Treść strony SEZON 2021/ 2022

Wygrała lepsza drużyna.

KH Energa pokonuje na Tor-Torze Tauron Podhale Nowy Targ i z 19 punktami melduje się na drugim miejscu w tabeli PHL.
Ciekawa, dynamiczna gra w pierwszej odsłonie spotkania i trzy zdobyte bramki w przeciągu pięciu minut - podobnie jak w spotkaniu z Unią były wystarczającą zaliczką na dwie kolejne odsłony. 
Wynik meczu otworzył toruński obrońca - Alexander Rodionov w drugiej części pierwszej tercji. Kolejną bramkę strzela Henri Limma, a trzecią dokłada Robert Arrak - obecnie lider klasyfikacji kanadyjskiej w toruńskim zespole.
Co prawda Podhale wygrało drugą tercję 2:0, to jednak nie wystarczyło. Stalowe Pierniki nie dały sobie wydrzeć zwycięstwa.
Na początku ostatniej odsłony, w zamieszaniu podbramkowym Yegor Rozhkov strzela czwartą bramkę. Goście co prawda protestują u sędziów i ci analizują na monitorze całą akcję ponownie. Jednak nie zmieniają swojej decyzji. Gol zdobyty prawidłowo.
Trochę nerwowo robi się jeszcze pod koniec trzeciej tercji, gdy na ławkę kar odesłany zostaje Michał Kalinowski. Jednak Stalowe Pierniki dobrze się bronią i nie pozwalają na zmianę wyniku.

KH Energa Toruń - Tauron Podhale Nowy Targ 
4-2 (3:0, 0:2, 1:0)

Bramki:
1:0 Alexander Rodionov (Patryk Kogut) - 11:21
2:0 Henri Limma (Robert Korchokha, Nikolai Syty) - 12:53
3:0 Robert Arrak (Lauri Huhdanpaa, Alexander Rodionov) - 15:45

3:1 Bartłomiej Wsół (Fabian Kapica, Kacper Kamieniecki) - 22:58
3:2 Artem Pugolovkin (Damian Szurowski) - 33:41 (P)
4:2 Yegor Rozhkov - 42:40

Kary:
KH Energa Toruń - 6 min.
Tauron Podhale Nowy Targ - 0 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder , #51 Mateusz Studziński  

#57 Dmitri Kozlov, #12 Aleksandr Shkrabau
#19 Michał Kalinowski, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut

#23 Yegor Shkodenko, #2 Aleksandr Rodionov    
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #88 Robert Korchokha

#33 Eryk Schafer, 
#29 Jarosław Dołęga, #43 Yegor Rozhkov, #61 Miachał Zając    

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Okiem Kibica - A mnie się podobało!

To nie jest taka liga, że przyjeżdża teoretycznie słabszy i będziesz go ogrywał, jak tylko masz na to ochotę. Tu każdy może wygrać z każdym.
Na zwycięstwa narzekać nie będę. Nie mamy drużyny doskonałej, ale dziś widziałem taką, która miała ochotę do gry.
47 strzałów, mówi samo za siebie, a że wpadły „tylko cztery bramki”… bywa.
Druga tercja to słabsze momenty i błędy w obronie, może dlatego, że poczuliśmy się za pewnie.
W hokeju nie ma pewnie.
Dziś Niderlandki na 9 minut przed końcem prowadziły z Polkami 2-0.
Orlice potrzebowały 105 sekund by wyjść na 3-2 i awansować do kolejnego etapu eliminacji olimpijskich.
To co mnie jeszcze dzisiaj cieszy, to zdobycie się na odwagę i oddawanie strzałów z dystansu.
To był solidny mecz, w którym z przyjemnością można było zobaczyć indywidualne umiejętności niektórych zawodników. 
Choć wiem, że liczy się efektywność, a nie wrażenia artystyczne, to miło było oglądać, jak niektórzy potrafią rozgrywać krążek.
Już w piątek arycytrudny mecz w Sanoku. Zwycięstwo może nas znacznie przybliżyć do finałowego turnieju o Puchar Polski.
Forza TKH!

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, Krzysztof Strzelecki, data: 2021-10-10
  • Alexander Rodionov
    Alexander Rodionov
  • Henri Limma
    Henri Limma
  • Robert Arrak
    Robert Arrak
  • Yegor Rozhkov
    Yegor Rozhkov

Arrak - trzy gole w pięć minut!

Zabójcza trzecia tercja w wykonaniu Stalowych Pierników na oświęcimskim lodowisku, w której torunianie strzelili pięć goli. W przeciągu niecałych sześciu minut toruńscy hokeiści aż czterokrotnie pokonali bramkarza gospodarzy. KH Energa w całym spotkaniu zdobył sześć bramek, a miejscowi odpowiedzieli tylko dwoma.

Hat-trika skompletował Robert Arrak, a po jednej bramce dołożyli: Mikhail Shabanov - w drugiej tercji otwierając wynik meczu oraz Alexander Shkrabau i kapitan Stalowych Pierników - Kamil Kalinowski w trzeciej odsłonie.
Z dobrej strony w toruńskiej bramce pokazał się Conrad Molder, który kilkakrotnie powstrzymywał zapędy oświęcimskich graczy.

Re-Plast Unia Oświęcim - KH Energa Toruń
2-6 (0:0, 0:1, 2:5)


0:1 Mikhail Shabanov (Aleksandr Rodionov, Lauri Huhdanpaa) - 28:58
1:1 Alexei Trandin - 41:21
1:2 Robert Arrak (Dmitri Kozlov, Lauri Huhdanpaa) - 44:23 (P)
1:3 Robert Arrak (Yegor Shkodenko, Lauri Huhdanpaa) - 46:55
1:4 Robert Arrak - 49:08
1:5 Alexander Shkrabau (Lauri Huhdanpaa, Kamil Kalinowski) - 49:43
1:6 Kamil Kalinowski (Aleksandr Rodionov, Mikhail Shabanov) - 56:21

2:6 Victor Rollin Carlsson - 56:32

Kary:
Re-Plast Unia Oświęcim - 2 min.
KH Energa Toruń - 6 min

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder , #51 Mateusz Studziński  

#57 Dmitri Kozlov, #12 Aleksandr Shkrabau
#19 Michał Kalinowski, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut

#23 Yegor Shkodenko, #2 Aleksandr Rodionov    
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #88 Robert Korchokha

#33 Eryk Schafer, #21 Dominik Olszewski,
#29 Jarosław Dołęga, #43 Yegor Rozhkov, #61 Miachał Zając    

