Treść strony

To cios dla całej hokejowej Polski - mówi sekretarz PZHL
Wczoraj zostało przesądzone, iż hokej seniorski w Toruniu upadł... przynajmniej na dobrych kilka miesięcy. Polski Związek Hokeja na Lodzie odebrał bowiem pismo z fatalną informacją z naszego miasta.

Dokładnie o godz. 15:30 do warszawskiej siedziby PZHL-u dotarł fax z Torunia, stwierdzający wycofanie Nesty Karaweli z rozgrywek o hokejowe mistrzostw kraju.

- Rzeczywiście, odebraliśmy tą przykrą nie tylko dla Torunia, ale i całej hokejowej Polski informację - powiedział Patryk Rokicki, sekretarz generalny PZHL-u. - Jest to cios dla wszystkich, ale wierzymy, że KST HSA wróci do rozgrywek ligowych już w następnym sezonie.

Utrzymana decyzja

Przez cały ostatni tydzień, włącznie z niedzielą, środowisko hokejowe rozpaczliwie próbowało znaleźć inwestora, który zainteresowałby się nawet w ostatniej chwili znajdującej się w potężnym kryzysie toruńską drużyną. Niestety, prowadzone rozmowy nie przyniosły pożądanych skutków. Utrzymana została więc decyzja, którą ogłosili przed tygodniem na Tor-Torze akcjonariusze Klubu Sportowego Toruń Hokejowej Spółki Akcyjnej.

- Wycofujemy się z ekstraligi, ale w ten sposób będziemy starali się uratować seniorski hokej w mieście - powiedział Bogdan Rozwadowski, prezes KST HSA. - Założenie jest takie, że spółka nadal funkcjonuje i będzie starać się odzyskać płynność finansową, a od następnego sezonu wystartuje z drużyną pierwszoligową.

W związku z tym - w najbliższym czasie - prowadzona przez niego jednostka przejdzie poważną reorganizację. Do niedawna zatrudniała około 30 osób. Niebawem w klubie pozostanie już tylko czterech pracowników.

Kilkunastu z nowymi statusami

Pewne jest to, że w trybie natychmiastowym rozwiązane zostaną kontrakty z zawodnikami, którzy zostali zmuszeni do szukania dla siebie nowych pracodawców. Część z nich znajdzie się zapewne w składach innych drużyn, pozostali prawdopodobnie zakończą kariery sportowe.

- W poniedziałek spotkaliśmy się z chłopakami w szatni. Trochę porozmawialiśmy, pomówiliśmy o tym, co kto ma w tej sytuacji w planie. Ja, przyznam szczerze, nie wiem, co będę robić dalej - powiedział Przemysław Bomastek, do niedawna kapitan nieistniejącej już drużyny. - Wiem na pewno, że na tę chwilę w Toruniu pojawiło się kilkanaście kolejnych osób ze statusami bezrobotnych.

Trudne dni, tygodnie, miesiące...

Warto dodać, iż tydzień temu, dokładnie w dniu ogłoszenia kłopotów finansowych spółki, z pracy na rzecz spółki zrezygnował Paweł Gurtowski, wieloletni pracownik klubu, dyrektor biura, a także - swego czasu - p.o. prezesa.

- W związku z takim, a nie innym rozwojem sytuacji pan Paweł zdecydował się zakończyć stałą współpracę z klubem, aczkolwiek deklaruje swoją pomoc i chęć odbudowywania hokeja w Toruniu - dodał Bogdan Rozwadowski.

Najbliższe dni, tygodnie i miesiące będą więc dla przedstawicieli miejskiej spółki trudne. Klub musi uporać się z pokaźną sumą zobowiązań wobec wszystkich wierzycieli (w poprzedni wtorek działacze ogłosili, iż dług wynosi 650 tys. zł.), aby móc myśleć o odbudowaniu drużyny seniorów w przyszłości.

 

Źródło: Nowości

« wstecz

Banery

  • -

Banery

  • ecenter

Banery

  • Sklep hokejowy
  • Miasto Torun
  • studio-pro

Kalendarium

W tym miesiącu

Brak wydarzeń w wybranym okresie