Treść strony SEZON 2007/ 2008


Polacy walczą dziś o utrzymani

Niedzielna potyczka Polaków z Ukraińcami w MŚ juniorów Dywizji
I, choć nie okraszona dużą liczbą bramek, mogła się podobać kibicom.

Polacy od pierwszych minut mieli inicjatywę. Dobrze dysponowani
bramkarze (Michaiło Balaban i Nikifor Szczerba), przez długi czas, nie
pozwalali jednak na rozwinięcie skrzydeł napastnikom przeciwnych drużyn.


Taki jest hokej... młodzieżowy


Tym niemniej, w 48 min, Polacy mogli cieszyć się z prowadzenia,
gdyby Piotr Kmiecik skierował krążek choćby na wysokość 20 centymetrów.
Kontratak biało-czerwonych, na prawym skrzydle, rozpoczął Damian
Kapica, a dokładnym podaniem do Kmiecika popisał się Kasper Bryniczka.
Lewoskrzydłowy pierwszego ataku otrzymał krążek metr przed bramką, gdy
na lodzie leżał już Balaban. Młody Polak trafił jednak w jego parkany.


- Taki jest hokej młodzieżowy. Mieliśmy dogodną sytuację. Strzał był
praktycznie na pustą bramkę, ale się nie udało - powiedział Mariusz
Kieca, trener polskiej kadry. - Rywale mieli tymczasem zawodnika, który
wiedział jak się zachować w dogodnej sytuacji.



Trzy minuty po sytuacji Kmiecika, we własnej tercji krążek zgubił
Sebastian Czapkowski, a jeden z najskuteczniejszych i najgroźniejszych
napastników Ukrainy - Nikita Butsenko - wykorzystał zawahanie obrońcy.
Strzałem w dalszy róg bramki świetnie spisującego się Nikifora
Szczerby, dał prowadzenie swojemu zespołowi.


Trzecie miejsce za wygraną


- Po takim meczu niewiele można powiedzieć - przyznał Mariusz Kieca.
- Zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie, jednak nie mieliśmy w swoich
szeregach zawodnika, który zachowałby zimną krew i strzeliłby tę jedną
bramkę. Uważam, że chłopacy zagrali na sto procent swoich możliwości.
Dali z siebie wszystko.


Gdyby Polacy wygrali niedzielne spotkanie z Ukrainą, mieliby
zapewnione utrzymanie i trzecie miejsce w mistrzostwach, a ponadto, w
dzisiejszym meczu z Kazachstanem (początek o godz. 20), walczyliby o
drugie miejsce. Porażka z Ukrainą (0:1) znacznie skomplikowała
klasyfikację. Dlatego Polacy muszą zdobyć dziś choćby punkt, aby liczyć
na utrzymanie w Dywizji I.


Ostatni dzień gier


  • Terminarz dzisiejszych meczów mistrzostw świata Dywizji I:
    Ukraina - Litwa (godz. 13), Czechy - Słowenia (16.30), Kazachstan -
    Polska (20)
  • Czesi zapewnili już sobie awans do Eilty, do Dywizji II spadnie najgorsza drużyna mistrzostw

Dariusz Łopatka (Nowości)

wstecz

Kontakt

Bannery