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2021-10-09

„Okiem kibica…”  - I runda na 3+

Trójka… z plusem - taką ocenę wystawiam KH Energa Toruń za I rundę Polskiej Hokej Ligi. 
Świetny początek i dobre momenty to za mało na świadectwo z paskiem. 
Rozbudzone apetyty toruńskich kibiców dość szybko zostały zweryfikowane, gdy przyszło stawić czoła ligowym potentatom.
Póki co zajmujemy czwarte miejsce (lub piąte, bo Tychy muszą rozegrać mecz z Podhalem). 
Cztery zwycięstwa (Re-Plast Unia Oświęcim, Ciarko STS Sanok, Tauron Podhale Nowy Targ i JKH GKS Jastrzębie) dają chyba realny obraz aktualnej siły. 
Pisałem wcześniej, że ta drużyna ma zadatki na bycie dobrą i dalej to podtrzymuje. Ale możliwe jest to tylko wtedy, gdy zagramy mecz niemal wzorowo taktycznie (jak z JKH), a zawodnicy ustrzegą się błędów. Niestety popełniamy ich zbyt wiele. Zamiast grać prosty hokej (o czym mówi trener) sami utrudniamy sobie życie. Koronkowe akcje można rozgrywać, gdy wysoko wygrywasz. Widać problemy z wjazdem do tercji ataku, nawet wtedy, gdy gramy w przewagach. Nadal brakuje prób uderzeń z dystansu. 
W sumie straciliśmy 24 bramki (średnio 3 na mecz - dużo!), to efekt raczej słabej gry obronnej - nie tylko obrońców, bo obrona zaczyna się od napastników. Jeśli tracisz trzy bramki na mecz, to musisz strzelić co najmniej cztery. Na dziś to trudne, bo brak „bombardiera”. 
A w bramce? Póki co, żaden z bramkarzy nie wszedł na poziom Svenssona z ubiegłego sezonu, czy też Spesnego, gdy zaczynał w Toruniu. Nie mamy bramkarskiej „1”, a bramkarze bronią rotacyjnie (C. Molder 5 meczów – 91,2% obron, M. Studziński 3 – 88,8% obron). 
Nie będą tu wystawiał negatywnych ocen poszczególnym obrońcom, chciałbym jednak wskazać na tych, którzy wydaje mi się, że są w tej chwili najsolidniejsi – to Aleksander Szkrabow i Mateusz Zieliński. Pierwszy za solidność, a drugi za dobrą grę ofensywną. 
Napastnicy… I tu widać pewne słabości. Brak lidera/ liderów - zawodnika, który regularnie punktuje w meczach. Moim zdaniem jest to przyczyną tego, że nie stać nas w tej chwili na względnie regularne wygrywanie. Rolę tę, w jakimś stopniu pełni dobrze prezentujący się kapitan Stalowych Pierników - Kamil Kalinowski (7 punktów), ale to za mało. Potrzebujemy więcej. 
Wrzucam tu kamyczek do ogródka zagranicznych napastników. Zawsze twierdziłem, że wymagania przed nimi powinny być wysokie. Tymczasem najlepszy z nich Robert Arrak ma 6 punktów w 8 meczach, inni po 3, 4, lub 5 Mało! Jak na zawodników, którzy na lodzie spędzają mnóstwo czasu, grają w przewagach etc. 
Dalej zastanawia mnie też rola M. Zająca, który zagrał 6 meczów, ma 0 punktów w dorobku, a jego gra delikatnie mówiąc nie powala i obniża potencjał czwartego ataku, w którym zazwyczaj występuje. 
I tu dodam jeszcze małą dygresję na temat tego, co nazwano „nowym otwarciem”. 
Mamy kilku młodych toruńskich zawodników w drużynie. Trudno ocenić ich poziom, bo wątpię, czy wszyscy razem łącznie zagrali więcej niż 20 minut w 8 kolejkach. Po części to rozumiem. 
W Toruniu nie możemy sobie pozwolić na to, co już dawno robi Sanok, a obecnie także Podhale. Słabe wyniki zniechęciłby kibiców i sponsorów. Tylko, że Sanok owoce będzie zbierał już wkrótce, a u nas ten proces znacznie się wydłużać. 
Czy zdążymy się tym sposobem przygotować na pewny już koniec ligi open? Czy warto inwestować w młodzieżowca z Gdańska, gdy Sokoły takich obecnie dostarczają? W mojej ocenie, to trochę markowanie "nowego otwarcia” i strata czasu. Ale to tylko ocena I rundy i dużo jeszcze przed nami. Wiele rzeczy można poprawić. Jeszcze będą okazje do gestów zwycięstwa. 
Trzymam kciuki moja DRUŻYNO! 
A Wy jaką ocenę wystawiacie? Czekamy na Wasze opinie (redakcja@hokej.torun.pl).

  • autor: Krzysztof Strzelecki, data: 2021-10-03

Porażka SMS-u Toruń na własnym lodowisku.

Dzisiaj (3.10), w ramach ósmej kolejki Młodzieżowej Hokej Ligi drużyna SMS-u Toruń podejmowała na Tor-Torze SMS PZHL Katowice. Mecz zakończył się wynikiem 5:6. Było to czwarte z rzędu wygrane spotkanie przez katowiczan.

Mecz w Toruniu od samego początku był bardzo interesujący. Kibice zgromadzeni na Tor-Torze oglądali dużą ilość strzałów na bramkę oddawanych po obydwu stronach lodowiska.
Torunianie wyszli na prowadzenie w pierwszej odsłonie meczu po składnej akcji. Golkipera gości - Jakuba Ciućkę pokonał Patryk Napiórkowski grający z numerem 24. 
Na odpowiedź ze strony przyjezdnych musieliśmy czekać 10 minut. Gola, gdy katowiczanie grali w liczebnej przewadze zdobył Arkadiusz Karasiński. Rezultatem 1:1 zakończyła się pierwsza tercja meczu.

Początek drugiej odsłony to obustronne ataki na bramkę. Cztery minuty po rozpoczęciu  sędzia nałożył karę na Jędrzeja Jarmolińskiego z SMS-u Toruń, który spowodował upadek przeciwnika. Goście potrzebowali tylko czterech sekund, aby po uderzeniu w kierunku bramki Lisewskiego krążek znalazł się w siatce. SMS PZHL Katowice objął prowadzenie. 
Drużyna gospodarzy szukała sposobu, aby doprowadzić do wyrównania, lecz to się ostatecznie nie udało. Kontrę natomiast wyprowadzili katowiccy hokeiści, którzy podwyższyli prowadzenie! 
Tym razem, gumę po strzale wprowadził do bramki Karasiński. 
Torunianie po stracie gola wzięli się szybko w garść i już po minucie zmniejszyli stratę. Kamil Wiwatowski strzela na 2:3. 
Nikt się nie spodziewał, że w dwie minuty SMS z Torunia doprowadzi do wyrównania. Patryk Napiórkowski, na 12 sekund przed zakończeniem drugiej tercji, przyniósł radość toruńskim kibicom. To właśnie po tym golu, na przerwę gospodarze schodzili z dobrymi humorami.

Szkoleniowiec SMS-u PZHL Katowice na trzecią tercję meczu, w miejsce Jakuba Ciućki desygnował do bramki Tomasza Grobelkiewicza. 
Cztery minuty po rozpoczęciu ostatniej odsłony goście wychodzą na prowadzenie. Mikołaj Kociszewski, po zamieszaniu w tercji obronnej zdobywa kolejną bramkę dla Katowic. 
Następnie do remisu doprowadza toruński napastnik - Jakub Mularczyk. 
Pięć minut przed zakończeniem rywalizacji, na ławkę kar - za atak kijem trzymanym oburącz odesłany zostaje napastnik gospodarzy - Karol Zberek. 
Katowiczanie zdobywają dwie kolejne bramki w krótkim okresie czasu. Wydawało się, że mecz zakończy się rezultatem 4:6, lecz na 17 sekund przed końcową syreną Olvier Kurnicki zdobywa gola i zmniejsza rozmiary porażki na 5:6.
Warto zauważyć, że gospodarze dysponowali podczas meczu niepełnymi trzema formacjami. 

SMS Toruń – SMS PZHL Katowice
5-6
(1:1, 2:2, 2:3)

Bramki:
1:0 Patryk Napiórkowski (Jakub Mularczyk) - 07:38
1:1 Arkadiusz Karasiński (Kacper Łukawski) - 16:16
1:2 Mikołaj Kociszewski (Kacper Łukawski, Szymon Maćkowski) - 24:30 (P)
1:3 Arkadiusz Karasiński - 36:51
2:3 Kamil Wiwatowski (Patryk Napiórkowski) - 38:36
3:3 Patryk Napiórkowski (Kamil Wiwatowski, Jakub Mularczyk) - 39:48

3:4 Mikołaj Kociszewski (Kacper Łukawski, Szymon Maćkowski) - 44:06
4:4 Jakub Mularczyk - 51:46
4:5 Szymon Maćkowski (Paweł Wybiral, Mikołaj Kociszewski) - 55:58 (P)
4:6 Paweł Wybiral - 57:44 (O)
5:6 Olivier Kurnicki – 59:43

Kary:
SMS Toruń – 8 min.
SMS PZHL Katowice - 10 min.

Skład SMS Toruń:
#1 Maksymilian Lisewski, #30 Dominik Buczek    

#11 Olivier Kurnicki, #7 Mateusz Błotnicki    
#8 Jakub Mularczyk, #10 Kamil Wiwatowski, #24 Patryk Napiórkowski

#17 Eryk Schafer, #22 Adam Kowalski    
#9 Karol Zberek, #16 Michał Wiwatowski, #21 Michał Nawrot    

#18 Michał Gołębiewski, #12 Jędrzej Jarmoliński

Trener:
Wojciech Milan

  • autor: Jan Stepiczew, data: 2021-10-04

Zwyciężył mocniejszy.

Trzeci z rzędu przegrany mecz Stalowych Pierników. Minimalna porażka w Krakowie, następnie przegrana na Tor-Torze z GKS-em Tychy i teraz z GKS-em Katowice 4:1. Jak gra obecnie toruński zespół? Odpowiedzi udzielił kapitan KH Energa w krótkiej wypowiedzi dla hokej.net.

