uwagę również możliwości klubu. Zarówno finansowe jaki i sportowe. Pewnie, że można poszukać nowego trenera, ale najpierw trzeba sprawdzić czy posiada on kwalifikacje wymagane przepisami PZHL. Później, dysponując kwotą 3.000 euro miesięcznie, można dopiero pokusić się o poszukanie nowego, "lepszego" nazwiska.

To samo tyczy się zawodników. Grać "młodymi" czy stawiać na "gdański zaciąg"? Ustawić piątki w ten czy inny sposób. To trudne decyzje, które tak jak zwykle w życiu mają swoje plusy i minusy. Można naszych młodych "zajechać" meczami PLH i CLJ, nawet 4-5 razy w tygodniu. Tylko już za dwa miesiące nadawać się będą na stojaki do koszulek. Można szukać nowych wzmocnień, jest czas na to do 20 grudnia. Ale, kto to sfinansuje? Kto da gwarancję, że "grudniowy" nabytek, który nie mieści się w swoim klubie, jest właśnie najlepszym rozwiązaniem?

Póki co, przed nami dzisiejszy mecz o sześć punktów z Podhalem Nowy Targ. Mecz wyjątkowej stawki, w którym chcielibyśmy zobaczyć kolejna odsłonę "nowej jakości", którą od kilku dni możemy zauważyć w naszej drużynie.

.

« wstecz

Banery

  • -

Banery

  • ecenter

Banery

  • Miasto Torun
  • Reklama za 50zł
  • studio-pro

Kalendarium

W tym miesiącu

Brak wydarzeń w wybranym okresie