Treść strony SEZON 2021/ 2022

Czy Tor-Tor to jeszcze „dom” hokeistów?

Patrząc na decyzje MOSiR-u o wyłączeniu już z końcem marca drugiej tafli lodowiska i grafik na kwiecień można mieć wątpliwości. My naturalnie patrzymy na to zagadnienie przez pryzmat hokejowy. Według grafiku Klubowi MKS Sokoły, w którym trenuje blisko 200 młodych adeptów hokeja na potrzeby treningu przyznano w pierwszym tygodniu kwietnia  siedem godzin lodowiska, potem osiem! Tor-Tor pracuje 7 dni w tygodniu, Sokołom przyznano ledwie 7 procent całej puli godzin do wykorzystania! Czy to normalne, że zimowa dyscyplina sportu, która jest absolutnym numerem jeden w naszym mieście jest tak traktowana? Dwa mecze hokeja generują pewnie więcej widzów niż wszystkie inne wydarzenia w roku na Tor-Torze. Czy miasto sportu, którym nazywa się Toruń, zapewnia właściwy rozwój dzieciom i młodzieży, każąc im trenować w łączonych grupach (nabór i mini hokej, żak młodszy i żak starszy, młodzik/CLJ/goście z Ukrainy)? Zbyt duże jest zróżnicowanie pod względem wieku, umiejętności, warunków fizycznych by uznać to za normalną akceptowalną sytuację.
Jeśli spytacie, czy powodem jest planowany remont, to jak udało się ustalić – odpowiadamy nie. Powodem są oszczędności. Na dodatek z końcem kwietnia rozmrożona zostanie także druga tafla, a powrót dzieci na lód nastąpi pewnie wzorem ubiegłych lat w drugiej połowie sierpnia. To cztery miesiące małej ilości treningów na lodzie lub ich całkowity brak. O ile jeszcze starsze dzieci, które hokej trenują od lat jakoś to pewnie przetrwają, to należy patrzeć na hokejowy narybek. Czy osiągnięte przez dzieci i trenerów postępy nie pójdą na marne? Czy tak powinno się dbać o hokejową tradycję pokoleń? Dla dzieci przerwa to powód, by pójść na trening piłki nożnej, koszykówki, albo karate i nie wrócić już na Tor-Tor, bo trudno wracać do „domu”, który nie jest dla nich wystarczająco gościnny.

  • autor: Krzysztof Strzelecki, data: 2022-04-05

"Okiem Kibica" - Prawie spełnione marzenia.

Tak blisko byliśmy spełnienia marzeń. Niestety hokejowy bóg wielokrotnie już pokazał, że nie pochodzi z Torunia. W najważniejszych chwilach trzeba było przełknąć gorycz porażki. Zarówno w meczu nr 7 z Jastrzębiem i jak finale Pucharu Polski, czegoś zabrakło i na pewno nie było to szczęście. 
Zanim jednak o słabościach, chciałbym napisać o pięknym obliczu naszej drużyny - drużyny która niestety z dużym prawdopodobieństwem przejdzie do historii i po raz kolejny zostanie przebudowana z powodu mniej lub bardziej istotnych przyczyn. 
Ale do rzeczy. Po pierwsze, to znów była drużyna, z którą ja osobiście czułem jakąś pozytywną więź. Choć w ubiegłym sezonie graliśmy dobrze, to jednak zdominowanie zespołu przez obcokrajowców i atmosfera odsuwania polskich zawodników budziła niesmak. Tym razem było zupełnie inaczej. Duża liczba Polaków, Torunian, międzynarodowy skład pod wodzą trenera Jussiego Tupamaki i Łukasza Podsiadło zaskarbił sobie serca kibiców. Najmłodsze Sokoły znów miały swoich hokejowych idoli. Rok temu głośno mówiłem, że jeśli zostanie z nami trener Czuch, to przyszłość toruńskiego hokeja będzie wielką niewiadomą (rezygnacja kolejnych toruńskich zawodników, brak rozwijania młodych). Gdyby nie zmiana byłyby to pewnie prorocze słowa. Wojna na Ukrainie stawia niestety pod znakiem zapytania udział w PHL w następnym sezonie graczy z Rosji i Białorusi. Kim byśmy grali gdy tak się stanie? Na szczęście nowy trener sprawił, że młodzi zawodnicy toruńskich Sokołów uwierzyli w swoje możliwości. Dostali wiele szans. Teraz to od ich chęci do pracy zależy jaki będzie dalszy ciąg hokejowej kariery. Z całą pewnością zrobili duży postęp, co widzieliśmy w meczach PHL, ale także patrząc na sukcesy Sokołów (już w weekend w Toruniu mecze o mistrzostwo I ligi). Trener Tupamaki wniósł wiele pozytywnego. Można było zaobserwować zmiany nie tylko lodzie, ale usłyszeć także od zawodników poza lodowiskiem. 
Atuty? W moich oczach nr 1, to bardzo dobra gra obronna w osłabieniu. Pełne poświęcenie sprawiało, że rywale musieli myśleć nie tylko jak strzelić, ale jak nie stracić. Tu szczególnego plusa chciałby postawić przy Y. Rożkowie i K. Kalinowskim. 
Kamil to zresztą Kapitan, przez duże „K”, człowiek z charakterem, prawdziwy „Stalowy Piernik”. Pozytywna postać i świetny zawodnik. 
Brakowało nam na pewno bardziej punktującego lidera. Dopiero na 21 miejscu znalazł się z 32 punktami (20 bramek i 12 asyst) w klasyfikacji kanadyjskiej po sezonie zasadniczym R. Arrak. Jestem tym, który lubi się czepiać, ale powiem szczerze, że trudno znaleźć kogoś kto zawiódł. Wszyscy grali na miarę swoich możliwości, wszyscy dawali jakość, choć większość miewała dobre i słabe momenty. 
Minusy? Niestety bramkarze. Solidni ale niestabilni. Dobre mecze przeplatali słabszymi. Przed sezonem powiedziałem, że bez bramkarza na poziomie 93% obron o sukces będzie trudno. W tych najważniejszych momentach nie powiem że zawiedli, ale nie było tej wartości, która dodawałby skrzydeł. 
Obrona dobra, zawodnicy solidni. Jednak w większości młodzi, co sprawiało, że przy wysokim ciężarze gatunkowym meczu przytrafiały się błędy. Zabrakło doświadczenia, co zresztą kilka razy podkreślał trener. 
W play-off straciliśmy 21 bramek (średnio 3 na mecz), to dużo jak na tę fazę rozgrywek, a w sezonie zasadniczym 2,88 na mecz. Gdyby jeszcze szukać słabości, to pewnie rozgrywanie przewag. Chyba było za mało wariantów. W trakcie sezonu przewagi graliśmy tylko na dwa warianty. Czasem za wolno, a może przeciwnicy po prostu ten stały układ rozgryźli. Trener Tupamaki niestety nie widział słabości w tym elemencie u niektórych zawodników, a szczególnie nic nie wnoszącego do przewag L. Huhdampy. 
Na koniec podziękowania: 
- dla Klubu za stworzenie dobrej drużyny i ciągłą dbałość o relację kibic-drużyna, PR się zgadzał (o słabościach, które znamy lepiej pomilczeć) 
- dla Kibiców przez duże K, którzy w ważnych momentach nieśli drużynę, jeździli za nią w różne miejsca hokejowej Polski, 
- dla Zawodników za serce pozostawione na lodzie,
- dla Trenerów za przywrócenie wiary w to, że toruński hokej może być zbudowany w oparciu o lokalne zasoby i że można to wszystko zbudować w oparciu o szacunek. 
I prośba… Panie Prezesie, Władze Miasta Torunia, Sponsorzy - kontynuujcie ten projekt! Toruński hokej wkrótce będzie miał 100 LAT. Zasługuje na rozwój, szacunek i wsparcie. 
Toruński hokej to symbol tego miasta, to Tradycja Pokoleń!

