Treść strony WYWIADY
1. Sezon 2003/2004 był okresem, w którym w boksie TKH zasiadało aż 3 różnych szkoleniowców. Czy jest Pan zadowolony z rezultatów, jakie osiągnął Pan prowadząc zespół?
Według mojej oceny na pewno zespół zawiódł. Przed sezonem mówiło się o awansie do 4-ki,wzmocniono zespół 5 zawodnikami, a wiec oczekiwanie było jasno sprecyzowane. Po odejściu trenera Rossaka ,gdy przejąłem zespół cala 5 zawodników, którzy mieli być wzmocnieniem dla naszego klubu przestała grac w zespole W tym momencie celem było zajęcie 5 miejsca oraz walka w Finale Pucharu Polski. Zajęliśmy 6 miejsce i to jest moja porażka, nie chce wracać jak do tego doszło. Natomiast w Finale Pucharu Polski wstydu zespół nie przyniósł. Podsumowując krótko odpowiem, ze nie jestem zadowolony z wyniku, ale chce powiedzieć, ze niezmiernie trudno było odbudować zespół pod względem psychicznym. Potrzeba było dużo czasu, aby zmienić mentalność zawodników. Na pewno były i pozytywy dla przykładu zespół potrafił grac w przewadze jak również w osłabieniu, poprawił skuteczność i odzyskał świeżość. Szkoda, że nie mogę posłużyć się dokumentami, można by było określić procentowo (nie mam ich przy sobie, ponieważ przebywam za granica).Proszę pamiętać, że zespół grał bez zawodników z poprzedniego sezonu jak również bez wzmocnień (cala piątka odeszła), a wiec mocno osłabiony z poprzednim sezonem.
2. Kibice są zdecydowanie niezadowoleni z wyników zespołu w przeciągu całego sezonu, Czy obecnych hokeistów nie stać było na walkę o pierwszą czwórkę, Czy też wina leży po innej stronie ?
Zgadzam się z Kibicami, że są niezadowoleni z postawy zespołu, na pewno niezadowolony jest Zarząd Klubu jak również Sponsorzy. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że temu zespołowi było potrzebne wzmocnienie, aby grac o pierwsza 4-ke. Błędem było podpisanie kontraktów z Kleniarem, Kompisem, Csorichem Marcińczakiem natomiast sprawa obrońcy Piekarskiego jest wszystkim znana.
3. W zasadzie zdecydowanie najlepszy mecz, jaki toruńscy hokeiści rozegrali w minionym sezonie to finałowe spotkanie Pucharu Polski, Czego zabrakło "Krzyżakom", Jak Pan ocenia postawę zespołu oraz pracę sędziego w tym spotkaniu ??
Mecz Finału Pucharu Polski był na pewno jednym z lepszych w tym sezonie w naszym wykonaniu i tu zacytuje wypowiedz trenera Podhala Pana Słowakiewicza" To była dobra promocja hokeja w Warszawie i w relacji telewizyjnej. Mecz był dobry. Także głównie dzięki bardzo dobrej grze TKH NESTY “ Co do oceny sędziego to na konferencji prasowej po meczu wyraziłem swoja opinie mówiąc o nie najlepszej pracy sędziego, Pana Zawadzkiego.
4. "Taki sezon jak i jego końcówka" tym hasłem można określić tegoroczne Play-Offy, Co się stało, że drużyna przegrała z Orlikiem ?
Co do gry zespołu w Play-Off, myślę, że mecze z KTH były w miarę dobre i zacięte natomiast mecze z Orlikiem zostały przegrane w fatalnym stylu. Z boku wyglądało to tak jak by zespół Orlika chciał wygrać, natomiast nasz zespół był już zadowolony, że utrzymał się w lidze [nie mowie tu o wszystkich zawodnikach]. Były także inne przyczyny, o których zawodnicy dobrze wiedza, sami siebie ocenili niesolidnym podejściem do meczy.
