Treść strony SEZON 2008/ 2009


Wygrana TKH: Michał Plaskiewicz bohaterem rzutów karnych

Po serii pechowych porażek torunianie w końcu wygrali, po rzutach karnych. Bramkarz TKH nie dał się pokonać.

TKH Nesta - GKS
3:2 (0:0, 0:2, 2:0 - 0:0, 1:0)

Bramki: 0:1
Lipina (36.15), 0:2 Lipina (39.10), 1:2 Bomastek - Salonen  Dołęga
(41.46), 2:2 Paakkarinen (58.45, w przewadze). Karne: Dołęga.TKH:
Plaskiewicz - Dąbkowski, Buril; Bomastek, Salonen (2), Dołęga - Kubat,
Tagtrstom (2); Marmurowicz, Paakkarinen (2), Dzięgiel - Cychowski,
Piotrowski; Jastrzębski (2), Koszarek, Chrzanowski - Koseda, Porębski; Wiśniewski, Kuchnicki, Wieczorek.
Na popularnego "Plastra”
sposobu nie mogli znaleźć kolejno Szoeke, Piekarski i Lipina. W
toruńskiej ekipie trafił niezawodny Dołęga. Ta sztuka nie udała się
Paakkarinenowi i Marmurowiczowi.

Trener Jarmo Tolvanen znowu
zmienił skład dwóch pierwszych formacji. W 1. piątce pozostawił tylko
Salonena, a dołączył do niego wszystkich z drugiej piątki prócz
Dzięgiela. Torunianie zaczęli całkiem inaczej niż w poprzednich
spotkaniach. Od razu zaatakowali. Oddawali mnóstwo strzałów,
szczególnie gracze pierwszej formacji, ale dobrze w bramce jastrzębian
spisywał się Kosowski. Goście sporadycznie zagrażali bramce TKH.

Druga
część meczu była bardziej wyrównana. Przyjezdni zaatakowali odważniej.
Miejscowi z kolei już tak łatwo nie dochodzili do sytuacji
strzeleckich. Końcówka w wykonaniu miejscowych była fatalna. Stracili
dwa gole po akcjach pierwszej formacji GKS. Oba zdobył Lipina przy
pomocy Wolfa i Mleko.

W przerwie między w szatni TKH musiały
paść ostre słowa, bo na lód wyjechał całkiem inny zespół, walczący,
dążący do zdobycia bramki. Na efekty nie trzeba było długo czekać, bo
po niespełna 2 minutach do siatki GKS trafił Bomastek, dobijając krążek
po strzale Salonena.

Niecałe 3 minuty przed ostatnią syreną na
ławkę kar powędrował Labryga. Torunianie zaczęli ostrzeliwać bramkę
GKS. 75 sekund przed końcem do dogrywki doprowadził Paakkarinen.

W
dodatkowym czasie Marmurowicz krążkiem trafił w poprzeczkę. Potem był
popis Plaskiewicza. - Zaczynamy grać dopiero jak mamy nóż na gardle -
mówił kapitan TKH. - To był mecz o 6 punktów, a my ugraliśmy ledwie 2.
Przed trzecią tercją powiedzieliśmy sobie kilka ostrych słów i był
efekt w postaci lepszej gry.

Inne wyniki: Podhale N. Targ -
GKS Tychy 6:0, Zagłębie Sosnowiec - Cracovia 5:1, Naprzód Janów - KH
Sanok 7:3, Stoczniowiec Gdańsk - Polonia Bytom 5:3.

1. Stoczniowiec 32 65 129:98
2. Podhale 30 63 134:77
3. Cracovia 30 57 127:76
4. Zagłębie 31 57 118:99
5. Naprzód 31 53 117:104
6. Tychy 31 48 104:82
7. Jastrzębie 32 45 105:100
8. Sanok 31 37 100:118
9. TKH Nesta 31 33 74:104
10. Polonia 31 7 39:183

Dariusz Knopik (Gazeta Pomorska)

wstecz

Kontakt

Bannery