Treść strony

Odrobią zaległości z Naprzodem Janów
W najbliższy weekend Nesta zagra na Tor-Torze dwa razy


Zgodnie z planem w miniony weekend torunianie zainkasowali komplet punktów w starciach z najsłabszą drużyną pierwszej ligi - UKH Dębica. Za kilka dni zmierzą się z o wiele silniejszym rywalem.

Zwycięstwa 9:4 i 7:4 Nesty w wyjazdowych spotkaniach z debiutującym w pierwszej lidze UKH Dębica nie są zaskoczeniem. Niepokojący może być jedynie fakt, iż o obu potyczkach torunianie, zdecydowani faworyci, stracili aż osiem bramek.
- Zgodzę się z tym, że straciliśmy za dużo goli, ale obydwie potyczki, przez cały czas, były pod naszą kontrolą. Część bramek padła po naszych indywidualnych błędach, a czasem po przypadkowych zagraniach rywali. Mimo tego, że w pewnym momencie Dębica prowadziła 1:0 i 2:1 w drugim meczu, to o wynik byliśmy spokojni - powiedział Przemysław Bomastek, kapitan torunian i zdobywca aż sześciu bramek we wspomnianym dwumeczu.

Defensywna gra beniaminka

Warto dodać, iż drużynę z Dębicy, przed weekendowymi meczami z Nestą  zasiliło kilkunastu młodych zawodników Unii Oświęcim. Niemniej jednak gospodarze zostali zepchnięci do głębokiej defensywy.
- To były dwa mecze z teoretycznie najsłabszym przeciwnikiem - zauważa Andrzej Masewicz, szkoleniowiec Nesty. - Bardzo trudno gra się takie spotkania, w których rywal głównie broni się. Taka gra, w dodatku na najmniejszym z dopuszczalnych lodowisk (wymiary tafli w Dębicy to: 56 m na 26 m, dla porównania tafle Tor-Toru są o 4 m dłuższe i o tyle samo szersze - przyp. red.), może sprawiać problemy.  
Ostatecznie torunianie zapisali na swoje konto sześć punktów i w tabeli pierwszej ligi zajmują drugie miejsce. Z liderującym Naprzodem Janów przegrywają jedynie gorszym bilansem bramek.

Pierwszoligowy Dream Team

W pierwszoligowych rozgrywkach nastąpi teraz prawie dwutygodniowa przerwa (kolejne mecze odbędą się 16 listopada), jednak nie będzie ona dotyczyć dwóch najwyżej sklasyfikowanych drużyn. Już w sobotę oraz w niedzielę do Torunia przyjedzie bowiem wspomniany już lider rozgrywek - Naprzód Janów, a na Tor-Torze odbędą się zaległe spotkania 1. i 2. kolejki zaplecza Polskiej Hokej Ligi.
- Na początku sezonu Naprzód nie miał jeszcze składu, więc nasze mecze zostały przełożone. Teraz janowianie „pozbierali” wszystkich wolnych zawodników ze Śląska, oraz Sosnowca i stworzyli, można powiedzieć, taki pierwszoligowy „Dream Team”. Dla mnie to najsilniejsza drużyna w pierwszej lidze - mówi Andrzej Masewicz, szkoleniowiec toruńskiego zespołu.
W słowach szkoleniowca Nesty raczej nie ma przesady, gdyż Naprzód w obecnym sezonie reprezentuje m.in. piętnastu zawodników z ekstraligową przeszłością. Dla porównania w Neście gra obecnie dziesięciu takich zawodników.
- To będę trudne mecze, ale i bardzo emocjonujące, dlatego zapraszamy kibiców na trybuny Tor-Toru - dodał Przemysław Bomastek.

 

Źródło: Nowości

« wstecz

Banery

  • -

Banery

  • ecenter

Banery

  • Sklep hokejowy
  • studio-pro
  • Reklama za 50zł

Kalendarium

W tym miesiącu

Brak wydarzeń w wybranym okresie