5. Wiele osób uważa, że popełnił Pan błąd nie wprowadzając młodzieży chociażby na mecze z Krynicą czy też Orlikiem. Mecze ze słabszymi przeciwnikami to duża szansa dla młodych, ambitnych i chętnych do gry hokeistów. Czemu tacy zawodnicy jak Wiśniewski, Ożóg czy też Dalke "grzali ławę" podczas gdy ich starsi koledzy "ślizgali się" na Tor-Torze ??
Nie zgadzam się absolutnie, że popełniłem błąd nie wprowadzając młodych zawodników na mecze z Krynica i Orlikiem. Kiedy młodzi mogli by grac w zespole seniorów to byli potrzebni w I-ligowej drużynie lub grali w rozgrywkach strefowych juniorów. W Play-Off nie korzystałem z nich ponieważ założeniem było wygrać z KTH i Orlikiem i zdobyć 5 miejsce.
6. Panie trenerze jako taktyk nie można mieć zastrzeżeń. Jeżeli chodzi o intensywność treningów to mam pewne uwagi. Czy jedna godzina treningu dziennie czasami przy dwóch dniach wolnych w tygodniu to nie za mało. Zdaje się, że od czasu wyjazdu Rossaka drużyna nie była ani razu na siłowni Panie trenerze tak się trenuje drużynę zawodowa ?
Zgadzam się, że zespół powinien więcej trenować, ale na lodzie a nie na siłowni. Na treningi wytrzymałościowe i siłowe jest określona pora, którą wymusza terminarz rozgrywek. Treningów na lodzie nie było więcej gdyż tylko tyle godzin mieliśmy zagwarantowane. Podam przykład, w danym miesiącu planowałem 34 jednostki treningowe na lodzie a otrzymywałem tylko 26 .Pamiętam czasy kiedy zespół seniorów miał stale godziny od 10 do 11,30 i od 17 do 18,30 codziennie a czy trener skorzystał czy nie zależało to od trenera. W innych klubach w Polsce drużyny nie maja takich problemów. Co do siłowni to są to błędne informacje zespół korzystał z siłowni ale tylko tyle ile było potrzebne aby nie "zabić" świeżości u zawodników. Każdy trener ma swoje merytoryczne założenie pracy, trzeba opierać się na fachowej wiedzy i z niej korzystać.
7. Czy to prawda ze nie układała się współpraca pomiędzy Panem a trenerem juniorów Panem Wisniewskim ?. Dlaczego na mecze finałowe nie pojechali Plaskiewicz i Piotrowski ?
To ze Piotrowski i Plaskiewicz nie pojechali na półfinały juniorów, to nie znaczy, że współpraca pomiędzy mną a Panem Wiśniewskim nie układa się. Podam kilka przykładów :gdy zawody seniorów i I ligi odbywały się w tym samym terminie młodych zawodników jak również rezerwowych desygnowałem do gry w I lidze. Jeżeli chodzi o wyjazd Plaskiewicza na półfinał na przeszkodzie stanął regulamin PZHL ,my graliśmy w piątek w Gdańsku a w niedzielę w Toruniu mecze ,natomiast juniorzy grali w piątek sobotę i niedzielę. Zgodnie z regulaminem zawodnik nie może grać 3 spotkań, co dzień. Druga przyczyna to, to że mamy w zespole seniorów 2 bramkarzy i obaj muszą być na zawodach ligowych bo sędzia nie dopuści do gry gdy nie ma drugiego bramkarza. Kiedy były wolne terminy nic nie stało na przeszkodzie aby Ci zawodnicy grali w I lidze lub zespole juniorów. Ponadto często przed meczami I ligi lub meczy juniorów wspólnie ustalaliśmy składy jak i taktykę.
8. Czy będzie Pan trenerem w nadchodzącym sezonie ? Jeśli tak to, jakich krajowych zawodników widział by Pan w zespole toruńskim ?
Obejmując w ubiegłym roku zespół uzgodniłem z Klubem, że pomogę w trudnej sytuacji i poprowadzę zespół do końca sezonu. Jestem przekonany, że trener, który będzie prowadził w nowym sezonie drużynę dobierze sobie sam zawodników na miarę możliwości finansowych klubu.
