Treść strony

Nesta pnie się w górę tabeli

W kolejnej serii spotkań KS Nesta Toruń HSA zdobyła komplet punktów, dwukrotnie pokonując HUKS Legię Warszawa - w sobotę 8:4 (3:0, 3:2, 2:2) oraz w niedzielę 8:1 (2:0, 2:0, 4:1). Obydwa mecze wyraźnie pokazały, która drużyna zajmuje wyższe miejsce w tabeli.

Mecz sobotni rozpoczął się dobrze dla toruńskiej drużyny. Już w pierwszej tercji strzeliła ona trzy gole (wydatnie pomagali w tym warszawianie, osłabiając drużynę faulami) i wydawało się, że ma mecz pod kontrolą. W drugiej tercji na kolejne trzy gole Nesty, Legia odpowiedziała dwoma trafieniami. Gra jednak nie układała się, było sporo niedokładności, zawodnicy mylili się w podaniach, często widać było brak zrozumienia. W trzeciej tercji to toruńscy zawodnicy zaczęli osłabiać swoją drużynę, co pozwoliło Legii wyrównać obraz gry i ponownie, dwukrotnie pokonać toruńskiego bramkarza. Po meczu obydwaj trenerzy wyrażali swoje niezadowolenie z poziomu gry.

W niedzielę gra obydwu drużyn wyglądała o wiele lepiej. Zawodnicy Legii niemal całą pierwszą tercję sprytnie się bronili, starając się przy każdej okazji atakować bramkę, broniącego w niedzielę, Krzysztofa Bojanowskiego. Nie mieli jednak szczęścia w kilku całkiem dobrych sytuacjach, gdy gol wydawał się niemal pewny. Szczęście sprzyjało za to zawodnikom Nesty, którzy krótko przed końcem tercji dwukrotnie pokonali bramkarza Legii. To uspokoiło wyraźnie grę stalowych rycerzy, którzy w drugiej tercji wyraźnie lepiej radzili sobie z przeciwnikiem. Efektem dwie kolejne bramki, strzelone w krótkim odstępie czasu, choć także w tej tercji Legia miała okazje do zmiany rezultatu. Szczęście było jednak po stronie toruńskiego bramkarza.

W trzeciej tercji gra się zaostrzyła, czego skutkiem była spora ilość kar. Wykorzystali to w końcu legioniści, którzy grając z przewagą dwóch zawodników zdobyli honorowego (jak się okazało) gola. Toruń odpowiedział dwoma szybkimi golami. Faule zawodnicy popełniali seriami - najpierw to toruńscy zawodnicy zapełniali ławkę kar, w drugiej części tercji - to legioniści popełniali przewinienia. Gra w osłabieniu skończyła się dla nich utratą kolejnych dwóch bramek w samej końcówce meczu. Legia co prawda miała jeszcze doskonałą okazję, w postaci rzutu karnego, lecz jego wykonawca Karol Szaniawski chciałby chyba o nim jak najszybciej zapomnieć, ponieważ zgubił krążek jeszcze zanim dojechał do bramki i zdołał oddać strzał.

W sumie weekend okazał się bardzo udany dla toruńskiej drużyny. Komplet punktów, sporo goli, żywo reagująca publiczność na trybunach - to wszystko może cieszyć. Martwi natomiast spora różnica w sile gry poszczególnych piątek, młodzi zawodnicy i trenerzy mają tu jeszcze wiele do zrobienia.


Bramki i komentarz trenera Andrzeja Masewicza

« wstecz

Banery

  • -

Banery

  • ecenter

Banery

  • Miasto Torun
  • studio-pro
  • Sklep hokejowy

Kalendarium

W tym miesiącu

Brak wydarzeń w wybranym okresie