Treść strony

Walka o 7 miejsce

.

W styczniu drużyny PLH nadrabiają wcześniejszą miesięczną przerwę i grają bez przerwy po dwa mecze w tygodniu, bez żadnej taryfy ulgowej. Także nasza drużyna rozegrała już 6 spotkań ligowych. Po tej ilości meczów można już pokusić się o pewne refleksje. Zmiana trenera nie zmieniła niestety możliwości drużyny. Choć widoczne są wpływy nowego spojrzenia szkoleniowego, to jednak wyniki meczów dalej nie są satysfakcjonujące. Na obcych lodowiskach przegraliśmy: 0:11, 1:4 oraz 1:9, za każdym razem nie mając żadnych szans na korzystny punktowo wynik. Na własnym lodzie wyniki były trochę lepsze: 2:4, 3:2 i 3:4 (po karnych). Dało to nam w sumie 3 punkty w tabeli, pozwalając zachować 7 miejsce z bezpieczną przewagą nad ostatnim Podhalem Nowy Targ.

Niestety, praktycznie straciliśmy już szanse na dogonienie Zagłębia Sosnowiec, które w tym samym czasie zdobyło punktów 8. Nasza drużyna w dalszym ciągu prezentuje dużą niestabilność gry, mając w trakcie każdego meczu okresy lepsze i gorsze. Obserwując grę, można wywnioskować, że zawodnicy z góry zakładają, że niektórych drużyn nie są w stanie pokonać i co najwyżej starają się niedużo przegrać. Gdy jednak tracą bramki, gwałtownie tracą koncentrację i chęć do gry, a w konsekwencji ułatwiają przeciwnikom zdobywanie kolejnych goli.

W porównaniu do poprzedników, nowy duet trenerski dużo bardziej „żyje” grą w czasie meczu, starając się pobudzić zawodników i reagować na sytuację na lodzie. Jednak efekty tej aktywności są nikłe, a trenerzy dają do zrozumienia, że drużyna nie zawsze reaguje na zalecenia. Trudno ocenić dlaczego tak jest, ale w ostatnich latach (mimo ogromnych zawirowań) trzon drużyny pozostaje ten sam, trenerów było zaś kilku i żaden nie zdołał trwale odmienić gry naszej drużyny. Coraz trudniej więc liczyć na to, że uda się to trenerowi Lehockiemu. Oby jednak były to płonne obawy.

Trener Jarosław Lehocky próbuje dokonywać w czasie meczu roszad w piątkach, jednak w zasadniczy sposób nie zmienił ich składu. Może jednak powinien wziąć pod uwagę dokonanie takich zmian na stałe, bo stagnacja i samozadowolenie skutkują widocznym brakiem zaangażowania w grę niektórych zawodników. Granie w pierwszej piątce drużyny powinno być zaszczytem, a nie dodatkiem do innych życiowych zajęć. Zawodnicy kolejnych piątek powinni dążyć do awansu a nie zadowalać się kilkoma minutami na lodzie. Ogólnie mówiąc, największe rezerwy tkwią zapewne w umysłach zawodników i to do nich powinien dotrzeć trener Lehocky, chcąc uzyskać postęp w jakości gry.

Przed nami jeszcze kilka meczów, które wyjaśnią kolejność zespołów przed rozgrywkami play-off. O ile na dole tabeli niewiele się może zdarzyć, to w środku tabeli szykuje się walka do ostatniego meczu o opuszczenie piątego miejsca. Kandydatów do jego zajęcia jest kilku, drużyna która je zajmie nie tylko pozbawi się możliwości gry o medale, ale skazana zostanie na walkę o utrzymanie w lidze. Dla nas to o tyle interesujące, że w przypadku sukcesu w pierwszej rundzie play-off, możemy się z tą drużyną spotkać w kolejnej rundzie. Ale to byłby już sukces toruńskiej Nesty, ponieważ oznaczałoby to, że utrzymaliśmy miejsce w PLH.

Na początek jednak, czekają nas zapewne mecze z Zagłębiem Sosnowiec, do których przystąpimy z niższej pozycji w tabeli. To oznacza konieczność wygrania wszystkich meczów u siebie i co najmniej jednej wygranej na lodowisku przeciwnika. A to, jak pokazują ostatnie mecze, jest dla naszej drużyny nadzwyczaj trudne. Oby w czasie ostatnich tygodni przed zakończeniem rundy zasadniczej, udało się naszym szkoleniowcom doprowadzić do zmiany mentalnej w drużynie oraz ustabilizowania gry na wyższym niż dotychczas poziomie.

.

« wstecz

Banery

  • -

Banery

  • ecenter

Banery

  • Reklama za 50zł
  • Miasto Torun
  • studio-pro

Kalendarium

W tym miesiącu

Brak wydarzeń w wybranym okresie