Treść strony

Może być tylko lepiej

Rozmowa z Jackiem Dzięgielem, toruńskim hokeistą, który po połowie sezonu spędzonego w Krynicy powrócił w rodzinne strony.

Dariusz Łopatka: „Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej”. Podpiszesz się pod tym cytatem?

Jacek Dzięgiel: Oczywiście, bez dwóch zdań.

D.Ł. Kibicom w Krynicy dałeś się poznać z tej strony, którą dobrze znają torunianie. Zauważono Twoją waleczność i ambicję na lodzie.

J.D. Miło to słyszeć. To budujące. Cieszę się, z tego, że mogłem spróbować gry poza Toruniem. Pod względem hokejowym uważam swój wybór za bardzo dobry. Gra w ekstraklasie dobrze na mnie wpłynęła. Grałem tak długo, jak tylko się dało. Musiałem jednak wrócić.

D.Ł. Od kiedy zacząłeś zastanawiać się nad powrotem do Torunia?

J.D. Gdy tylko zaczęło brakować pieniędzy. Nie można bowiem mieszkać przez trzy miesiące, w obcym mieście, bez pieniędzy. W Toruniu, w takiej sytuacji, byłyby zapewne jakieś rozwiązania. Pomogłaby mi rodzina.

D.Ł. Lepiej jest więc grać za mniejsze, ale pewne pieniądze...

J.D. Oczywiście.

D.Ł. Mimo to próbowano Ciebie przekonać do pozostania w górach.

J.D. Proszono mnie, żebym został na trzy mecze. Zgodziłem się z szacunku dla drużyny i kibiców. Później obiecywano mi określoną sumę, żebym został na dłużej. Przekonywano mnie, że znajdą się pieniądze. Słyszałem to jednak nie raz. Postanowiłem więc wrócić.

D.Ł. Kilka treningów ze swoją „nową” drużyną już za Tobą. Znasz tych chłopaków bardzo dobrze. Nesta Toruń to pewniak w walce o awans do PLH?

J.D. Nieskromnie mówiąc, nie będziemy mieli większych problemów z uzyskaniem awansu. Czas jednak pokaże, czy mam rację.

D.Ł. W pierwszej lidze jeszcze nie grałeś, ale obserwowałeś z trybun kilka meczów Nesty. Jak oceniasz tę rozgrywki?

J.D. Jest wielka przepaść między pierwszą ligą a ekstraklasą. Drużyna z Torunia jest natomiast „specyficzna”. Wygląda na taką, która nie mieści się w ekstralidze, bo jest za słaba, ale jednocześnie jest za silna aby grać w pierwszej lidze. Na zapleczu Polskiej Ligi Hokejowej poziom jest bardzo słaby.

D.Ł. W takim składzie, jakim dysponuje Nesta, mielibyście kłopoty tak, jak obecnie Krynica, z utrzymaniem się w PLH?

J.D. Myślę, że potrzebne są wzmocnienia i to takie prawdziwe.

D.Ł. Jak uważasz, jakim rokiem dla polskiego hokeja będzie 2011?

J.D. Szczerze powiedziawszy może być tylko lepszym, gdyż to, co obecnie dzieję się w polskich klubach, jest straszne. Dominuje brak pieniędzy, sponsorów. Gorzej być więc nie może, no chyba, że czeka nas upadek hokeja.

D.Ł. A dla Nesty, jakie będzie przyszłe dwanaście miesięcy?

J.D. Jeżeli się wzmocnimy, to po wcześniejszym awansie, będziemy w stanie „zamieszać” trochę w Polskiej Lidze Hokejowej. Przede wszystkim potrzebne są jednak wzmocnienia.

Źródło: Nowości

« wstecz

Banery

  • -

Banery

  • ecenter

Banery

  • Miasto Torun
  • Reklama za 50zł
  • obiekt Flash - Petrus sokoły

Kalendarium

W tym miesiącu

Brak wydarzeń w wybranym okresie