Treść strony

Idzie lepsze?

.
W pierwszym po miesięcznej przerwie, meczu ekstraklasy PLH, drużyna Nesty Karaweli Toruń zaprezentowała się nadzwyczaj przyzwoicie. Pod okiem nowego trenera Jaroslava Lehockego nasze "stalowe pierniki" rozegrały ciekawy i wyrównany mecz z zawsze groźnym zespołem GKS Tychy. Minimalna porażka (2:4) nie powinna negatywnie wpłynąć na opinię toruńskich kibiców, bo ten kto był to sam widział, że ani woli walki, ani ogromnej ambicji w wykonaniu torunian nie zabrakło. Zabrakło jedynie odrobiny szczęścia i sportowego cwaniactwa. Postawa naszych zawodników w pierwszym meczu 2012 roku na Tor-Torze pozwala przypuszczać, że przed nami sporo jeszcze atrakcyjnych spotkań i dobrych wyników.

Długo ważyły się losy wczorajszego meczu. Przez prawie 40 minut żadna z drużyn nie potrafiła wykorzystać stwarzanych przez siebie okazji strzeleckich. Ambitna gra w obronie oraz dobra postawa obu bramkarzy spowodowała, że do 39 minuty na zegarze lodowiska Tor-Tor widniał wynik 0:0. Wówczas, po przypadkowej stracie krążka w tercji gospodarzy, najbardziej przytomnie zachował się A. Parzyszek, który idealnie obsłużył swojego partnera z ataku - M. Kozłowskiego.

Kiedy na początku III tercji tego spotkania, tyszanie zdobyli swoją drugą bramkę (T. da Costa), na twarzach części kibiców pojawiła się troska o końcowy wynik spotkania.  Nic bardziej mylnego nie mogło się przydarzyć w tej sytuacji. Po kilku minutach ostatniej odsłony meczu bardzo przytomnie pod bramką przeciwników zachował się bowiem Marek Wróbel, który instynktownie zmienił tor "lotu" krążka i umieścił go w siatce bramki strzeżonej przez A. Sobeckiego. Chwilę później, najpiękniejszą bramkę meczu zdobył Przemysław Bomastek, który atomowym strzałem w okienko wyrównał stan spotkania na 2:2.

Niestety, kolejne gapiostwo toruńskich obrońców, kosztowało Nestę Karawele Toruń utratę trzeciej bramki. Pomimo kolejnych sytuacji oraz bardzo ambitnej postawy toruńskiego zespołu, to GKS Tychy zdobył w końcówce spotkania swoją czwartą bramkę (A. Bagiński), ustalając tym samym końcowy wynik spotkania.

 

Nesta Karawela Toruń - GKS Tychy   - 2:4 (0:0; 0:1; 2:3)

bramki dla Nesty: M. Wróbel, P. Bomastek

sędziowali: P. meszyński, S. Adamoszek, G. Kaczyński 

« wstecz

Banery

  • -

Banery

  • ecenter

Banery

  • Sklep hokejowy
  • Miasto Torun
  • Reklama za 50zł

Kalendarium

W tym miesiącu

Brak wydarzeń w wybranym okresie