  • autor: Krzysztof Strzelecki, data: 2022-03-17

Ostatnie starcie dla JKH. Koniec sezonu.

KH Energa nie awansował do półfinału Polskiej Hokej Ligi. W ostatnim starciu na Jastorze to gospodarze okazali się lepszą drużyną i wygrali 4:3. Zwycięstwo nie przyszło im jednak łatwo. Do pięćdziesiątej pierwszej minuty to Stalowe Pierniki prowadziły w tym meczu.

Ostatnie dziesięć minut spotkania należało jednak do gospodarzy. Najpierw, w pięćdziesiątej drugiej minucie doprowadzają do remisu 3:3, a chwilę później zdobywają kolejną bramkę i nie oddają prowadzenia do końcowego gwizdka.

W siódmym ćwierćfinałowym pojedynku gole dla KH Energa zdobyli: Robert Arrak, Michał Kalinowski i Mikhail Shabanov.

Zapewne przed startem play-off nikt nie zakładał, że pojedynki pomiędzy JKH GKS Jastrzębie a KH Energa Toruń będą tak zacięte i do wyłonienia zwycięzcy trzeba będzie rozegrać aż siedem meczów.
Stalowe Pierniki okazały się najtrudniejszym przeciwnikiem w tej fazie rozgrywek PHL. Pozostałe drużyny szybciej zakończyły swoje ćwierćfinałowe pojedynki.
Wielka w tym zasługa trenera Jussi Tupamaki, który zbudował znakomity kolektyw. Potrafił zmotywować do ciężkiej pracy i u każdego toruńskiego zawodnika wykorzystać atuty, które posiada.
W Toruniu nie było do tej pory szkoleniowca, który w taki sposób prowadził drużynę. Warto dalej podążać tą drogą, ponieważ widać, że jest to dobry kierunek.
A czy tak się stanie? Zobaczymy. Czy Jussi Tupamaki zostanie na dłużej? Czy była to dla niego tylko jednosezonowa przygoda?
Zapewne już niebawem będziemy informowani przez klub o podejmowanych działaniach.

JKH GKS Jastrzębie - KH Energa Toruń
4:3
(1:2, 1:0, 2:1)

Bramki:
0:1 Robert Arrak (Dmitri Kozlov) - 08:24
1:1 Siarhei Bahaleisha - 08:59
1:2 Michał Kalinowski (Alexander Rodionov) - 12:58
2:2 Kamil Górny (Roman Rac, Mateusz Bryk) - 23:28 (P)
2:3 Mikhail Shabanov (Mateusz Zieliński, Kamil Kalinowski) - 47:23
3:3 Mateusz Bryk (Radosław Nalewajka, Łukasz Nalewajka) - 51:17
4:3 Vitalijs Pavlovs (Arkadiusz Kostek, Siarhei Bahaleisha) - 52:02

Kary:
JKH GKS Jastrzębie - 8 min.
KH Energa Toruń - 10 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder, #51 Mateusz Studziński

#57 Dmitri Kozlov, #2 Alexander Rodionov
#24 Henri Limma, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#28 Daniil Kurashov,#12 Alexander Shkrabov
#91 Vadim Vasjonkin, #10 Kamil Kalinowski, #44 Mikhail Shabanov

#23 Yegor Shkodenko, #11 Adrian Jaworski
#61 Michał Zając, #88 Robert Korchokha, #89 Nikolai Syty

#19 Michał Kalinowski, #4 Mateusz Zieliński
#29 Jarosław Dołęga, #43 Yegor Rozhkov, #21 Dominik Olszewski

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2022-03-16
  • Robert Arrak
    Robert Arrak
  • Michał Kalinowski
    Michał Kalinowski
  • Mikhail Shabanov
    Mikhail Shabanov

To jeszcze nie koniec! Mecz nr 6 dla KH Energa.

Stalowe Pierniki niesione fantastycznym dopingiem kibiców wygrywają na Tor-Torze szóste stracie z JKH 2:1. Stan rywalizacji 3:3. Mecz decydujący o awansie do półfinału zostanie rozegrany we wtorek (15 marca) w Jastrzębiu. 

Dzisiaj toruńscy hokeiści rozegrali bardzo dobry, bezbłędny mecz i zasłużenie pokonali JKH GKS Jastrzębie.
Bramkę numer jeden tuż przed końcem pierwszej tercji zdobył Robert Arrak. Toruńska drużyna grała wtedy z przewagą jednego zawodnika. 
Drugiego gola dołożył w dwudziestej szóstej minucie Mikhail Shabanov. Jest to jego pierwsze celne trafienie w rundzie play-off. Ta bramka także została zdobyta podczas gry w przewadze - 5/ 3.
Znakomicie w toruńskiej bramce prezentował się Conrad Molder, który bronił dzisiaj ze skutecznością 97.3 % (37 strzałów). 

KH Energa Toruń - JKH GKS Jastrzębie
2-1
(1:0, 1:1, 0:0)

Bramki:
1:0 Robert Arrak (Dmitri Kozlov) - 19:51 (P)

1:1 Martin Kasperlik (Arkadiusz Kostek) - 21:36
2:1 Mikhail Shabanov (Robert Korchokha, Yegor Shkodenko) - 25:50 (PP)

Kary:
KH Energa Toruń - 8 min.
JKH GKS Jastrzębie - 33 min. (w tym 5 + 20 minut Martin Kasperlik - uderzanie kijem plus kara meczu za niesportowe zachowanie)

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder, #51 Mateusz Studziński

#57 Dmitri Kozlov, #2 Alexander Rodionov
#24 Henri Limma, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#28 Daniil Kurashov,#12 Alexander Shkrabov
#91 Vadim Vasjonkin, #10 Kamil Kalinowski, #44 Mikhail Shabanov

#23 Yegor Shkodenko, #11 Adrian Jaworski
#61 Michał Zając, #88 Robert Korchokha, #89 Nikolai Syty

#33 Eryk Schafer, #4 Mateusz Zieliński
#29 Jarosław Dołęga, #43 Yegor Rozhkov, #21 Dominik Olszewski

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2022-03-13
  • Robert Arrak
    Robert Arrak
  • Mikhail Shabanov
    Mikhail Shabanov

JKH zwycięża w meczu numer pięć.

Piątkowe starcie na Jastorze pomiędzy JKH a KH Energa można by uznać za remisowe gdyby nie druga tercja - wygrana przez gospodarzy 3:0. Końcowy wynik to 6:3 dla gospodarzy, którzy prowadzą w rywalizacji do czterech zwycięstw 3:2.

Pierwsza tercja nie rozpoczęła się  dobrze dla Stalowych Pierników. JKH GKS Jastrzębie już w pierwszej minucie meczu zdobywa gola. Hokeiści KH Energa jednak dość szybko odpowiadają i to dwukrotnie. Najpierw Lauri Huhdanpa doprowadza do remisu w czwartej minucie, a następnie kapitan toruńskiego zespołu - Kamil Kalinowski niespełna minutę później zdobywa gola numer dwa.
Gospodarze odrabiają straty jeszcze w pierwszej odsłonie i po dwudziestu minutach mamy remis 2:2.

W drugiej tercji gospodarze zadają trzy ciosy, które ustawiają mecz. Dwie bramki strzelają grając w liczebnej przewadze, a przed końcem trzeciej tercji pokonują raz jeszcze Mateusza Studzińskiego. Po czterdziestu minutach mamy wynik 5:2.

Trzecia tercja, podobnie jak pierwsza kończy się remisem 1:1. Najpierw Robert Arrak strzela bramkę numer trzy dla KH Energa, a tuż przed końcem gospodarze podwyższają wynik na 6:3.
W toruńskiej bramce w ostatniej części meczu pojawił się, długo niewidziany pomiędzy słupkami Conrad Molder. Był to jego debiut w play-off. 