Z OKAZJI ŚWIĄT WIELKANOCNYCH NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA ZDROWIA SZCZĘŚCIA oraz WSZELKIEJ POMYŚLNOŚCI przesyła B.WAWRZYNSKI
autor: V@ldi 10.04.2004
Według mojej oceny na pewno zespół zawiódł. Przed sezonem mówiło się o awansie do 4-ki,wzmocniono zespół 5 zawodnikami, a wiec oczekiwanie było jasno sprecyzowane. Po odejściu trenera Rossaka ,gdy przejąłem zespół cala 5 zawodników, którzy mieli być wzmocnieniem dla naszego klubu przestała grac w zespole W tym momencie celem było zajęcie 5 miejsca oraz walka w Finale Pucharu Polski. Zajęliśmy 6 miejsce i to jest moja porażka, nie chce wracać jak do tego doszło. Natomiast w Finale Pucharu Polski wstydu zespół nie przyniósł. Podsumowując krótko odpowiem, ze nie jestem zadowolony z wyniku, ale chce powiedzieć, ze niezmiernie trudno było odbudować zespół pod względem psychicznym. Potrzeba było dużo czasu, aby zmienić mentalność zawodników. Na pewno były i pozytywy dla przykładu zespół potrafił grac w przewadze jak również w osłabieniu, poprawił skuteczność i odzyskał świeżość. Szkoda, że nie mogę posłużyć się dokumentami, można by było określić procentowo (nie mam ich przy sobie, ponieważ przebywam za granica).Proszę pamiętać, że zespół grał bez zawodników z poprzedniego sezonu jak również bez wzmocnień (cala piątka odeszła), a wiec mocno osłabiony z poprzednim sezonem.
2. Kibice są zdecydowanie niezadowoleni z wyników zespołu w przeciągu całego sezonu, Czy obecnych hokeistów nie stać było na walkę o pierwszą czwórkę, Czy też wina leży po innej stronie ?
Zgadzam się z Kibicami, że są niezadowoleni z postawy zespołu, na pewno niezadowolony jest Zarząd Klubu jak również Sponsorzy. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że temu zespołowi było potrzebne wzmocnienie, aby grac o pierwsza 4-ke. Błędem było podpisanie kontraktów z Kleniarem, Kompisem, Csorichem Marcińczakiem natomiast sprawa obrońcy Piekarskiego jest wszystkim znana.
3. W zasadzie zdecydowanie najlepszy mecz, jaki toruńscy hokeiści rozegrali w minionym sezonie to finałowe spotkanie Pucharu Polski, Czego zabrakło "Krzyżakom", Jak Pan ocenia postawę zespołu oraz pracę sędziego w tym spotkaniu ??
Mecz Finału Pucharu Polski był na pewno jednym z lepszych w tym sezonie w naszym wykonaniu i tu zacytuje wypowiedz trenera Podhala Pana Słowakiewicza" To była dobra promocja hokeja w Warszawie i w relacji telewizyjnej. Mecz był dobry. Także głównie dzięki bardzo dobrej grze TKH NESTY “ Co do oceny sędziego to na konferencji prasowej po meczu wyraziłem swoja opinie mówiąc o nie najlepszej pracy sędziego, Pana Zawadzkiego.
4. "Taki sezon jak i jego końcówka" tym hasłem można określić tegoroczne Play-Offy, Co się stało, że drużyna przegrała z Orlikiem ?
Co do gry zespołu w Play-Off, myślę, że mecze z KTH były w miarę dobre i zacięte natomiast mecze z Orlikiem zostały przegrane w fatalnym stylu. Z boku wyglądało to tak jak by zespół Orlika chciał wygrać, natomiast nasz zespół był już zadowolony, że utrzymał się w lidze [nie mowie tu o wszystkich zawodnikach]. Były także inne przyczyny, o których zawodnicy dobrze wiedza, sami siebie ocenili niesolidnym podejściem do meczy.
5. Wiele osób uważa, że popełnił Pan błąd nie wprowadzając młodzieży chociażby na mecze z Krynicą czy też Orlikiem. Mecze ze słabszymi przeciwnikami to duża szansa dla młodych, ambitnych i chętnych do gry hokeistów. Czemu tacy zawodnicy jak Wiśniewski, Ożóg czy też Dalke "grzali ławę" podczas gdy ich starsi koledzy "ślizgali się" na Tor-Torze ??