"– Od trzech spotkań gramy słaby hokej. Musimy wszyscy razem na spokojnie usiąść i przeanalizować pewne rzeczy. Mamy tydzień do następnego spotkania...." - więcej na hokej.net.

Jedyną bramkę dla toruńskiego zespołu zdobył Michał Kalinowski.


 GKS Katowice - KH Energa Toruń
4-1
(2:0,1:0,1:1)

Bramki:
1:0 Anthon Eriksson (Mathias Lehtonen, Patryk Krężołek) - 10:00
2:0 Grzegorz Pasiut (Mateusz Rompkowski, Patryk Wronka) - 13:19
3:0 Anthon Eriksson (Patryk Krężołek, Mathias Lehtonen) - 39:12
4:0 Carl Hudson (Bartosz Fraszko) - 50:16
4:1 Michał Kalinowski (Robert Arrak, Henri Limma) - 55:49 (P)

Kary:
GKS Katowice - 8 min.
KH Energa Toruń - 12 min

Skład KH Energa Toruń:
#51 Mateusz Studziński, #70 Conrad Molder   

#57 Dmitri Kozlov, #12 Aleksandr Shkrabau
#19 Michał Kalinowski, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut

#23 Yegor Shkodenko, #2 Aleksandr Rodionov    
#9  Miro Lehtimaki, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #88 Robert Korchokha

#16 Bartosz Skólmowski, #69 Jakub Wenker
#21 Dominik Olszewski, #43 Yegor Rozhkov, #61 Miachał Zając    

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2021-10-01

Dużo strzałów - mało bramek.

Stalowe Pierniki, po dobrym meczu przegrywają na Tor-Torze z GKS-em Tychy 2:3. Pomimo oddania prawie dwukrotnie więcej strzałów na bramkę przeciwnika nie udało się wyjść zwycięsko z tego pojedynku. Bramkarz gości bardzo dobrze wywiązywał się ze swojej roli, a napastnicy KH Energa muszą popracować nad skutecznością.
Tylko Mateusz Zieliński i Robert Arrak zdołali pokonać Lewartowskiego. Drużyna walczyła do ostatniej sekundy i próbowała odwrócić losy tego meczu jednak tym razem się nie udało. 

KH Energa Toruń  - GKS Tychy
2-3
(0:0, 2:2, 0:1)

Bramki:
0:1 Christian Mroczkowski (Michael Cichy) - 30:00 (P)
1:1 Mateusz Zieliński (Kamil Kalinowski, Patryk Kogut) - 35:33
2:1 Robert Arrak (Lauri Huhdanpaa) - 36:28

2:2 Radosław Galant (Artyom Smirnov, Bartłomiej Pociecha) - 39:59
2:3 Kamil Wróbel (Alexander Szczechura) - 42:47

Kary:
KH Energa Toruń  - 6 min.
GKS Tychy - 8 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder, #51 Mateusz Studziński    

#57 Dmitri Kozlov, #12 Aleksandr Shkrabau
#9  Miro Lehtimaki, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut

#23 Yegor Shkodenko, #2 Aleksandr Rodionov    
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #88 Robert Korchokha

#16 Bartosz Skólmowski, #21 Dominik Olszewski
#19 Michał Kalinowski, #43 Yegor Rozhkov, #61 Miachał Zając   

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Okiem kibica…
Po trzech kolejkach niektórzy już wieszali tej drużynie medale na szyjach i choć KH Energa ma potencjał na wygrywanie, to jeszcze dużo pracy trzeba wykonać by wejść na sportowy olimp.
Przede wszystkim trzeba się wyzbyć prostych błędów, po których tracimy bramki. One mają duży wpływ na nasze porażki.
Zarówno w meczach z Sosnowcem, Krakowem i dziś zawodnikom przytrafiały się fatalne w skutkach błędy (wszystkie te mecze przegraliśmy).
Dziś mieliśmy kolejne roszady w składzie. Do czwartego ataku przesunięty został Michał Kalinowski, który nie może się wstrzelić w bramkę rywali. Czekamy Michał!
W sumie zagraliśmy dobry mecz, choć Lewartowski bronił poprawnie to wiele krążków wybijał tak, że można było z tego kilka bramek strzelić. Niestety toruńscy zawodnicy nie byli wtedy we właściwych miejscach. W końcu mamy bramkę z dystansu. Brawo Mateusz! Chcemy więcej!
Drużyna, na moje oko gra taktyczny hokej i stara się realizować założenia trenerskie. Zdecydowanie mniej w tym sezonie radosnego grania. Dobrze się to ogląda, a niektórych zawodników wręcz podziwia. Imponuje mi Laurii Hundanmpaa - dynamiczny, waleczny, świetnie jeżdżący na łyżwach. Na plus także M. Syty. Zagadką pozostaje dla mnie rola Michała Zająca. Gra dość regularnie jednak niewiele wnosi. A na trybunach lub ławce siedzą Dominik Olszewski, Jarek Dołęga, o najmłodszych zawodnikach już nie wspominając.
Co ciekawe, dziś w barwach Tychów niedawni liderzy naszej drużyny: Serguszkin, Feofanov, Smirnow, a w toruńskich P. Kogut. Żaden z nich nie odgryzł się bezpośrednio na swoich niedawnych kolegach.

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, Krzysztof Strzelecki, data: 2021-09-26
  • Mateusz Zieliński
    Mateusz Zieliński
  • Robert Arrak
    Robert Arrak

Cracovia minimalnie lepsza.

Stalowe Pierniki wracają z Krakowa bez punktów. Podopieczni Rudolfa Rohacka strzelają dzisiaj cztery bramki, a torunianie odpowiadają trzema. Trzy gole zdobyte przez miejscowych już w pierwszej odsłonie pozwoliły na kontrolowanie meczu.
Jedna bramka dla KH Energa, strzelona w drugiej tercji przez Kamila Kalinowskiego dawała szansę na to, by od początku ostatniej odsłony zaatakować i zdobyć kontaktowego gola. Tak się jednak nie stało. To gospodarze kolejny raz pakują krążek do toruńskiej bramki tuż po gwizdku sędziego (40:45) i jest 4:1.
Cztery minuty później Robert Arrak pokonuje bramkarza Cracovii i mamy 4:2.
Od pięćdziesiątej pierwszej minuty Stalowe Pierniki dwa razy grają z przewagą jednego zawodnika, jednak krakowianie dobrze się bronią i nie udaje się umieścić krążka w bramce Cracovii.
W pięćdziesiątej siódmej minucie Lauri Huhdanpaa zdobywa kontaktową bramkę i daje nadzieję na doprowadzenie do remisu. Jednak czasu zostało zbyt mało i Cracovia nie daje sobie wydrzeć zwycięstwa. Dzisiaj KH Energa nie dopisuje na swoim koncie punktów w ligowej tabeli.

Comarch Cracovia - KH Energa Toruń
4 : 2
(3:0, 0:1, 1:2)


Bramki:
1:0 Maksim Ignatovich (Collin Shirley, Ivan Iatsenko) - 10:05
2:0 Yevgeni Bodrov - 13:24 (PP)
3:0 Igor Augustyniak (Antoni Dziurdzia, Jiri Gula) - 15:50
3:1 Kamil Kalinowski (Yegor Shkodenko, Aleksandr Rodionov) - 22:54
4:1 Maksim Ignatovich (Erik Nemec) - 40:45
4:2 Robert Arrak - 44:30
4:3 Lauri Huhdanpaa (Michał Kalinowski) - 56:47    

Kary:
Comarch Cracovia - 6 min.
KH Energa Toruń - 6 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder, #51 Mateusz Studziński    

#57 Dmitri Kozlov, #12 Aleksandr Shkrabau
#9  Miro Lehtimaki, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut

#23 Yegor Shkodenko, #2 Aleksandr Rodionov    
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #19 Michał Kalinowski

#16 Bartosz Skólmowski, #61 Miachał Zając    
#88 Robert Korchokha, #43 Yegor Rozhkov, #29 Jarosław Dołęga

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2021-09-24

Dobra, twarda gra i zwycięstwo.

To był bardzo dobry mecz w wykonaniu Stalowych Pierników. Szybka, twarda gra. No i bramki, których dzisiaj zobaczyliśmy aż sześć. Ważne, że toruńscy hokeiści zdobyli cztery, a przeciwnicy z Jastrzębia odpowiedzieli tylko dwiema. KH Energa ogrywa na Tor-Torze Mistrzów Polski.