Starcie numer sześć już niedzielę na Tor-Torze. Początek meczu o godzinie 17-ej. 

JKH GKS Jastrzębie - KH Energa Toruń
6-3
(2:2, 3:0, 1:1)

Bramki:
1:0 Martin Kasperlik (Roman Rac, Eriks Sevcenko) - 00:50
1:1 Lauri Huhdanpaa (Robert Arrak) - 03:34
1:2 Kamil Kalinowski (Vadim Vasjonkin) - 04:30

2:2 Egils Kalns (Arturs Sevcenko) - 10:02
3:2 Roman Rac (Egils Kalns) - 30:30 (P)
4:2 Martin Kasperlik (Siarhei Bahaleisha, Egils Kalns) - 34:06 (P)
5:2 Yauheni Kameneu (Kamil Górny, Vitalijs Pavlovs) - 36:40
5:3 Robert Arrak (Kamil Kalinowski) - 48:57 (P)
6:3 Martin Kasperlik (Dominik Paś, Eriks Sevcenko) - 57:21

Kary:
JKH GKS Jastrzębie - 18 min.
KH Energa Toruń - 20 min.

Skład KH Energa Toruń:
#51 Mateusz Studziński, #70 Conrad Molder

#23 Yegor Shkodenko, #11 Adrian Jaworski
#24 Henri Limma, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#28 Daniil Kurashov,#12 Alexander Shkrabov
#91 Vadim Vasjonkin, #10 Kamil Kalinowski, #89 Nikolai Syty

#57 Dmitri Kozlov, #2 Alexander Rodionov
#61 Michał Zając, #88 Robert Korchokha, #44 Mikhail Shabanov

#33 Eryk Schafer, #4 Mateusz Zieliński
#29 Jarosław Dołęga, #43 Yegor Rozhkov, #21 Dominik Olszewski

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2022-03-12
  • Lauri Huhdanpaa
    Lauri Huhdanpaa
  • Kamil Kalinowski
    Kamil Kalinowski
  • Robert Arrak
    Robert Arrak

KH Energa wygrywa mecz nr cztery i mamy remis.

Stalowe Pierniki w czwartym starciu lepsze od JKH i tym samym mamy remis 2:2 w ćwierćfinałach rundy play-off. Toruńscy hokeiści rozegrali bardzo dobre spotkanie, a w bramce znakomicie spisywał się Mateusz Studziński (skuteczność 97,9%). 

W tym pojedynku na listę strzelców w drużynie KH Energa wpisali się: Kamil Kalinowski i Alexander Rodionov.

KH Energa Toruń - JKH GKS Jastrzębie
2-1
(1:0, 1:1, 0:0)

Bramki:
1:0 Kamil Kalinowski (Nikolai Syty, Dmitri Kozlov) - 04:39 (PP)
2:0 Alexandr Rodionov (Robert Arrak, Lauri Huhdanpaa) - 27:09 (P)

2:1 Vitalijs Pavlovs (Arturs Sevcenko, Eriks Sevcenko) - 39:50 (P)

Kary:
KH Energa Toruń - 8 min.
JKH GKS Jastrzębie - 8 min.

Skład KH Energa Toruń:
#51 Mateusz Studziński, #41 Maksymilian Lisewski

#23 Yegor Shkodenko, #11 Adrian Jaworski
#24 Henri Limma, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#28 Daniil Kurashov,#12 Alexander Shkrabov
#91 Vadim Vasjonkin, #10 Kamil Kalinowski, #89 Nikolai Syty

#57 Dmitri Kozlov, #2 Alexander Rodionov
#61 Michał Zając, #88 Robert Korchokha, #44 Mikhail Shabanov

#13 Oskar Bajwenko, #16 Bartosz Skólmowski
#29 Jarosław Dołęga, #43 Yegor Rozhkov, #21 Dominik Olszewski

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz wyniki pozostałych spotkań.

  • Kamil Kalinowski
    Kamil Kalinowski
  • Alexander Rodionov
    Alexander Rodionov

Goście wygrywają mecz numer trzy.

Trzecie stracie w rundzie play-off rozgrywane w niedzielę na Tor-Torze dla JKH GKS Jastrzębie. Stalowe Pierniki doprowadziły do remisu tuż przed zakończeniem trzeciej tercji, ale w dogrywce to goście zdobyli gola na wagę zwycięstwa. Stan rywalizacji 2:1 dla JKH.

Dzisiaj bramki dla KH Energa zdobyli: Robert Arrak i Robert Korchokha.

KH Energa Toruń - JKH GKS Jastrzębie 
2-3d
(0:1, 1:1, 1:0, 0:1)

Bramki:
0:1 Kamil Górny (Mateusz Bryk, Martin Kasperlik) - 09:04
1:1 Robert Arrak  - 26:35 (rzut karny)
1:2 Dominik Paś (Radosław Nalewajka, Siarhei Bahaleisha) - 30:22 (O)
2:2 Robert Korchokha (Mikhail Shabanov, Yegor Shkodenko) - 59:41
2:3 Mateusz Bryk (Roman Rac, Martin Kasperlik) - 73:24

Kary:
KH Energa Toruń - 8 min
JKH GKS Jastrzębie - 14 min.

Skład KH Energa Toruń:
#51 Mateusz Studziński, #41 Maksymilian Lisewski

#23 Yegor Shkodenko, #11 Adrian Jaworski
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#28 Daniil Kurashov,#12 Alexander Shkrabov
#91 Vadim Vasjonkin, #10 Kamil Kalinowski, #19 Michał Kalinowski

#57 Dmitri Kozlov, #2 Alexander Rodionov
#24 Henri Limma, #88 Robert Korchokha, #89 Nikolai Syty

#13 Oskar Bajwenko, #16 Bartosz Skólmowski
#61 Michał Zając, #43 Yegor Rozhkov, #21 Dominik Olszewski

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2022-02-28
  • Robert Arrak
    Robert Arrak
  • Robert Korchokha
    Robert Korchokha

Mecz nr dwa i zwycięstwo KH Energa.

Stalowe Pierniki wygrywają w Jastrzębiu drugi mecz rundy play-off i tym samym wyrównują stan rywalizacji na 1:1. Dzisiaj nie oglądaliśmy gradu goli jak we wczorajszym meczu. Po sześćdziesięciu minutach był remis 1:1 i aby wyłonić zwycięzcę potrzebna była dogrywka. 

Pierwsza odsłona zakończyła się bezbramkowym remisem.
W drugiej gospodarze wyszli na prowadzenie w trzydziestej czwartej minucie, ale nie cieszyli się zbyt długo z prowadzenia. Czterdzieści cztery sekundy później kapitan KH Energa - Kamil Kalinowski zdobywa wyrównującą bramkę. 
Trzecia odsłona nie przyniosła gola i do rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka, w której bramkarza JKH GKS Jastrzębie pokonał Nikolai Syty. Jest to już jego drugie trafienie w tej fazie rozgrywek.

Teraz rywalizacja przenosi się do Torunia. Mecz numer trzy rozegrany zostanie w niedzielę 27 lutego. Początek o godzinie 17:00.

JKH GKS Jastrzębie - KH Energa Toruń
1:2 d
(0:0, 1:1, 0:0, d 0:1)

Bramki:
1:0 Frenks Razgals (Vitalijs Pavlovs, Arturs Sevcenko) - 33:01
1:1 Kamil Kalinowski (Mikhail Shabanov, Lauri Huhdanpaa) - 33:45 (P)
1:2 Nikolai Syty (Robert Korchokha) - 62:02

Kary:
JKH GKS Jastrzębie - 16 min.
KH Energa Toruń - 6 min.

