Treść strony

Sezon pełen trudnych weekendów

Juniorzy Sokołów Toruń rozpoczęli zmagania ligowe. Pod wodzą nowego trenera rozegrali już sześć meczów. Wszystko wskazuje na to, że zainaugurowane rozgrywki nie będą dla nich łatwe.
 

- Założeniem całego klubu, każdego z trenerów, jest takie, aby przygotować tych młodych chłopaków do dorosłego hokeja. Chcemy, aby każdy z nich podnosił swoje umiejętności - mówi Tomasz Jaworski, członek zarządu klubu Sokoły, a także nowy trener drużyny juniorów, który na tym stanowisku zastąpił Leszka Mingego.

Prowadzony przez niego zespół rozpoczął już zmagania w centralnej lidze, w której o punkty walczyć będzie z siedmioma innymi drużynami z kraju. Już pierwsze mecze uwidoczniły tymczasem pewne problemy.

- Sześciu naszych zawodników przebywa obecnie poza Toruniem. Uczą się w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Sosnowcu. Dla tych, którzy zostali z nami, sezon będzie bardzo trudny, gdyż tutaj, na miejscu, mamy do dyspozycji niewielu graczy - dodaje Tomasz Jaworski. - Cotygodniowe mecze będą dla nich sporym wysiłkiem. Pracowaliśmy i pracować będziemy nad ich kondycją, aby wytrzymali ten sezon.

Od kilku lat największą bolączką toruńskiego klubu młodzieżowego jest natomiast brak bramkarzy, mogących grać na odpowiednim poziomie w Centralnej Lidze Juniorów. Co prawda, w sosnowieckim SMS-ie uczy się Mateusz Studziński, wychowanek Sokołów, aczkolwiek będzie on do dyspozycji szkoleniowca dopiero w fazie play off. W związku z tym działacze sięgnęli po bramkarza... z Gdańska - Konrada Zgrzebnickiego.

- To prawda, uczy się w Toruniu. Myślę, że to dobry materiał na bramkarza. Ma dobre warunki fizyczne. Praca i czas będą działały na korzyść jego i naszą - twierdzi trener Tomasz Jaworski, przed laty golkiper, podpora reprezentacji Polski. - W hokeju, nie tylko młodzieżowym, widoczny jest problem nie tylko z bramkarzami, ale także z obrońcami.

Tych drugich w ostatnich meczach drużyny Sokołów było... zaledwie czterech.

- Tak po prawdzie, to mamy do dyspozycji tylko dwóch nominalnych defensorów. Są to Adrian Jaworski i Adrian Borowicz. Adrian Winkler i Arek Arbart z konieczności grają w obronie - zauważa Tomasz Jaworski. - Jest problem, ale w Polsce wielu trenerów boryka się z podobnymi kłopotami. Postaramy się to jednak jakoś poukładać.

Prowadzona przez niego drużyna rozegrała dotąd sześć spotkań. Sezon rozpoczęła od dwóch wygranych z JKH GKS-em Jastrzębie, a następnie dwukrotnie uległa Zagłębiu Sosnowiec. W miniony weekend torunianie rozegrali kolejne dwa mecze. Przegrali z Ciarko PBS Bankiem Sanok 3:5 i 1:5. Jaki cel stawiają sobie w obecnych rozgrykach?

- Sezon będzie bardzo długi, dlatego zobaczymy, jak nasza gra, a także gra naszych rywali, będzie wyglądać w dalszej części rozgrywek. Liczymy natomiast, że znajdziemy się w pierwszej czwórce tabeli, która uzyska bezpośredni awans do fazy play off - kończy szkoleniowiec juniorów Sokołów Toruń.

Sokoły Toruń - Ciarko PBS Bank Sanok 3:5 (2:3, 1:0, 0:2). Bramki dla torunian: Ł. Błotnicki, J. Rafiński, S. Fraszko

Sokoły Toruń - Ciarko PBS Bank Sanok 1:5 (0:1, 1:1, 0:3). Bramki dla torunian: M. Gerne

Sokoły: Zgrzebnicki; Arbart - Borowicz, Winkler - Jaworski; Gierad - Gerne - Gołaszewski, Błotnicki - Hoppe - S. Fraszko oraz Rafiński, Kuczyński
 
 
Źródło: Nowości

komentarze (1) ()

« wstecz

Banery

  • -

Banery

  • ecenter

Banery

  • Reklama za 50zł
  • Sklep hokejowy
  • Miasto Torun

Kalendarium

W tym miesiącu

Brak wydarzeń w wybranym okresie