Pierwsze celne trafienie w tym spotkaniu, gdy gramy z przewagą jednego zawodnika zalicza powracający do składu (nie grał w trzech ostatnich meczach) Jarosław Dołęga. Pierwsza odsłona kończy się wynikiem 1:0 dla miejscowych.
Druga tercja - bardziej wyrównana, w której oglądamy po dwa celne trafienia dla każdej z drużyn obfituje też w dużą ilość kar dla obydwu drużyn.
Celne trafienia dla KH Energa zaliczają Mikhail Shabanov i Robert Arrak.
W trzeciej tercji hokeiści JKH GKS Jastrzębie mocno napierają na bramkę Conrada Moldera jednak nie są w stanie umieścić krążka w siatce. Szóstym zawodnikiem na lodowisku są w tym momencie toruńscy kibice, którzy bardzo głośno wspierają z trybun swoich ulubieńców. Kropkę nad "i" stawia w tym meczu napastnik Stalowych Pierników - Robert Korchokha, który w 58 minucie pieczętuje zwycięstwo strzelając czwartą bramkę. Brawa za ten mecze należą się dla całego zespołu!
 

KH Energa Toruń - JKH GKS Jastrzębie
4:2
(1:0, 2:2, 1:0)

Bramki:
1:0 Jarosław Dołęga (Lauri Huhdanpaa, Yegor Shkodenko) - 9:45 (P)
2:0 Mikhail Shabanov (Robert Arrak, Dmitri Kozlov) - 25:48

2:1 Frenks Razgals (Maciej Urbanowicz, Egils Kalns) - 27:53 (P)
3:1 Robert Arrak ( Jarosław Dołęga, Yegor Shkodenko) - 31:48
3:2 Maciej Urbanowicz (Radosław Nalewajka, Vitalijs Pavlovs) - 36:27
4:2 Robert Korchokha - 57:20

Kary:
KH Energa Toruń - 12 min.
JKH GKS Jastrzębie - 14 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70  Conrad Molder, #51  Mateusz Studziński 

#57  Dmitri Kozlov, #12 Aliaksandr Shkrabau
#9  Miro Lehtimaki, #10 Kamil Kalinowski, #68    Patryk Kogut 

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #19  Michał Kalinowski

#23 Yegor Shkodenko, #2  Aleksandr Rodionov    
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa    

#33 Eryk Schafer, #61 Miachał Zając    
#88 Robert Korchokha, #43 Yegor Rozhkov, #29 Jarosłąw Dołęga

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

"Okiem kibica… "
Czekałem na mecze takie jak dzisiejszy, które pokazują wartość drużyny na tle bardzo silnego przeciwnika. Choć kolejne będą równie trudne, to już inaczej patrzę na wartość zespołu.
Nie mam już wątpliwości, że to jest grupa zawodników, którzy mogą dać nam wiele radości.
13 napastników, 7 obrońców w dzisiejszym meczu wystawił trener Jussi Tupammaki. Gramy na 3 pary obrońców, niczym w NHL i choć zdarzają się błędy, to dobrze się zdecydowaną większość tych chłopaków ogląda.
Wynik spotkania otworzył,  powracający do składu Jarek Dołęga, który pokazał jak się gra na bramkarzu, gdy jest liczebna przewaga. Później dołożył jeszcze asystę przy golu Arraka. To była dobra decyzja trenera.
W dzisiejszym meczu trener dokonał pewnych symbolicznych korekt piątek. Ta która była dotąd pierwsza, dziś była trzecią. To chyba taki zabieg, który miał zmotywować co niektórych do lepszej postawy i w przypadku R. Arraka, na którego trochę narzekałem efekt dało znakomity.
Tempo meczu bardzo dobre. Wiele sytuacji podbramkowych. W 3 tercji oddaliśmy inicjatywę JKH, ale udało się przetrwać trudne chwila, a R. Korczocha, po kontrze umieścił wzorcowo krążek w bramce. 
Można się przyczepić do rozgrywania przewag - szczególnie na tle JKH, które potrzebowało 6 sekund i 3  podań aby umieścić krążek w naszej bramce. Ważne jednak, że jesteśmy skuteczni w tym elemencie, nie musi być pięknie.
Panowie dziękuję! Dobra robota!

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, Krzysztof Strzelecki, data: 2021-09-21
  • KH Energa Toruń - JKH GKS Jastrzębie
  • KH Energa Toruń - JKH GKS Jastrzębie
  • KH Energa Toruń - JKH GKS Jastrzębie
  • KH Energa Toruń - JKH GKS Jastrzębie
  • KH Energa Toruń - JKH GKS Jastrzębie
  • KH Energa Toruń - JKH GKS Jastrzębie

9 sekund.

Nie było czwartej z rzędu wygranej dla KH Energa. A mogło. Niestety, to gospodarze wykorzystali szansę mając w decydującym momencie o dwóch graczy na lodzie więcej. Potrzebowali zaledwie dziewięciu sekund, aby pokonać Mateusza Studzińskiego i zapisać na swoim koncie wygraną.

Do rozstrzygnięcia tego spotkania potrzebna była dogrywka. Po trzech tercjach na tablicy widniał remis 4:4. Dwa gole na swoim koncie zapisał w tym meczu kapitan Stalowych Pierników - Kamil Kalinowski. Po jednym trafieniu dołożyli: Nikolai Syty i Miro Lehtimaki. Do pięćdziesiątej minuty to torunianie mieli o jednego gola więcej. Później szczęście było po stronie gospodarzy. Najpierw do wyrównania doprowadza Tomasz Kozłowski. A później...
Podwójna kara - w 59 minucie dla Rozkhova oraz tuż po rozpoczęciu dogrywki dla Shkodenki (60:34 min.) ułatwiła hokeistom Zagłębia sprawę. Pięciu na trzech, 60:43 min. - Kozłowski do Nikiforova i po meczu.

Zagłębie Sosnowiec - KH Energa Toruń
5:4d
(1:1, 2:1, 1:2, 1:0 d)

Bramki:
0:1 Kamil Kalinowski (Mateusz Zieliński) - 12:30
1:1 Aleksandr Vasilev (Yevgeni Nikiforov, Michał Bernacki) - 18:48
2:1 Andrei Dubinin (Michał Bernacki) - 23:53
3:1 Dominik Nahunko (Tomasz Kozłowski) - 25:55
3:2 Kamil Kalinowski (Robiert Korchokha) - 39:28 (P)
3:3 Nikolai Syty (Adrian Jaworski) - 43:07 (PP)
3:4 Miro Lehtimaki - 44:23 (P)

4:4 Tomasz Kozłowski (Dominik Nahunko, Bartłomiej Bychawski) - 50:26
5:4 Yevgeni Nikiforov - 60:43 (PP)

Kary:
Zagłębie Sosnowiec - 6 min.
KH Energa Toruń - 6 min.

Skład KH Energa Toruń:
#51  Mateusz Studziński, #70  Conrad Molder

#23 Yegor Shkodenko, #2  Aleksandr Rodionov    
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa    

#11 Adrian Jaworski, #12 Aliaksandr Shkrabau
#9  Miro Lehtimaki, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut 

#13 Oskar Bajwenko, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #19  Michał Kalinowski

#33 Eryk Schafer, #16 Bartosz Skólmowski    
#88 Robert Korchokha, #43 Yegor Rozhkov, #61 Michał Zając

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

"Okiem kibica" -  Kocham Sosnowiec...
Za hokejowe emocje jakie zwykle dostarczają mecze Stalowych Pierników w tym mieście. Dzisiejszy mecz był szybki, choć nie stał na wysokim poziomie, bo obrona obydwu drużyn monolitem nie jest. Pod nieobecność Kozłowa zagraliśmy zasadniczo na trzy pary obrońców. Obecność młodzieżowej czwartej pary miała raczej charakter statystyczny. 
Widać, że w przypadku kontuzji możemy mieć kłopoty i przydałby się jeszcze jeden obrońca, bo tempo gry w meczach PHL jest naprawdę niezłe.
W tym meczu wykorzystaliśmy trzy z trzech przewag! To świetne osiągnięcie. Cały mecz był sinusoidą i dobre momenty przeplataliśmy słabszymi. Zawodzi trzeci atak, a jego najsłabszym ogniwem jest Limma. 
Więcej także oczekiwałem po Robercie Arraku, ale jego dynamiczne wejścia do tercji nie przynoszą wymiernych skutków. Zagłębie wykorzystało dziś nasze słabości, ale wierzę że da się je wyeliminować.
Nasza drużyna się cały czas buduje. Dość ciekawą sytuacje mamy w bramce, której naprzemian strzegą obaj bramkarze. Zobaczymy, czy trener będzie poszukiwał nowych rozwiązań, czy szlifował te, które już wypracował.