Skład KH Energa Toruń:
#51 Mateusz Studziński, #41 Maksymilian Lisewski

#23 Yegor Shkodenko, #11 Adrian Jaworski
#86 Lauri Huhdanpaa, #17 Robert Arrak, #44 Mikhail Shabanov

#28 Daniil Kurashov, #33 Eryk Schafer
#91 Vadim Vasjonkin, #10 Kamil Kalinowski, #19 Michał Kalinowski

#57 Dmitri Kozlov, #2 Alexander Rodionov
#24 Henri Limma, #88 Robert Korchokha, #89 Nikolai Syty

#13 Oskar Bajwenko, #16 Bartosz Skólmowski
#61 Michał Zając, #43 Yegor Rozhkov, #21 Dominik Olszewski

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2022-02-24
  • Kamil Kalinowski
    Kamil Kalinowski
  • Nikolai Syty
    Nikolai Syty

Pierwszy mecz play-off.

Za nami pierwsze ćwierćfinałowe starcie z JKH GKS Jastrzębie. Niestety przegrane. Hokeiści KH Energa zdołali strzelić tylko jedną bramkę w pierwszej odsłonie spotkania. W kolejnych gole zdobywali tylko gospodarze. Mecz zakończył się wynikiem 5:1. 

Jedyną bramkę dla Stalowych Pierników zdobył Nikolai Syty.

JKH GKS Jastrzębie - KH Energa Toruń
5-1
(1:1, 2:0, 2:0)

Bramki:
0:1 Nikolai Syty (Michał Zając, Yegor Rozhkov) - 02:51

1:1 Arturs Sevcenko (Frenks Razgals) - 05:42
2:1 Dominik Paś (Vitalijs Pavlovs) - 20:50
3:1 Egils Kalns (Dominik Paś) - 21:37 (P)
4:1 Dominik Paś (Egils Kalns) - 41:34 (P)
5:1 Frenks Razgals - 55:34 (O)

Kary:
JKH GKS Jastrzębie - 56 min. (w tym 25 minut za atak łokciem + 5 minut za bójkę + 20 minut za niesportowe zachowanie - Patryk Pelaczyk)
KH Energa Toruń - 41 min. (w tym 5 minut za bójkę + 20 minut za niesportowe zachowanie - Alexander Shkrabov)

Skład KH Energa Toruń:
#51 Mateusz Studziński, #41 Maksymilian Lisewski

#23 Yegor Shkodenko, #11 Adrian Jaworski
#68 Patryk Kogut, #17 Robert Arrak, #19 Michał Kalinowski

#28 Daniil Kurashov, #12 Alexander Shkrabov
#91 Vadim Vasjonkin, #10 Kamil Kalinowski, #86 Lauri Huhdanpaa

#57 Dmitri Kozlov, #2 Alexander Rodionov
#24 Henri Limma, #88 Robert Korchokha, #44 Mikhail Shabanov

#13 Oskar Bajwenko, #21 Dominik Olszewski
#61 Michał Zając, #43 Yegor Rozhkov, #89 Nikolai Syty

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2022-02-23
  • Nikolai Syty
    Nikolai Syty

"Okiem kibica…" - MVP Sezonu Zasadniczego.

Czekając na play-off 2022, niezależnie od tego co się wydarzy, już dziś jestem pewien, że ten sezon jest znacznie bardziej wartościowy dla toruńskiego hokeja niż ubiegłoroczny, w którym zajęliśmy 3 miejsce po sezonie zasadniczym.
Spytacie dlaczego? Z wielu powodów. Po pierwsze, ale nie najważniejsze – zagraliśmy w finale Pucharu Polski, po drugie w tym finale, zagrało 12 Polaków, w tym 17 letni Eryk Schafer, czy 39-letni Jarek Dołęga!!!

Poprzedni trener powiedział mi kiedyś, że trzeba przecież spojrzeć w paszport (czytaj PESEL). Nie miał racji! Czy masz 17, czy 39 lat możesz dać jakość.
Gdyby tak jeszcze włodarze toruńskiego hokeja nadążyli za takim podejściem byłoby dobrze… Na szczęście w odpowiednim momencie przyszło opamiętanie… i trener Jussi Tupamaki (a w właściwie para Tupamaki-Posiadło), czyli duet z zupełnie innego hokejowego świata. Duet który potrafił dać szanse młodym zawodnikom i wiarę w siebie tym, którzy jeszcze niedawno nie mogliby nawet marzyć o taflach PHL: Schafer, Kurnicki, Walczak i nie tylko…
W ostateczności wszystko zależy od nich, czy ciężką pracą będą mogli związać swoją przyszłość z hokejem.
Pewnie, że trener Tupamaki, ma swoje wady, ale ja widzę ich niewiele.
Z dumą oglądałem mecze naszej drużyny, gdy stawialiśmy się „tuzom” polskiego hokeja - drużynom z dużo większymi budżetami mającymi w składzie międzynarodową obsadę, mieszankę młodości i rutyny.
Ten sezon, według mnie nie miał swoich bohaterów, ani antybohaterów. Toruńska drużyna nie ma gwiazd, ale po raz pierwszy od lat nie umiem nikogo skrytykować ????. Niemal wszyscy mieli swoje lepsze i gorsze momenty, a najlepszy w klasyfikacji kanadyjskiej zawodnik jest dopiero na 21 pozycji w ligowym zestawieniu (R. Arrak, 20 bramek, 12 asyst).
Zdecydowana większość zawodników wraz z postępem sezonu zrobiła krok do przodu. No pewnie, że przydałby się lider, który zrobi 40 punktów i gdybym miał się przyczepić to pewnie tu jest ten słabszy punkt. No może jeszcze obsada bramki, bo numer 1 to powinien być jednak od początku ktoś na bardzo wysokim poziomie. Na przeszkodzie stoi tu zapewne budżet. Czekam więc już na najważniejsze emocje sezonu bijąc przy okazji brawa drużynie.

A okiem Waszym – Kibiców, kto był MVP Sezonu Zasadniczego?

Zapraszamy do udziału w sondzie. Głosować można TUTAJ.

 

  • autor: Krzysztof Strzelecki, data: 2022-02-21

JKH wygrywa w Toruniu. Czas na play-off.

Nie udało się wygrać na Tor-Torze ostatniego meczu rundy zasadniczej. KH Energa zdobył o jedną bramkę mniej i przegrał z  JKH GKS Jastrzębie 2:3. Bramki dla toruńskiego zespołu zdobyli: Dmitri Kozlov i Robert Korchokha.

Teraz już przed Stalowymi Piernikami runda play-off, w której zmierzą się właśnie z JKH.
Czy Jussi Tupamaki znajdzie sposób na ogranie aktualnych Mistrzów Polski?

Pierwsze dwa mecze - wyjazdowe zostaną rozegrane na lodowisku Jastor (Jastrzębie Zdrój, Aleja Jana Pawła II 6A) już w najbliższą środę 23 lutego o godzinie 19:30  i czwartek - 24 lutego o 18:00. 
Ceny biletów:
normalny - 25 zł,
ulgowy - 15 zł.

Później rywalizacja przeniesie się do Torunia. W niedzielę 27 lutego na Tor-Torze (Toruń, Gen. J. Bema 23-29), o godzinie 17:00 rozegrany zostanie mecz numer trzy i cztery 28 lutego o godzinie 18:30.
Ceny biletów:
bilet normalny jednorazowy – przedsprzedaż internet – 23 zł/ dzień meczu - 25 zł,
bilet ulgowy jednorazowy – przedsprzedaż internet – 17 zł/ dzień meczu - 19 zł

KH Energa Toruń - JKH GKS Jastrzębie
2-3
(1:1, 1:0, 0:2)

Bramki:
0:1 Kamil Górny (Mateusz Bryk, Vitalijs Pavlovs) - 02:58
1:1 Dmitri Kozlov (Alexander Rodionov, Patryk Kogut) - 16:53
2:1 Robert Korchokha (Mikhail Shabanov, Michał Kalinowski) - 32:57

2:2 Radosław Nalewajka (Marcin Horzelski, Yauheni Kameneu) - 41:33
2:3 Frenks Razgals (Kamil Górny, Arturs Sevcenko) - 50:25

Kary:
KH Energa Toruń - 10 min.
JKH GKS Jastrzębie - 4 min.

