Treść strony

Dalej bez punktów, ale...

.
Kolejne mecze za nami i niestety kolejne porażki. Nadal nasza Nesta Karawela Toruń nie potrafiła zdbyć choćby jednego punktu. Zdecydowanie lepszym przeciwnikiem okazał się aktualny mistrz Polski - zespół Ciarko PBS Bank KH Sanok. W dwóch ligowych pojedynkach nie pozostawił on naszym zawodnikom żadnych złudzeń. Był drużyną o klasę lepszą, przewyższając torunian w każdym elemnecie wyszkolenia hokejowego. Nic dziwnego w tym nie ma, patrząc na skład naszych ostatnich przeciwników. Dziesięciu reprezentatntów kraju, sześciu świetnych obcokrajowców oraz trener z dużym doświadczeniem. Taka walka Dawida z Goliatem nie mogła przebiegać według innego scenariusza. Nie mogła, ale... W poniedziałkowy wieczór "stalowe pierniki" po raz pierwszy w obecnym sezonie, napędziły stracha nawet tak silnej drużynie jaką jest obecnie Sanok.

O niedzielnym spotkaniu tych drużyn, rozgrywanym o nietypowej porze (20.00) drużyna Nasty Karaweli zapewne chciała będzie jak najszybciej zapomnieć. Bezład, brak chęci i woli walki oraz całkowita bezradność, to chyba najkrótszy sposób na opisanie tego spotkania. Ciarko Sanok byl w tym dniu zespołem bezwzględnie dominującym. "Profesorskie" zagrywki oraz indywidualne pojedynki siały w szeregach toruńskiej defensywy niesamowite zamieszanie. Chyba tylko odrobinie lekceważenia zawdzięczać możemy fakt, że mecz nie zakończył się w tym dniu wynikiem dwucyfrowym. Zespół toruński był zupełnie bezradny. Symbolem owej bezradności było zjechanie do boksu M. Plaskiewicza, któremu po stracie piątej bramki odeszła ochota na grę w hokeja. W jego miejsce, trener J. Lehocky, wstawił niedoświadczonego Krzysztofa Bojanowskiego, dla którego był to pierwszy "poważniejszy debiut ligowy" na toruńskim lodowisku.

W tym miejscu należy zaznaczyć, że postawa tego zawodnika przeszła najśmielsze oczekiwania wszystkich zgromadzonych sympatyków hokeja w Toruniu. Kilka wspaniałych interwencji dodało mu pewności siebie, którą zachował do końca meczu, pomimo straconych kolejnych czterech bramek. Oprócz naszego drugiego bramkarza, na wyróżnienie w tym meczu zasłużył także jedyny strzelec naszej drużyny - Kamil Kalinowski, którego dwa kolejne gole pozwoliły na zmniejszenie rozmiarów porażki w tym meczu.

W poniedziałkowe popołudnie, optymistów na trybunach TOR-TOR-u nie było zbyt wielu. Również początek drugiego meczu nie napawał optymizmem. Szybko stracone dwie bramki, zaczęły rodzić pytanie w głowach skromnej garstki najwytrawniejszych kibiców: Ile dzisiaj będzie? Na pytanie to długo nie było w tym spotkaniu jednoznacznej odpowiedzi. Po raz drugi, z bardzo dobrej strony pokazał się K. Bojanowski, który "wygryzł" z bramki w tym meczu M. Plaskiewicza. Kolejne udane interwencje tego zawodnika spowodowały, że wynik 2:0 utrzymywał się aż do 34 minuty meczu, kiedy to niezawodny K. Kalinowski strzelił kontaktowego gola. Nawet szybka riposta sanoczan nie odmieniła diametralnie przebiegu spotkania. Druga, kontaktowa bramka, niezawodnej w ostatnich dniach "10", zdobyta na początku trzeciej odsłony spotkania, spowodowała znaczne ożywienie na trybunach toruńskiego lodowiska. Wynik 2:3 był w tym momencie rewelacyjnym rezultatem.

Niestety, lekko zagrożony zespół z Sanoka, podkręcił tempo rozgrywanych akcji i odstępie kilku minut doprowadził do spokojnego wyniku 6:2. Ci, którzy myśleli, że jest już po meczu, niestety i tym razem się pomylili. Ładne dwie, kolejne bramki zdobyte przez L. Langa i M. Borovanskego, zmniejszyły wynik spotkania do 4:6. Taki rozwój sytuacji, spowodowany był zdecydowanie lepszą grą i większym zaangażowaniem zespołu toruńskiego. Praktycznie przez cały mecz widać było gołym okiem ich chęć do walki oraz "rodzące się"  w bólach, całkiem spore możliwości. Po końcowym gwizdku sędziego, nie było chyba na lodowisku osoby, która nie pochwaliłaby naszego zespołu. Tym razem prawie całego.

 

Nesta Karawela Toruń - Ciarko PBS Bank KH Sanok  2:9 (1:4; 1:1; 0:4)

bramki dla Nesty: K. Kalinowski x 2

 

Nesta Karawela Toruń - Ciarko PBS Bank KH Sanok  4:6 (0:2; 1:1; 3:3)

bramki dla Nesty: K. Kalinowski x 2, L. Lang, M. Borovansky
 

« wstecz

Banery

  • -

Banery

  • ecenter

Banery

  • studio-pro
  • Sklep hokejowy
  • Miasto Torun

Kalendarium

W tym miesiącu

Brak wydarzeń w wybranym okresie