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, Krzysztof Strzelecki, data: 2021-09-19

Molder z czystym kontem.

Stalowe Pierniki pokonały 2:0 hokeistów z Grodu Grzegorza, a toruński bramkarz po raz pierwszy w tym sezonie zanotował shutout. Mecz prowadzony w dość szybkim tempie w pierwszej odsłonie nie przyniósł jednak bramki dla żadnej z drużyn. Bramkarze -  Patrik Spesny oraz Conrad Molder nie dali się zaskoczyć i zachowali czyste konto.

Wynik, w dwudziestej siódmej minucie meczu otworzył Mikhail Shabanov zdobywając gola po podaniu Lauriego Huhdanpy.
I wynikiem 1:0 dla KH Energa zakończyła się druga tercja tego spotkania.

Na kolejną bramkę musieliśmy czekać aż do pięćdziesiątej minuty meczu. Drugi raz tego dnia bramkarza gości pokonał Lauri Huhdanpaa.

KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok
2:0
(0:0, 1:0, 1:0)

Bramki:
1:0 Mikhail Shabanov (Lauri Huhdanpaa) - 26:35
2:0 Lauri Huhdanpaa (Robert Arrak) - 49:50

Kary:
KH Energa Toruń - 8 min.
Ciarko STS Sanok - 8 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70  Conrad Molder, #51  Mateusz Studziński    

#23 Yegor Shkodenko, #2  Aleksandr Rodionov    
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa    

#57  Dmitri Kozlov, #12 Aliaksandr Shkrabau
#9  Miro Lehtimaki, #10 Kamil Kalinowski, #68    Patryk Kogut 

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #19  Michał Kalinowski

#71 Filip Mazurkiewicz, #16 Bartosz Skólmowski    
#88 Robert Korchokha, #43 Yegor Rozhkov, #21 Dominik Olszewski

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło


"Okiem kibica"
Trzy mecze, trzy zwycięstwa to zdecydowanie dobry początek sezonu, chociaż daleko by mówić o świetnej grze. Widać, że zdaje sobie z tego sprawę trener, który dokonał roszad w składzie. Do pierwszej nieskutecznej dotąd piątki w miejsce M. Kalinowskiego przesunięty został M. Szabanow. Manewr ten bez wątpienia się powiódł, bo to właśnie ten atak strzelił dziś dwie bramki.
Trochę gorzej wygląda sytuacja w czwartym ataku gdzie rotacja jest znaczna. Zobaczymy kiedy trener znajdzie optymalne rozwiązania.
Dziś mecz w wykonaniu naszej drużyny nie stał na wysokim poziomie, szczególnie w pierwszej tercji przewaga Sanoczan była bezdyskusyjna, gra nie kleiła się ani w ofensywie, ani w defensywie. Gdyby nie Conrad Mölder i słaba skuteczność STS (tylko 1 bramka w 3 spotkaniach) wynik w pierwszej tercji mógł być znacznie gorszy niż 0-0.
Kolejne tercje to gra już bardziej wyrównana, o czym zresztą może świadczyć statystyka strzałów 23-22.
Nie było to porywające widowisko. Gra jest szybka i to stanowi atut naszej drużyny, ale widać też gołym okiem, to czego nie ma u nas od dawana… strzały z niebieskiej, strącenia, przekierownia. W toruńskim zespole widać brak zdecydowanego lidera.
Już kiedyś zastanawiałem się, czy bez takiego można sięgnąć po sukcesy?
Wkrótce przekonamy się na co tak naprawdę stać Stalowe Pierniki, bowiem już w niedzielę bardzo trudny pojedynek z dobrze grającym Zagłębiem Sosnowiec, a kolejnym rywalem będzie JKH!

Zobacz skrót meczu.

  • autor: Tomasz Michalczuk, Krzysztof Strzelecki, data: 2021-09-16
  • KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok
  • KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok
  • KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok
  • KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok
  • KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok
  • KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok
  • KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok
  • KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok
  • KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok
  • KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok
  • KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok
  • KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok

Zwycięstwo w Nowym Targu.

Stalowe Pierniki wygrywają wyjazdowe spotkanie z Szarotkami 5:2. Trener Jussi Tupamaki w bramce ustawił w tym meczu Mateusza Studzińskiego. Do Nowego Targu pojechali również zawodnicy, którzy nie wystąpili w inauguracyjnym meczu na Tor-Torze - Dominik Olszewski oraz Yegor Rozhkov. Szansę do debiutu w PHL otrzymał młody toruński zawodnik Jakub Wenker.

Na listę strzelców w toruńskim zespole wpisali się: Yegor ShkodenkoRobert KorchokhaHenri Limma (plus asysta)Bartosz Skólmowski (plus asysta) oraz Patryk Kogut (w końcówce spotkania do pustej bramki).

Tauron Podhale Nowy Targ - KH Energa Toruń
2-5 (1:2, 0:1, 1:2)

 

0:1 Yegor Shkodenko (Henri Limma) - 02:03 (O)
1:1 Adrian Słowakiewicz (Filip Wielkiewicz) - 08:33
1:2 Robert Korchokha (Dmitri Kozlov, Bartosz Skólmowski) - 19:36
1:3 Henri Limma (Mateusz Zieliński) - 31:47
1:4 Bartosz Skólmowski (Mikhail Shabanov, Dmitri Kozlov) - 43:03 (O)

2:4 Gleb Bondaruk (Dawid Majoch, Marcin Kolusz) - 49:14 (P)
2:5 Patryk Kogut - 59:32

Kary:
Tauron Podhale Nowy Targ - 6 min.
KH Energa Toruń - 18 min.

Skład KH Energa Toruń:
#51  Mateusz Studziński, #70  Conrad Molder

#23 Yegor Shkodenko, #2  Aleksandr Rodionov    
#19  Michał Kalinowski, #17 Robert Arrak, #86     Lauri Huhdanpaa    

#57  Dmitri Kozlov, #12 Aliaksandr Shkrabau
#9  Miro Lehtimaki, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut 

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #44 Mikhail Shabanov

#69 Jakub Wenker, #16 Bartosz Skólmowski    
#21 Dominik Olszewski, #43 Yegor Rozhkov, #88 Robert Korchokha

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2021-09-12

Udana inauguracja.

Pierwszy mecz w sezonie, to zawsze duże wydarzenie. Oficjele, przemowy, hymn, emocje. Każdy zawodnik chce zaprezentować się jak najlepiej na własnym lodowisku i przed swoją publicznością. Dzisiaj w toruńskiej drużynie prawie wszystko zagrało (w dwóch pierwszych tercjach). KH Energa wygrywa inauguracyjny mecz w sezonie 2021/ 2022. Stalowe Pierniki aż sześciokrotnie pokonują bramkarza gości.