Skład KH Energa Toruń:
#51 Mateusz Studziński, #41 Maksymilian Lisewski

#23 Yegor Shkodenko, #11 Adrian Jaworski
#68 Patryk Kogut, #17 Robert Arrak, #19 Michał Kalinowski

#28 Daniil Kurashov, #12 Alexander Shkrabov
#91 Vadim Vasjonkin, #88 Robert Korchokha, #44 Mikhail Shabanov

#57 Dmitri Kozlov, #2 Alexander Rodionov
#61 Michał Zając, #89 Nikolai Syty, #24 Henri Limma

#33 Eryk Schafer, #26 Olivier Kurnicki
#29 Jarosław Dołęga, #43 Yegor Rozhkov, #21 Dominik Olszewski

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2022-02-20
  • Dmitri Kozlov
    Dmitri Kozlov
  • Robert Korchokha
    Robert Korchokha

Stalowe Pierniki bez gola w Tychach.

Porażką 4:0 zakończył się wyjazdowy mecz przeciwko GKS Tychy. To była przedostatnia kolejka sezonu zasadniczego Polskiej Hokej Ligi. Już 20 lutego ostatnia kolejka, w której KH Energa zmierzy się z JKH GKS Jastrzębie.
Niedzielny mecz na Tor-Torze rozpocznie się wyjątkowo o godzinie 18:30, tak jak pozostałe starcia na innych lodowiskach.

Dla Stalowych Pierników będzie to przetarcie przed play-off, gdyż prawdopodobnie z podopiecznymi Roberta Kalabera będziemy walczyć w kolejnej części sezonu.

W toruńskiej bramce bardzo dobrze prezentował się Mateusz Studziński. Gdyby nie jego udane interwencje rozmiary porażki byłyby zdecydowanie większe.
Jussi Tupamaki kolejny raz dał szansę młodym toruńskim zawodnikom. W składzie pojawili się Olivier Kurnicki, Jakub Wenker, etatowy już Eryk Schafer i Oskar Bajwenko.
Pierwszy raz od dłuższego czasu mogliśmy zobaczyć na lodzie Mikhaila Shabanova powracającego do gry po kontuzji.

W składzie zabrakło kapitana toruńskiego zespołu Kamila Kalinowskiego (lekka kontuzja), kontuzjowanego Mateusza Zielińskiego. Nie zagrali również Lauri Huhdanpaa, Jarosław Dołęga oraz Adrian Jaworski, któremu powiększyła się rodzina i na świat przyszła córka.

GKS Tychy - KH Energa Toruń
4-0
(1:0, 2:0, 1:0)

Bramki:
1:0 Bartłomiej Jeziorski (Mateusz Gościński) - 06:46
2:0 Christian Mroczkowski (Alexander Szczechura) - 33:26 (P)
3:0 Radosław Galant (Jason Seed, Alexander Szczechura) - 37:59 (P)
4:0 Bartłomiej Jeziorski (Christian Mroczkowski, Jason Seed) - 52:34 (P)

Kary:
GKS Tychy - 10 min.
KH Energa Toruń - 16 min.

Skład KH Energa Toruń:
#51 Mateusz Studziński, #70 Conrad Molder

#23 Yegor Shkodenko, #26 Olivier Kurnicki
#68 Patryk Kogut, #17 Robert Arrak, #19 Michał Kalinowski

#28 Daniil Kurashov, #12 Alexander Shkrabov
#91 Vadim Vasjonkin, #88 Robert Korchokha, #69 Jakub Wenker

#57 Dmitri Kozlov, #2 Alexander Rodionov
#44 Mikhail Shabanov, #89 Nikolai Syty, #24 Henri Limma

#33 Eryk Schafer, #13 Oskar Bajwenko
#61 Michał Zając, #43 Yegor Rozhkov, #21 Dominik Olszewski

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2022-02-18

GKS przegrywa kolejny raz na Tor-Torze.

Stalowe Pierniki idą za ciosem. Po piątkowym zwycięstwie nad Unią w Oświęcimiu, tym razem ogrywają przed własną publicznością GKS Katowice 2:0. Bramki dla KH Energa strzelają: Michał Zając i Vadim Vasjonkin. W toruńskiej bramce mogliśmy oglądać obydwu bramkarzy. Do 34 minuty Conrada Moldera, a później Mateusza Studzińskiego

To już piąty z rzędu wygrany mecz KH Energa i wielka radość kibiców zgromadzonych na Tor-Torze.
Gole w tym starciu zobaczyliśmy dopiero w trzeciej tercji spotkania. Ale ważne, że wpadały tylko do bramki gości.
Pierwszą w tym spotykaniu zdobył w czterdziestej szóstej minucie Michał Zając. Na 2:0 podwyższył cztery minuty później Vadim Vasjonkin.
Toruńscy bramkarze zachowali czyste konta. Do trzydziestej czwartej minuty bronił Conrad Molder, który doznał kontuzji (jak się później okazało niezbyt groźnej *) i został zastąpiony przez Mateusza Studzińskiego. Ten również znakomicie bronił i nie pozwolił się pokonać. 
Katowiczanie nie wygrali jeszcze w tym sezonie meczu na toruńskim lodowisku.

KH Energa Toruń GKS Katowice
2:0
(0:0, 0:0, 2:0)

Bramki:
Michał Zając (Henri Limma) - 45:01
2:0 Vadim Vasjonkin (Robert Korchokha, Dmitri Kozlov) - 49:22

Kary:
KH Energa Toruń - 2 min.
GKS Katowice - 6 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder,  #51 Mateusz Studziński

#25 Daniil Kurashov, #12 Alexander Shkrabov
#91 Vadim Vasjonkin, #88 Robert Korchokha, #86 Lauri Huhdanpaa

#23 Yegor Shkodenko, #11 Adrian Jaworski
#68 Patryk Kogut, # Kamil Kalinowski, #19 Michał Kalinowski

#57 Dmitri Kozlov, #2 Alexander Rodionov
#61 Michał Zając, #43 Yegor Rozhkov, #24 Henri Limma

#33 Eryk Schafer, #26 Olivier Kurnicki
#69 Jakub Wenker, #71 Filip Mazurkiewicz, #21 Dominik Olszewski

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

* - Informacja z KH Energa: 
"Wczorajsze badania i prześwietlenie nie wykazały żadnych, poważnych urazów, a zalecenia lekarskie ograniczyły się do kilku dni odpoczynku."

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2022-02-07
  • Michał Zając
    Michał Zając
  • Vadim Vasjonkin
    Vadim Vasjonkin

Karne w Oświęcimiu.

Do rozstrzygnięcia tego pojedynku potrzebna była seria rzutów karnych. W tym elemencie najlepiej zaprezentował się Dmitri Kozlov - obrońca KH Energa, który dwukrotnie pokonał bramkarza gospodarzy. Chwilę wcześniej (58:19) gola dającego remis, także z rzutu karnego strzelił Lauri Huhdanpaa.

Pierwsza tercja spotkania zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem gospodarzy.
Do remisu doprowadził kapitan Stalowych Pierników - Kamil Kalinowski na początku drugiej odsłony. Jednak hokeiści Re-Plast Unii Oświęcim zdobyli drugą bramkę i na  przerwę schodzili prowadząc 2:1. 
Gdy wydawało się, że gospodarze grający od 58 minuty z przewagą jednego zawodnika dowiozą korzystny wynik do końca, to Patryk Kogut i Alexander Rodionov wyszli z kontrą, ale nie zdołali celnie wykończyć tej akcji. Sędziowie dopatrzyli się przy tej akcji przewinienia oświęcimskiego obrońcy i podyktowali rzut karny
Lauri Huhdanpaa na czterdzieści jeden sekund przed końcową syreną bezbłędnie wykonuje karnego i doprowadza do remisu.
W dogrywce żadna z drużyn nie zdołała przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść.
Karne najpewniej wykonał Dmitri Kozłov i toruński zespół mógł się cieszyć z czwartego zwycięstwa z rzędu.

