Treść strony

Hokej w dramatycznej sytuacji
Władze miasta spotkały się wczoraj z przedstawicielami sponsora tytularnego ekstraligowej drużyny

Rozgrywki Polskiej Ligi Hokejowej idą własnym torem. Nesta Karawela przegrała w miniony weekend dwa kolejne spotkania (z Cracovią 3:9 i Aksamem Unią Oświęcim 3:4), a już dziś, na swoim lodowisku, podejmie wicelidera tabeli - JKH GKS Jastrzębie (początek meczu ustalono na godz. 18.30). W toruńskim klubie trwa tymczasem walka o przetrwanie.

Kiepska kondycja

Przed startem nowego sezonu ligowego przedstawiciele spółki nie ukrywali, iż jedynym celem drużyny będzie gra o utrzymanie. Przyczyną tak minimalistycznego podejścia do rywalizacji o mistrzostwo kraju był oczywiście niewysoki budżet, najpewniej najszczuplejszy w całej PLH. Od inauguracji rozgrywek minął niespełna miesiąc, a kondycja klubu jest bardzo kiepska.

- Na co dzień borykamy się wieloma problemami, o których nasi kibice nie mają pojęcia - mówią toruńscy hokeiści. - Dla przykładu, jeden z nas nie dograł do końca niedawnego spotkania z Cracovią, gdyż nie miał zapasowego kija.

Kłopoty sprzętowe to jednak zaledwie wierzchołek góry lodowej. Jeśli środowisko w porę nie zareaguje, prawdziwa „bomba” może wybuchnąć w najbliższym czasie.

W oczekiwaniu na przelew

Jak udało się nam ustalić wraz z końcem września na konto toruńskiego klubu trafić miała transza od Karaweli, sponsora tytularnego, który rozważa budowę nowego centrum handlowego przy Szosie Bydgoskiej. Pieniądze, które mogłyby zapewnić byt spółce hokejowej na najbliższych kilka miesięcy, nie zostały jednak przelane.

- Jest to dla nas problem z kategorii „być, albo nie być” - powiedział Bogdan Rozwadowski, prezes Klubu Sportowego Toruń Hokejowej Spółki Akcyjnej.

Opieszałość jednego ze sponsorów tytularnych może - niestety - wpłynąć na dalsze losy toruńskiej drużyny. Bez rzeczonej sumy najbliższa przyszłość ekstraligowego zespołu rysuje się bowiem w bardzo ciemnych barwach.

Wczoraj, późnym popołudniem, odbyło się spotkanie na szczycie, pomiędzy władzami miasta i przedstawicielami Karaweli. Efektami tych rozmów zapewne bardzo zainteresowani są działacze hokejowej spółki. Od ustaleń tych negocjacji zależy bowiem to, kiedy i czy w ogóle pieniądze z Karaweli trafią na konto klubu, a co za tym idzie, czy ligowy hokej w Toruniu przetrwa choćby do końca sezonu.

Pożegnanie z Malatem

W toruńskiej drużynie doszło tymczasem do pewnych zmian. Jak już poinformowaliśmy na wstępie, spółka zakończyła wczoraj współpracę z Martinem Malatem. Przypuszczać można, iż przyczyną zwolnienia czeskiego napastnika nie są jedynie kłopoty finansowe, lecz również niewielki wkład zawodnika w wyniki osiągane przez zespół (w dziesięciu meczach zdobył zaledwie jedną bramkę).

 

Źródło: Nowości

Od redakcji:
Już po ukazaniu się tego artykułu okazało się, że Karawela zrezygnowała z budowy w Toruniu Centrum Handlowego. W tej sytuacji trudno oczekiwać, że zechce wywiązać się z umowy sponsorskiej z Klubem Hokejowym.

« wstecz

Banery

  • obiekt Flash

Banery

  • ecenter

Banery

  • studio-pro
  • Sklep hokejowy
  • Miasto Torun

Kalendarium

W tym miesiącu

Brak wydarzeń w wybranym okresie