KH Energa Toruń - Re-Plast Unia Oświęcim
6-4
(3:0, 2:0, 1:4)

Bramki:
1:0 Nikolai Syty (Kamil Kalinowski) - 12:57 (P)
2:0 Patryk Kogut (Kamil Kalinowski, Adrian Jaworski) - 15:32
3:0 Patryk Kogut (Dmitri Kozlov, Miro Lehtimaki) - 18:20
4:0 Kamil Kalinowski (Mikhail Shabanov, Nikolai Syty) - 32:46 (P)
5:0 Mikhail Shabanov (Yegor Shkodenko) - 39:53
6:0 Patryk Kogut - 45:02

6:1 Andrej Themar (Teddy Da Costa, Jesse Dudas) - 46:25 (P)
6:2 Łukasz Krzemień (Sebastian Kowalówka, Daniil Orekhin) - 47:50
6:3 Sebastian Kowalówka (Daniil Orekhin, Łukasz Krzemień) - 49:01
6:4 Łukasz Krzemień (Ryan Glenn - Sebastian Kowalówka) - 53:13

Kary:
KH Energa Toruń - 6 min.
Re-Plast Unia Oświęcim -12 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70  Conrad Molder, #51  Mateusz Studziński    

#23 Yegor Shkodenko, #2  Aleksandr Rodionov    
#19  Michał Kalinowski, #17     Robert Arrak, #86     Lauri Huhdanpaa    

#57  Dmitri Kozlov, #12 Aliaksandr Shkrabau
#9  Miro Lehtimaki, #10 Kamil Kalinowski, #68    Patryk Kogut 

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #44 Mikhail Shabanov

#33 Eryk Schafer, #16 Bartosz Skólmowski    
#29 Jarosław Dołęga, #88 Robert Korchokha, #61 Michał Zając

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło


"Okiem kibica"

Za te piękne emocje kochamy hokej! Świetna inauguracja sezonu i z mojego punktu widzenia dobry wynik dla drużyny. Można było wygrać 6-0, a nawet więcej i uwierzyć w siebie (może za bardzo). Z tego co zadziało się na lodowisku w 3 tercji wszyscy mogą, a nawet powinni wyciągnąć wnioski… koncentracja przez 100% meczu i szacunek do każdego rywala. W tej lidze nikt nie podda się bez walki. 
Pierwsze dwie tercje pod nasze dyktando, gdyby celowniki były lepiej ustawione bramek mogło być jeszcze więcej. Goście kontratakowali, ale dopóki obrona była szczelna większość strzałów leciała w debiutującego w bramce Moldera. 
Gdyby szukać wyróżniających się zawodników to na pewno Patryk Kogut, nie tylko za bramki, ale za nieustępliwość. Bardzo dobrze zaprezentował się według mnie także Robert Korczocha.
Dla trenera brawa za odwagę i debiut Eryka Schafera (jeszcze kilka miesięcy temu nie do pomyślenia). 
Dla tych młodych zawodników, każda minuta na lodzie zaowocuje w przyszłości. Mankamenty było widać także w rozgrywaniu przewag, w szczególności przy wyjściu z tercji, gdy to się już udawało było przyzwoicie. Z każdym meczem powinno wyglądać to lepiej. 
Dziś drużyna pokazała, że jest waleczna, ma charakter i papiery na wygrywanie. Forza TKH!

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.

Bilety na mecz.

W związku z licznymi zapytaniami informujemy, że bilety na mecz z Re-Plast Unią Oświęcim oraz na czwartkowe (16.09) z Ciarko STS Sanok można nabyć poprzez stronę internetową: https://www.sportowytorun.pl/hokej/.
 

Ceny:
- bilet normalny jednorazowy kupiony przez internet – 23zł, w dniu meczu - 25zł
- bilet ulgowy jednorazowy kupiony przez internet – 17zł, w dniu meczu - 19zł
- bilet rodzinny – przedsprzedaż Internet / dzień meczu 49zł

Ulgi przysługująe dzieciom od lat 7, młodzieży szkolnej, studentom do 26 roku życia, emerytom oraz rencistom.
Bilet rodzinny: dla 1 lub 2 opiekunów dorosłych wraz z dziećmi w wieku szkolnym (szkoła podstawowa oraz liceum) tylko dla Posiadaczy Karty Dużej Rodziny.
Dzieci do lat 7,  – pod nadzorem opiekuna wchodzą na mecz bezpłatnie.

Osoby, które kupiły bilety i karnety ulgowe lub rodzinne muszą posiadać podczas kontroli dokument potwierdzający uprawnienia do zniżki.

Kup bilet: https://www.sportowytorun.pl/hokej/

"Okiem Kibica" - mecze sparingowe.

KH Energa Toruń ma za sobą sześć sparingowych meczów. W końcu mogliśmy się zmierzyć w tej fazie przygotowań z różnymi rywalami, a osiągnięte wyniki dają pewien obraz poziomu na jaki weszła drużyna Jussi Tupamakiego. W próbie generalnej, bo za taką można chyba uznać mecz Katowicami wynik 4:0 robi wrażenie. Wcześniej trzykrotnie mierzyliśmy się z Zagłębiem Sosnowiec (dwa zwycięstwa i jedna porażka) oraz dwukrotnie z Unią Oświęcim (dwa zwycięstwa, w tym jedno po karnych). W sumie strzeliliśmy 19 bramek, tracąc 12.
Wyniki cieszą. Cieszy na pewno fakt, że dwie pary obrońców na ten moment stanowią Polscy, tj.: A. Jaworski – M. Zieliński oraz O. Bajewenko – B. Skólmowski. Przed sezonem zapowiadano, że kibiców czeka nowe otwarcie, skład został znacząco przebudowany i w odróżnieniu od końcówki poprzedniego sezonu w składzie mamy 9 Polaków. W ostatnim sparingu nie widzieliśmy nikogo z „młodych gniewnych” i możemy się tylko zastanawiać ilu z tych chłopaków, którzy trenowali wraz z drużyną otrzyma realną szansę pokazania się w ligowych potyczkach. Zapewne do końca trener będzie się też zastanawiał nad obsadą bramki, bo w sparingach obaj bramkarze prezentowali się podobno bardzo przyzwoicie.

Sparingi pokazały, że póki co nie mamy jakiegoś wybitnego strzelca, a drużyna jest podobno zrównoważona. Warto jeszcze przypomnieć, że oprócz nowych twarzy w drużynie, w ostatnim czasie pojawiły się postaci, które już znamy tj. Robert Korczocha i Michaił Szabanow. Na ten moment w drużynie mam 5 nominalnych środkowych, szykuje się zatem walka o skład. Najbardziej zaskakujący transfer sezonu w mojej ocenie dotyczy Michała Zająca. Pewnie kryterium było jego niewielkie, ale jednak doświadczenie w PHL. Czy nie warto było jednak zaryzykować odważnego wprowadzenia, któregoś z miejscowych chłopaków?

Za pięć dni początek sezonu. Już w piątek zmierzymy się na Tor-Torze z Unią Oświęcim. Po długiej przerwie na trybunach znów zasiądą stęsknieni hokeja kibice. Forza TKH.

Masz pieniądze - masz lód. Czy tak to działa?

Jakiś czas temu pisaliśmy o hokejowym szkoleniu dzieci i młodzieży. Dziś, gdy momentami z dumą oglądamy mecze hokejowe reprezentacji Polski wracamy to tematu. Do naszej redakcji wpłynął list otwarty od jednego z rodziców, którego dziecko trenuje w MKS Sokoły. Sprawa dotyczy problemów z ograniczonym dostępem do lodowisk.
Oto jego treść:

Szanowny Panie Prezydencie Torunia,

Szanowny Dyrektorze MOSiR w Toruniu

Wielokrotnie słyszę i czytam narzekanie na szkolenie młodych hokeistów. Z częścią argumentów w tej dyskusji można się zgodzić, ale dziś gdy przez chwilę cieszymy się z ważnej wygranej reprezentacji Polski nad Białorusią jest dobry moment, żeby poruszyć jeszcze jeden ważny problem, na który wielu z Państwa nie zwraca uwagi. Wystarczy popatrzeć na załączone grafiki (ciemny grant oznacza MKS Sokoły), żeby zobaczyć jak wielką dysproporcję mamy w czasie, gdy na taflach goszczą np. łyżwiarze figurowi, a w czasie gdy są na nim hokeiści. Żeby było jasne, szanuję każdy sport i każdego sportowca, ale gołym okiem widać, że coś tu chyba nie tak. Jak udało mi się ustalić szefostwo MKS Sokoły wnioskowało o większą liczbę godzin dostępu do tafli, zamiast potrzebnych 18h tygodniowo do dyspozycji mają we wrześniu niecałe 14. To robi różnicę. Niestety efektem ich nie otrzymania jest np. konieczność łączenia grup szkoleniowych, czy modyfikacja planów różnych ćwiczeń. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że przekłada się to na jakość szkolenia. Pewnie trenerzy sobie „jakoś” poradzą, bo uważam ich za fachowców. Niemniej jednak nie o to chodzi by sobie jakoś radzić, ale aby zapewnić równy, komfortowy i pozwalający na sportowy rozwój dostęp do miejskich obiektów. Może 3 godziny treningów w tygodniu wystarczy, by jakoś to było, jeśli jednak chcemy sukcesów powinno tych godzin być więcej, a już na pewno dzieciom i trenerom powinna być zapewniona wygoda w planowaniu i realizacji treningów. Pamiętajmy także, że toruńskie lodowisko jest dość szybko rozmrażane i dzieci mają ponad 2 miesiące przerwy w treningach. To także nie służy rozwojowi.