Re-Plast Unia Oświęcim - KH Energa Toruń 
2:3k
(1:0, 1:1, 0:1, 0:0, 1:2)

Bramki:
1:0 Vasiliy Yerassov (Ryan Glenn) - 13:44
1:1 Kamil Kalinowski (Daniil Kurashov, Patryk Kogut) - 24:46
2:1 Krystian Dziubiński (Daniil Orekhin, Ryan Glenn) - 34:16 (P)
2:2 Lauri Huhdanpaa - 58:19 (K)
2:3 Dmitri Kozlov (K)

Kary:
Re-Plast Unia Oświęcim - 4 min.
KH Energa Toruń - 12 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder,  #51 Mateusz Studziński

#25 Daniil Kurashov, #12 Alexander Shkrabov
#91 Vadim Vasjonkin, #88 Robert Korchokha, #86 Lauri Huhdanpaa

#23 Yegor Shkodenko, #11 Adrian Jaworski
#68 Patryk Kogut, # Kamil Kalinowski, #19 Michał Kalinowski

#57 Dmitri Kozlov, #2 Alexander Rodionov
#61 Michał Zając, #43 Yegor Rozhkov, #24 Henri Limma

#33 Eryk Schafer, #26 Olivier Kurnicki
#69 Jakub Wenker, #71 Filip Mazurkiewicz, #21 Dominik Olszewski

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2022-02-04
  • Kamil Kalinowski
    Kamil Kalinowski
  • Lauri Huhdanpaa
    Lauri Huhdanpaa
  • Dmitri Kozlov
    Dmitri Kozlov

Wynik dobry - mecz niekoniecznie.

KH Energa wygrywa na Tor-Torze z Tauron Podhalem Nowy Targ 4:0. Mecz może do ładnych nie należał, ale Stalowe Pierniki zgodnie z planem pokonały ostatnią drużynę z tabeli Polskiej Hokej Ligi, a toruński bramkarz po raz kolejny w tym sezonie zachował czyste konto.

Sytuacji do zdobycia goli było zdecydowanie więcej i wynik mógł być znacznie pokaźniejszy, ale toruńscy zawodnicy byli mało skuteczni. 
Pierwszą bramkę w tym pojedynku zdobył, w dziewiątej minucie Patryk Kogut. Był to jedyny gol w tej części spotkania.
W kolejnych dwudziestu minutach Stalowe Pierniki podwyższyły prowadzenie. Kolejno bramkarza przyjezdnych pokonali: Kamil Kalinowski i Nikolai Syty.
Trzecia odsłona również przyniosła jedno celne, którego autorem był Alexander Rodionov.

Zdecydowanie skuteczniejsi dzisiaj byli kibice, którzy brali udział w konkursie strzałów na bramkę. Tutaj skuteczność wyniosła 100%!
Każdy z uczestników celnie skierował krążek do siatki.
Można by w tym momencie napisać, że nawet "najstarsi górale" nie pamiętają kiedy ostatnio taka sytuacja miała miejsce na toruńskim lodowisku.
Świetnie bawili się podczas tego meczu kibice zgromadzeni w sektorze J i K.
Dużym wsparciem dla najzagorzalszych fanów toruńskiego zespołu, wspierających drużynę  podczas każdego spotkania była dzisiaj dość liczna grupa obcokrajowców - studentów, którzy przebywają w Toruniu w ramach programu Erasmus.
Miejmy nadzieję, że atmosfera którą poczuli na własnej skórze sprawi, iż będą pojawiać się regularnie na meczach toruńskiego zespołu.
 

KH Energa Toruń - Tauron Podhale Nowy Targ
4-0
(1:0, 2:0, 1:0)

Bramki:
1:0 Patryk Kogut (Alexander Rodionov) - 08:40
2:0 Kamil Kalinowski (Lauri Huhdanpaa, Vadim Vasjonkin) - 23:29
3:0 Nikolai Syty (Michał Zając, Robert Korchokha) - 38:02
4:0 Alexander Rodionov (Robert Korchokha, Alexander Shkrabov) - 47:56

Kary:
KH Energa Toruń - 6 min.
Tauron Podhale Nowy Targ - 6 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder,  #51 Mateusz Studziński

#25 Daniil Kurashov, #12 Alexander Shkrabov
#91 Vadim Vasjonkin, # Kamil Kalinowski, #86 Lauri Huhdanpaa

#23 Yegor Shkodenko, #11 Adrian Jaworski
#68 Patryk Kogut, #17 Robert Arrak, #19 Michał Kalinowski

#57 Dmitri Kozlov, #2 Alexander Rodionov
#89 Nikolai Syty, #88 Robert Korchokha, #24 Henri Limma

#33 Eryk Schafer, #26 Olivier Kurnicki
#29 Jarosław Dołęga, #43 Yegor Rozhkov, #61 Michał Zając

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2022-01-30
  • Patryk Kogut
    Patryk Kogut
  • Kamil Kalinowski
    Kamil Kalinowski
  • Nikolai Syty
    Nikolai Syty
  • Alexander Rodionov
    Alexander Rodionov
  • Kibice w akcji...
  • Kibice w akcji...
  • Kibice w akcji...

3 x Robert Arrak!

Tym razem nie było horroru w meczu przeciwko Zagłębiu Sosnowiec. KH Energa pewnie pokonuje gospodarzy 6:3. Trzy bramki, zdobyte w końcówce drugiej tercji były znakomitą zaliczką na trzecią część meczu. Robert Arrak - najskuteczniejszy napastnik w toruńskim zespole i lider klasyfikacji kanadyjskiej zapisuje na swoim koncie hat-tricka. 

Po pierwszej bezbramkowej tercji, w kolejnej aż pięciokrotnie krążek lądował w bramce.
Celnie rozpoczęli gospodarze i to oni objęli prowadzenie w dwudziestej siódmej minucie.
Jednak tylko przez chwilę cieszyli się z prowadzenia. Gola na 1:1, w dwudziestej ósmej minucie strzela Michał Kalinowski. Chwilę później przed szansą na zdobycie bramki staje Robert Arrak, ale nie wykorzystuje rzutu karnego. 
Na kolejne celne trafienia trzeba było poczekać do trzydziestej siódmej i trzydziestej dziewiątej minuty, kiedy to sosnowieckiego bramkarza pokonuje dwukrotnie Robert Arrak. Czwartego gola, tuż przed przerwą strzela Patryk Kogut. Toruńska drużyna gra wtedy w osłabieniu. Po czterdziestu minutach mamy wynik 1:4.

Hokeiści z Sosnowca nie poddają się i ostro rozpoczynają trzecią odsłonę zmniejszając, w ciągu ośmiu minut straty do jednej bramki. Ale to jest wszystko na co ich było stać w tym starciu. 
Końcówka znów należy do Stalowych Pierników. Piątą bramkę zdobywa Michał Zając (jest to jego pierwszy gol w tym sezonie), a na piętnaście sekund przed końcową syreną trzeci raz tego wieczoru Robert Arrak umieszcza krążek w pustej bramce Zagłębia.

Tym razem KH Energa odnosi pewne zwycięstwo nad Zagłębiem Sosnowiec w regulaminowym czasie, bez dogrywek czy rzutów karnych i zgarnia pełną pulę punktów. Brawo!