Nie zgadzam się absolutnie, że popełniłem błąd nie wprowadzając młodych zawodników na mecze z Krynica i Orlikiem. Kiedy młodzi mogli by grac w zespole seniorów to byli potrzebni w I-ligowej drużynie lub grali w rozgrywkach strefowych juniorów. W Play-Off nie korzystałem z nich ponieważ założeniem było wygrać z KTH i Orlikiem i zdobyć 5 miejsce.
6. Panie trenerze jako taktyk nie można mieć zastrzeżeń. Jeżeli chodzi o intensywność treningów to mam pewne uwagi. Czy jedna godzina treningu dziennie czasami przy dwóch dniach wolnych w tygodniu to nie za mało. Zdaje się, że od czasu wyjazdu Rossaka drużyna nie była ani razu na siłowni Panie trenerze tak się trenuje drużynę zawodowa ?
Zgadzam się, że zespół powinien więcej trenować, ale na lodzie a nie na siłowni. Na treningi wytrzymałościowe i siłowe jest określona pora, którą wymusza terminarz rozgrywek. Treningów na lodzie nie było więcej gdyż tylko tyle godzin mieliśmy zagwarantowane. Podam przykład, w danym miesiącu planowałem 34 jednostki treningowe na lodzie a otrzymywałem tylko 26 .Pamiętam czasy kiedy zespół seniorów miał stale godziny od 10 do 11,30 i od 17 do 18,30 codziennie a czy trener skorzystał czy nie zależało to od trenera. W innych klubach w Polsce drużyny nie maja takich problemów. Co do siłowni to są to błędne informacje zespół korzystał z siłowni ale tylko tyle ile było potrzebne aby nie "zabić" świeżości u zawodników. Każdy trener ma swoje merytoryczne założenie pracy, trzeba opierać się na fachowej wiedzy i z niej korzystać.
7. Czy to prawda ze nie układała się współpraca pomiędzy Panem a trenerem juniorów Panem Wisniewskim ?. Dlaczego na mecze finałowe nie pojechali Plaskiewicz i Piotrowski ?
To ze Piotrowski i Plaskiewicz nie pojechali na półfinały juniorów, to nie znaczy, że współpraca pomiędzy mną a Panem Wiśniewskim nie układa się. Podam kilka przykładów :gdy zawody seniorów i I ligi odbywały się w tym samym terminie młodych zawodników jak również rezerwowych desygnowałem do gry w I lidze. Jeżeli chodzi o wyjazd Plaskiewicza na półfinał na przeszkodzie stanął regulamin PZHL ,my graliśmy w piątek w Gdańsku a w niedzielę w Toruniu mecze ,natomiast juniorzy grali w piątek sobotę i niedzielę. Zgodnie z regulaminem zawodnik nie może grać 3 spotkań, co dzień. Druga przyczyna to, to że mamy w zespole seniorów 2 bramkarzy i obaj muszą być na zawodach ligowych bo sędzia nie dopuści do gry gdy nie ma drugiego bramkarza. Kiedy były wolne terminy nic nie stało na przeszkodzie aby Ci zawodnicy grali w I lidze lub zespole juniorów. Ponadto często przed meczami I ligi lub meczy juniorów wspólnie ustalaliśmy składy jak i taktykę.
8. Czy będzie Pan trenerem w nadchodzącym sezonie ? Jeśli tak to, jakich krajowych zawodników widział by Pan w zespole toruńskim ?
Obejmując w ubiegłym roku zespół uzgodniłem z Klubem, że pomogę w trudnej sytuacji i poprowadzę zespół do końca sezonu. Jestem przekonany, że trener, który będzie prowadził w nowym sezonie drużynę dobierze sobie sam zawodników na miarę możliwości finansowych klubu.
Z OKAZJI ŚWIĄT WIELKANOCNYCH NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA ZDROWIA SZCZĘŚCIA oraz WSZELKIEJ POMYŚLNOŚCI przesyła B.WAWRZYNSKI
autor: V@ldi 10.04.2004