O podejściu do hokeja świadczyć może też dostęp do dużej hali, jako rodzice też chcielibyśmy obejrzeć jak trenują nasze pociechy z poziomu trybun. Tak jak dzieci wkładają trud w trening my rodzice także podejmujemy wysiłek i poświęcamy czas na dowóz dzieci.

Co więcej toruńskie Sokoły nie są komercyjnym klubem w przeciwieństwie do innych podmiotów korzystających z lodowiska (kluby sportowe). Celem Sokołów jest przecież szkolenie zawodników, którzy zasilą pierwszą drużynę, a nawet reprezentację Polski. Należy dodać że wszystkie grupy biorą udział w rozgrywkach ogólnopolskich organizowanych przez PZHL, KPOZHL. Hokej w Toruniu trenuje też więcej dzieci niż łyżwiarstwo synchroniczne. Lodowisko jest obiektem miejskim funkcjonującym w dużej mierze z naszych podatków, a nie komercyjnym (jak w Bydgoszczy, gdzie obiektem zarządza spółka). Gdzie tu zatem logika?

Panie Prezydencie Michale Zaleski, wielokrotnie zapewniał Pan o sympatii do hokeja. Apeluję do Pana by słowa przełożyć w czyny, tym razem w stosunku do najmłodszych adeptów hokeja. Kolejne pokolenia hokejowego rzemiosła uczą się w Toruniu już blisko sto lat. Zapewnienie dobrych warunków treningowych w mojej ocenie jest obowiązkiem władz miasta. Te kilka dodatkowych godzin lodowiska ma wbrew pozorom znaczenie. Proszę o refleksję, bo rozwój młodych hokeistów to nasza wspólna odpowiedzialność.

Z troską o toruński młodzieżowy hokej przesyłam sportowe pozdrowienia,

Rodzic hokeisty

  • Grafik wrzesień - tafla główna.
  • Grafik wrzesień - tafla druga.

Szkolą, czy nie szkolą? Okiem kibica – rodzica…

Właśnie ogłoszono, że licząc od sezonu 2022/23 każda z drużyn będzie musiała mieć w składzie minimum sześciu Polaków, w kolejnym ośmiu, a od sezonu 2024/2025 dziesięciu. Ponadto kluby, które nie będą posiadały dwóch młodzieżowców w polu, będą mogły wpisać do meczowego składu nie 20, ale tylko 18 zawodników. PZHL zaproponował nam zatem ewolucje, a nie rewolucje. Może to i dobrze, bo pozwoli to „na spokojne” wprowadzanie do ligowej rzeczywistości młodzieży. Taka decyzja powinna wymusić na klubowych działaczach zmianę myślenia w kontekście budowania drużyny i systemu szkoleniowego. Zapewne w trzy lata trudno nadrobić będzie zaległości, ale jest to dobra motywacja by niektóre kwestie zbudować na nowo.

Jako tata chłopca, który rozpoczął niedawno swoją hokejową przygodę chciałbym się podzielić pewnymi spostrzeżeniami wynikającymi z własnych obserwacji, ale też z rozmów z hokejowymi działaczami, trenerami i byłymi lub obecnymi zawodnikami.
W toczącej się od dawna dyskusji o lidze open ze strony kibiców bardzo często padają m.in. argumenty o braku odpowiednio przygotowanych trenerów, braku systemu szkolenia, braku motywacji dzieci i młodzieży do pracy.  Jak to zatem jest?
Obserwując od dłuższego czasu przebieg treningów naszych Sokołów i porównując to z treningami, z lepszej hokejowej rzeczywistości (Rosja, Szwecja, Kanada itd.), które podglądam na youtubie mam poczucie, że te nasze nie odbiegają w sposób szczególny. Może są robione w trochę wolniejszym tempie, może nie jest w nich wykorzystywany najnowocześniejszy sprzęt (bo wiadomo, że jest raczej biednie, choć w Nowym Targu otwarto właśnie bardzo nowoczesne centrum szkoleniowe), to jednak nie jest źle.
Ćwiczenia są ciekawe, zróżnicowane, na lodzie jest kilku trenerów na raz, którzy mogą przyjrzeć się poszczególnym dzieciakom. Liczba jednostek treningowych jest także wystarczająca i odpowiada standardom światowym, 6-latki mają 3 treningi w tygodniu. To wystarczy by iść do przodu.
Dlaczego jest zatem tak źle, skoro jest tak dobrze? Dlaczego nasi juniorzy na arenie międzynarodowej odstają od swoich rówieśników? Spróbujmy pokusić się tu o pewną diagnozę.
Po pierwsze nie popisuje się PZHL, bo wiemy doskonale, że nie ma żadnego systemu szkoleniowego - zarówno w zakresie hokejowej edukacji dzieci, jak i samych trenerów. Kiedyś był podobno jakiś podręcznik (2002 r.), ale delikatnie mówiąc pozostał w innej erze szkoleniowej. Trenerzy są zatem zdani sami na siebie i mam tu dużą pewność, że większość z nich podgląda dobre hokejowe wzorce, adoptuje je do naszych warunków. Część z nich korzysta w trakcie sezonu z tego, co nauczy się podczas udziału w hokejowych obozach, które często prowadzone są z udziałem obcokrajowców.
Niestety, że jest pewnego rodzaju problem wiemy. W dużej mierze wynika on z braku hokejowego narybku. Musimy spojrzeć tu niestety przez pryzmat piłki nożnej.
W Toruniu i okolicach działa kilkanaście szkółek piłkarskich, w których trenuje około 1000 dzieciaków.  W poszczególnych rocznikach w największych szkółkach mamy kilka grup. Ilu dzieciaków trenuje we wszystkich grupach wiekowych w Sokołach? Około 180. Trenerzy nie mają szansy stworzyć drużyny złożonej z jednego rocznika i zdarza się, że w jednej  grają dzieci aż z trzech roczników.
To ogromna wada, ale na nią niewielki wpływ mają sami trenerzy. Gdyby dzieci w jednej grupie było pięćdziesiąt siłą rzeczy musiałby być bardziej zaangażowane w trening, a rywalizacja przyczyniałby się do ich rozwoju. Dzieci nie będą garnęły się do gry w hokeja na lodzie jeśli reprezentacja gra słabo, a na lokalnym lodowisku brakuje hokejowych idoli, albo są…, a za kilka miesięcy ich nie ma… Mamy zatem do czynienia z błędnym kołem, z którego nie ma co ukrywać trudno wyjść.
W mojej ocenie naszym lokalnym problemem jest mała ilość drużyn po „sąsiedzku” i mała liczba gier sparingowych realizowanych już od najmłodszych roczników.
Z tego, co udało mi się ustalić na Śląsku liga minihokeja gra bardzo często. U nas najmłodsi mają możliwość zweryfikowania swoich umiejętności na tle przeciwników znacznie rzadziej. Bez rywalizacji trudno o 100% motywacji. Mój 7-letni syn gra równolegle w piłkę nożną i od roku liczba turniejów, czy gier sparingowych jest ogromna. Postęp widać gołym okiem nie tylko u niego.
Kłania się zatem kilka czynników: współpraca między klubami i pieniądze…
W piłce za te sparingi płacimy.
W hokeju miesięczna składka pokrywa wszystko poza sprzętem, który w hokeju jest, jak wiemy bardzo drogi. Choć i tu kluby zapewniają czasem sprzęt. Gdzie jeszcze szukać remedium na dzisiejsze troski? Na pewno w promocji hokeja na poziomie lokalnym (na centrale tu trudno liczyć). Promocja ta może być realizowana poprzez lekcje dla szkół, czy tworzenie klas hokejowych.
Moim zdaniem trenerzy powinni być wysyłani przez PZHL na wizyty studyjne do różnych krajów.
Tu warto podpatrywać np. model szwajcarski i Zurych Lions, który tworzył m.in. jedyny Polak w galerii sław IIHF Henryk Gruth. Warto dodać, że w wielu  krajach w grupach naborowych największy akcent kładzie się na jazdę na łyżwach i przez dwa-trzy lata prawie nic innego się nie robi. Tu z pomocą przychodzi słowo „cierpliwość” i konieczny jest co najmniej balans.