Zagłębie Sosnowiec - KH Energa Toruń
3-6
(0:0, 1:4, 2:2)

Bramki:
1:0 Mikhail Syroezhkin (Alexander Vasilev, Yevgeni Nikiforov) - 26:05
1:1 Michał Kalinowski (Patryk Kogut, Robert Arrak) - 27:22
1:2 Robert Arrak (Patryk Kogut) - 36:28
1:3 Robert Arrak (Adrian Jaworski) - 38:47
1:4 Patryk Kogut (Robert Arrak) - 39:26 (O)

2:4 Oskar Jaśkiewicz (Jarosław Rzeszutko) - 45:35
3:4 Jarosław Rzeszutko (Ruslan Bashirov, Yevgeni Nikiforov) - 47:52
3:5 Michał Zając (Robert Korchokha, Henri Limma) - 54:17
3:6 Robert Arrak (Patryk Kogut, Alexander Shkrabov) - 59:45

Kary:
Zagłębie Sosnowiec - 8 min.
KH Energa Toruń - 10 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder,  #51 Mateusz Studziński

#25 Daniil Kurashov, #12 Alexander Shkrabov
#91 Vadim Vasjonkin, # Kamil Kalinowski, #86 Lauri Huhdanpaa

#23 Yegor Shkodenko, #11 Adrian Jaworski
#68 Patryk Kogut, #17 Robert Arrak, #19 Michał Kalinowski

#57 Dmitri Kozlov, #2 Alexander Rodionov
#89 Nikolai Syty, #88 Robert Korchokha, #24 Henri Limma

#33 Eryk Schafer, #26 Olivier Kurnicki
#29 Jarosław Dołęga, #43 Yegor Rozhkov, #61 Michał Zając

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2022-01-28
  • Michał Kalinowski
    Michał Kalinowski
  • Robert Arrak
    Robert Arrak
  • Patryk Kogut
    Patryk Kogut
  • Michał Zając
    Michał Zając

Bez straty bramki.

KH Energa pokonał przed własną publicznością Ciarko STS Sanok 5:0. Stalowe Pierniki przez sześćdziesiąt minut kontrolowały grę i nie pozwalały poważnie zagrozić bramce strzeżonej przez Conrada Moldera.

Wynik meczu otworzył w 14 minucie Michał Kalinowski. Drugą bramkę w tej tercji dołożył dwie minuty później Jarosław Dołęga.
W drugiej odsłonie gra toruńskiego zespołu nie była porywająca, ale udało się strzelić kolejną bramkę i na drugą przerwę gospodarze schodzili z trzybramkową zaliczką. Autorem tego ładnego trafienia był Robert Korchokha.
Kolejne bramki wpadły w samej końcówce trzeciej tercji. Na 4:0, w pięćdziesiątej ósmej minucie podwyższył Robert Arrak, a piątego gola zdobył Lauri Huhdanpaa na 27 sekund przed końcową syreną.

Jussi Tupamaki kolejny raz zmuszony był do roszad w zestawieniach poszczególnych formacji ponieważ kilku zawodników odpoczywa z powodu różnych urazów.
W dzisiejszym spotkaniu nie wystąpił kapitan Stalowych Pierników - Kamil Kalinowski, który musi odpocząć przez kilka najbliższych dni. 
W dalszym ciągu trener nie może skorzystać z Mikhaila Shabanova, który jeszcze nie wyleczył kontuzji oraz Mateusza Zielińskiego - ma złamany palec.

Swój trzeci występ w rozgrywkach PHL, tym razem przed własną publicznością zaliczył Oliwier Kurnucki. Poprzednio zagrał w dwóch meczach wyjazdowych przeciwko Cracovii.

KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok
5-0
(2:0, 1:0, 2:0)

Bramki:
1:0 Michał Kalinowski (Robert Arrak, Patryk Kogut) - 13:22
2:0 Jarosław Dołęga (Michał Zając, Alexander Shkrabov) - 15:26
3:0 Robert Korchokha (Michał Kalinowski, Dmitri Kozlov) - 37:26
4:0 Robert Arrak (Michał Zając) - 57:59
5:0 Lauri Huhdanpaa (Alexander Rodionov) - 59:33

Kary:
KH Energa Toruń - 8 min.
Ciarko STS Sanok - 8 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder,  #51 Mateusz Studziński

#25 Daniil Kurashov, #12 Alexander Shkrabov
#91 Vadim Vasjonkin, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#23 Yegor Shkodenko, #11 Adrian Jaworski
#68 Patryk Kogut, 88 Robert Korchokha, #19 Michał Kalinowski

#57 Dmitri Kozlov, #2 Alexander Rodionov
# 89 Nikolai Syty, #43 Yegor Rozhkov, #24 Henri Limma

#16 Bartosz Skólmowski, #26 Olivier Kurnicki
#29 Jarosław Dołęga, #61 Michał Zając

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2022-01-23
  • Michał Kalinowski
    Michał Kalinowski
  • Jarosław Dołęga
    Jarosław Dołęga
  • Robert Korchokha
    Robert Korchokha
  • Robert Arrak
    Robert Arrak
  • Lauri Huhdanpaa
    Lauri Huhdanpaa

Wygrali trzecią tercję.

Cztery bramki zdobyte w trzeciej części meczu nie wystarczyły, aby wygrać z Comarch Cracovią. Gospodarze, w dwóch poprzednich tercjach aż pięciokrotnie pokonali toruńskiego bramkarza i to oni dopisali sobie trzy punkty za zwycięstwo w tym pojedynku.

W pierwszej odsłonie podopieczni Rudolfa Rohacka dwukrotnie pokonali Mateusza Studzińskiego
W drugiej dołożyli kolejne trzy celne trafienia i na przerwę schodzili prowadząc już 5:0.
Wydawało się, że w ostatniej odsłonie krakowscy hokeiści dołożą kolejne bramki. Tak się jednak nie stało. 
Co takiego powiedział w szatni zawodnikom Jussi Tupamaki, że nastąpiło "przebudzenie" w toruńskim zespole i nagle role się odwróciły. Teraz to bramkarz gospodarzy, raz za razem wyciągał krążek z siatki. 
Tuż po rozpoczęciu trzeciej tercji bramkę dla Stalowych Pierników zdobył Nikolai Syty. Kolejne dołożyli: Robert Korchokha, Dmitri Kozlov i Henri Limma na trzy sekundy przed końcową syreną. 
KH Energa "rzutem na taśmę" zniwelował rozmiary porażki do jednej bramki. Na zdobycie kolejnego gola i doprowadzenie do remisu zabrakło już niestety czasu.

W meczu przeciwko Comarch Cracovii zadebiutował w toruński zespole nowy obrońca - Daniil Kurashov (#25).

Comarch Cracovia - KH Energa Toruń
5-4
(2:0, 3:0, 0:4)

Bramki:
1:0 Collin Shirley (Jiri Gula, Ales Jezek) - 03:41 (P)
2:0 Evgenii Popitich (Jakub Muller, Martin Dudas) - 09:42
3:0 Ales Jezek (Mateusz Bezwiński, Yegor Dugin) - 23:29
4:0 Evgenii Popitich (Dmitrii Ismagilov, Evgeni Bodrov) - 26:33 (PP)
5:0 Collin Shirley - 38:00 (K)
5:1 Nikolai Syty (Robert Korchokha, Dmitri Kozlov) - 41:52
5:2 Robert Korchokha (Alexander Rodionov, Michał Kalinowski) - 47:03 (P)
5:3 Dmitri Kozlov (Lauri Huhdanpaa) - 55:55
5:4 Henri Limma (Yegor Shkodenko, Robert Arrak) - 59:57 (P)

Kary:
Comarch Cracovia - 6 min.
KH Energa Toruń - 10 min.