Reasumując trudno się zgodzić z częstymi stwierdzeniami, że brakuje w Polsce hokejowych talentów. Dobrym przykładem jest tu Jastrzębie. W tej chwili w Toruniu mamy wielu utalentowanych zawodników i warto wykorzystać ich potencjał. Nie przez przypadek dość regularnie walczymy w Mistrzostwach Polski Juniorów, czy Młodzików o najwyższe cele. Także zmiana na stanowisku trenerskim w KH Toruń daje na pewno motywacje do pracy dzisiejszym nastolatkom, bowiem trener Jussi Tupamaki wyznaje inną filozofię budowania drużyny, a i zarząd zmienił przynajmniej według zapowiedzi koncepcję budowania drużyny. Cieszę się, że odeszliśmy od filozofii budowania drużyny na tu i teraz. Liczę, że nowa energia przyniesie wszystkim korzyści, że seniorzy zajrzą częściej na trening dzieci, trenerzy dalej będą podnosić swój warsztat, a rodzice motywować dzieci do hokejowej pracy.
Być może czasem potrzeba jakiegoś systemu zachęt, warto tu spoglądać mimo wszystko na piłkę…, bo jest tam trochę fajnych rzeczy, które warto naśladować : zawodnik miesiąca, w nagrodę trening ze starszymi etc.

  • autor: Krzysztof Strzelecki, data: 2021-06-19

Startują przygotowania do nowego sezonu.

Sporo zmian kadrowych zaszło w klubie KH Energa po tym dziwnym, acz niezłym sezonie. Dziwnym, gdyż zdecydowana większość meczów odbywała się bez udziału publiczności. Cisza i pustka wypełniająca Tor-Tor była nie do wytrzymania.
Sportowo był to bardzo udany sezon. Stalowe Pierniki awansowały do czołowej czwórki, która walczyła o Puchar Polski, a przed decydującą fazą rozgrywek (Play-off) toruńscy hokeiści zajmowali wysokie - trzecie miejsce w ligowej tabeli. Taka sytuacja nie miała miejsca od wielu, wielu lat. 

Skoro było nieźle, to po cóż robić duże zmiany?

Otóż na początku roku w polskim środowisku hokejowym, po raz kolejny rozgorzała dyskusja na temat limitu obcokrajowców w drużynach. Obecna formuła - liga open przestała się podobać dla części działaczy, zawodników, kibiców i trenerów. Wiele osób zabrało głos w tej kwestii i zaprezentowało swoje racje.
Jak to wszystko zostanie poukładane przez hokejowe władze na kolejne sezony, a może wykluje się jakiś długofalowy, wieloletni program? Nie widamo. Przerabialiśmy już wiele koncepcji w minionych latach i żadna w dłuższej perspektywie nie okazała się właściwa. Myślę, że i tym razem będą to tylko doraźne rozwiązania i za jakiś czas wrócimy do początku. 
Konkretów odnośnie kształtu ligi na razie brak. Mają być gotowe na sezon 2022/ 2023. Jednak część klubów, m. in. toruński postanowiła już teraz zmienić proporcje i stawiać mocniej na zawodników rodzimych, mniej doświadczonych, młodych. Zobaczymy jak to przełoży się na rozgrywki i poziom sportowych widowisk. 

W toruńskim klubie, w związku ze zmianami w koncepcji budowania zespołu na kolejne sezony postanowiono zacząć od zmiany trenera. 
Yuri Chukh, który przez ostatnie lata był głównym selekcjonerem i wprowadził po sezonie 2017/ 2018 zespół do najwyższej klasy rozgrywek odszedł ze stanowiska.
Przez minione sezony, pod jego skrzydłami toruńska drużyna przysporzyła wiele radości kibicom, a kilku zakontraktowanych przez niego obcokrajowców - głównie ze wschodu stało się lokalnymi gwiazdami hokeja. Część z nich odeszła niestety z Torunia i gra obecnie w innych polskich klubach.
Szkoda, że nie pomyślano o jakieś formie pożegnania trenera. Chociażby okolicznościowym spotkaniu, wywiadzie i podziękowaniu za te kilka lat pracy w Toruniu. Szkoleniowiec tak po prostu wyjechał. Myślę, że wielu kibiców czuje z tego tytułu niedosyt.
Yuri Chukh wrócił do Mińska. Będzie teraz pracował w swojej ojczyźnie, w jednym z czołowych białoruskich klubów.

Zarząd KH Energa, jeszcze przed ogłoszenie nazwiska nowego szkoleniowca zaczął kompletować zespół od sięgnięcia po młodzież z MKS Sokoły oraz SMS Toruń. Kilku hokeistów zostało już zaprezentowanych. Będą przygotowywać się do sezonu pod okien nowego trenera i prawdopodobnie dostaną szansę na grę w pierwszej drużynie. Czy wszyscy? Trudno w tym momencie wyrokować. 
Nowe twarze z MKS Sokoły i SMS Toruń, znane już niektórym kibicom śledzącym rozgrywki młodzieżowe, to bramkarz Maksymilin Lisewski, obrońcy: Marcel Sawicki, Natalian Dobrzeniecki, Patryk Rutkowski, Eryk Schafer i Oliwier Kurnicki oraz napastnicy: Jan Walczak, Jakub Wenker i Konrad Piskalski.
Równolegle odbywały się rozmowy kontraktowe z pozostałymi zawodnikami, którzy reprezentowali klub w minionym sezonie. 
Po dość długiej ciszy i ogłoszeniu, że głównym trenerem będzie Fin - Jussi Tupamaki klub "hurtowo" przedstawił kolejnych zawodników, którzy parafowali kontrakty. 
W nadchodzącym sezonie ponownie w drużynie KH Energa zobaczymy Mateusza Studzińskiego, Adriana Jaworskiego, Bartosza Skólmowskiego, Oskara Bajwenko, Filipa Mazurkiewicza, Kamila i Michała Kalinowskich, Jarosława Dołęgę, Dominika Olszewskiego oraz obcokrajowców występujących w poprzednich sezonach: Dmitri Kozlova, Yegora Shkodenko, Yegora Rozkhova. 
Pojawiły się również nowe twarze w zespole. Napastnik z Estonii - Robert Arrak oraz rosyjski defensor - Aklexander Rodionov.
Nie zabrakło powrotów w rodzinne strony. Do KH Energa dołączył obrońca Mateusz Zieliński grający w poprzednim sezonie w Katowicach. 

Szkoda, że nie zobaczymy w toruńskim zespole czołowych strzelców z poprzedniego sezonu. Denis Sergushkin oraz Yegor Feofanov przenoszą się do drużyny GKS-u Tychy. Razem z nimi odchodzi także obrońca Artyom Smirnov, który rozegrał wiele dobrych meczów w poprzednim sezonie reprezentując toruńskie barwy. 

Do pełnego składu brakuje jeszcze trochę ogniw, które wypełni zapewne nowy szkoleniowiec wraz ze swoim nowym asystentem, którym został Łukasz Podsiadło.
Popularny "Franek" występował w Toruniu od sezonu 2015 do 2018 oraz w 2020/ 2021 i był solidnym obrońcą. Jednak minionego sezonu nie może zaliczyć do udanych. Po chorobie, w pierwszej części sezonu nie mógł złapać optymalnej dyspozycji. Na lodzie pojawiał się rzadziej i na krótkie okresy. Wystąpił w 31 ligowych meczach i zaliczył tylko cztery asysty.
Teraz rozpoczyna nową kartę w swojej hokejowej karierze. 

Pierwszy trening pod wodzą nowego sztabu toruńscy hokeiści odbyli dzisiaj - 7 czerwca.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2021-06-07
  • Przygotwania do nowego sezonu - 2021/ 2022.
  • Przygotwania do nowego sezonu - 2021/ 2022.
  • Przygotwania do nowego sezonu - 2021/ 2022.
  • Przygotwania do nowego sezonu - 2021/ 2022.
  • Przygotwania do nowego sezonu - 2021/ 2022.
  • Przygotwania do nowego sezonu - 2021/ 2022.
  • Przygotwania do nowego sezonu - 2021/ 2022.
  • Przygotwania do nowego sezonu - 2021/ 2022.
  • Przygotwania do nowego sezonu - 2021/ 2022.
  • Przygotwania do nowego sezonu - 2021/ 2022.
  • Przygotwania do nowego sezonu - 2021/ 2022.
  • Przygotwania do nowego sezonu - 2021/ 2022.

Kontakt

Bannery