Skład KH Energa Toruń:
 #51 Mateusz Studziński, #70 Conrad Molder

#25 Daniil Kurashov, #12 Alexander Shkrabov
#91 Vadim Vasjonkin, #10 Kamil Kalinowski, #86 Lauri Huhdanpaa

#23 Yegor Shkodenko, #4 Mateusz Zieliński
#24 Henri Limma, #17 Robert Arrak, #19 Michał Kalinowski

#57 Dmitri Kozlov, #2 Alexander Rodionov
# 89 Nikolai Syty, 88 Robert Korchokha, #68 Patryk Kogut,

#16 Bartosz Skólmowski, #26 Olivier Kurnicki, 
#29 Jarosław Dołęga, #43 Yegor Rozhkov, #61 Michał Zając

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2022-01-18
  • Nikolai Syty
    Nikolai Syty
  • Robert Korchokha
    Robert Korchokha
  • Dmitri Kozlov
    Dmitri Kozlov
  • Henri Limma
    Henri Limma

Udany rewanż GKS-u.

GKS Katowice nie dał szans na korzystny rezultat i pewnie pokonał na Tor-Torze KH Energa 6:3. Cień szansy na dobry wynik pojawił się co prawda po pierwszej tercji. Bramkarza gości pokonali: Nikolai Syty i Robert Arrak. Torunianie do szatni schodzili prowadząc 2:1. 
Jednak już w drugiej odsłonie goście dali popis strzelecki i zaaplikowali miejscowym trzy bramki w niespełna minutę. Stalowe Pierniki nie odpowiedziały żadnym celnym trafieniem.
Trzecią część również wygrali hokeiści GKS-u Katowice. Dwukrotnie pokonując Conrada Moldera. 
Gospodarze zdobyli jeszcze jedną bramkę. Bramkarza gości pokonał Robert Korchokha. Wpadł jeszcze jeden krążek do katowickiej bramki, ale gol nie został uznany ponieważ Nikolai Syty zdobył bramkę "w piłkarskim stylu" - strzelając nogą.
GKS Katowice udanie zrewanżował się KH Energa za niedawną przegraną w półfinale Pucharu Polski.

KH Energa Toruń - GKS Katowice
3:6
(2:1, 0:3, 1:2)

Bramki:
1:0 Nikolai Syty - 03:31 (P)
1:1 Szymon Mularczyk (Igor Smal, Mateusz Michalski) - 05:57
2:1 Robert Arrak (Mateusz Zieliński) - 11:57
2:2 Mateusz Michalski (Igor Smal) - 23:53
2:3 Bartosz Fraszko (Mateusz Rompkowski, Patryk Wronka) - 24:23
2:4 Anthon Eriksson - 24:33
2:5 Mateusz Bepierszcz (Mateusz Michalski, Maciej Kruczek) - 45:03
2:6 Joona Monto (Mateusz Bepierszcz, Patryk Wajda) - 47:28
3:6 Robert Korchokha (Vadim Vasjonkin, Lauri Huhdanpaa) - 56:31

Kary:
KH Energa Toruń - 6 min.
GKS Katowice - 10 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder, #51 Mateusz Studziński

#23 Yegor Shkodenko, #4 Mateusz Zieliński
#24 Henri Limma, #17 Robert Arrak, #19 Michał Kalinowski

#11 Adrian Jaworski, #12 Alexander Shkrabov
#91 Vadim Vasjonkin, #88 Robert Korchokha, #86 Lauri Huhdanpaa

#33 Eryk Schafer, #2 Alexander Rodionov
#61 Michał Zając, # 89 Nikolai Syty, #68 Patryk Kogut

#16 Bartosz Skólmowski, #13 Oskar Bajwenko, 
#69 Jakub Wenker, #43 Yegor Rozhkov, #21 Dominik Olszewski

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • Nikolai Syty
    Nikolai Syty
  • Robert Arrak
    Robert Arrak
  • Robert Korchokha
    Robert Korchokha

Horror z Zagłębiem - odcinek 4.

Żadna inna drużyna, która występuje w PHL nie sprawia tyle kłopotów Stalowym Piernikom co Zagłębie Sosnowiec. W obecnym sezonie każde starcie pomiędzy Toruniem a Sosnowcem to istny horror z maksymalnym napięciem do końcowego gwizdka.
Wszystkie pojedynki kończyły się różnicą jednej bramki. 

Pierwszy mecz w obecnym sezonie, w Sosnowcu podopieczni Jussi Tupamaki przegrali po dogrywce 4:5.
Kolejny - na Tor-Torze wygrywają gospodarze 5:4, ale było blisko dogrywki. Hokeiści Zagłębie w samej końcówce (58 i 59 min.) , przy stanie 5:2 zdobywają dwa gole i robi się bardzo nerwowo. Tym razem Stalowym Piernikom udaje się dowieźć korzystny rezultat do końca.
W 22 kolejce KH Energa gra na wyjeździe i przegrywa spotkanie 0:1. Sosnowiczanie strzelają gola w pierwszej tercji meczu.
W dzisiejszym, gol dla Zagłębia, dający remis i szansę w dogrywce pada na pięć sekund przed końcowym gwizdkiem... 

Mecz rozpoczął się bardzo niedobrze dla gospodarzy. Goście szybko zdobyli pierwszą bramkę. Później dołożyli dwie kolejne i w 18 minucie prowadzili już 3:0!
Kontaktowego gola (19 min.) strzelił Henri Limma i pierwsza część kończy się wynikiem 1:3.

W drugiej tercji Stalowe Pierniki odrabiają jedną bramkę. Gola zdobywa Nikolai Syty.

Trzecia odsłona doskonale zaczyna się dla gospodarzy. W odstępie trzech minut Alexander Rodionov dwukrotnie pokonuje sosnowieckiego bramkarza i KH Energa prowadzi w meczu 4:3.
Na pół minuty przed końcem meczu trener gości zdejmuje bramkarza i wstawia kolejnego zawodnika z pola. Trwa oblężenie bramki strzeżonej przez Conrada Moldera. Na pięć sekund przed końcową syreną toruński bramkarz zostaje pokonany po raz czwarty. Mamy remis.
W dogrywce hokeiści KH Energa zdobywają zwycięską bramkę, której autorem jest Nikolai Syty

KH Energa Toruń - Zagłębie Sosnowiec
5-4d
(1:3, 1:0, 2:1, d 1:0)

Bramki:
0:1 Oskar Jaśkiewicz (Dominik Nahunko, Andrei Dubinin) - 03:39
0:2 Alexander Vasilev (Yevgeni Nikiforov, Michał Naróg) - 09:46 (P)
0:3 Yevgeni Nikiforov (Jarosław Rzeszutko, Ruslan Bashirov) - 17:26
1:3 Henri Limma (Mateusz Zieliński, Michał Kalinowski) - 18:07
2:3 Nikolai Syty (Vadim Vasjonkin, Adrian Jaworski) - 31:07
3:3 Alexander Rodionov (Michał Zając, Patryk Kogut) - 41:35
4:3 Alexander Rodionov - 44:46 (P)

4:4 Kamil Sikora (Jarosław Rzeszutko, Tomasz Kozłowski) - 59:55
5:4 Nikolai Syty (Adrian Jaworski, Lauri Huhdanpaa) - 61:35

Kary:
KH Energa Toruń - 8 min.
Zagłębie Sosnowiec - 8 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder, #51 Mateusz Studziński

#23 Yegor Shkodenko, #4 Mateusz Zieliński
#24 Henri Limma, #17 Robert Arrak, #19 Michał Kalinowski

#11 Adrian Jaworski, #12 Alexander Shkrabov
#91 Vadim Vasjonkin, #88 Robert Korchokha, #86 Lauri Huhdanpaa

#33 Eryk Schafer, #2 Alexander Rodionov
#61 Michał Zając, # 89 Nikolai Syty, #68 Patryk Kogut

#16 Bartosz Skólmowski, #13 Oskar Bajwenko, 
#69 Jakub Wenker, #43 Yegor Rozhkov, #21 Dominik Olszewski

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2022-01-11
  • Henri Limma
    Henri Limma
  • Nikolai Syty
    Nikolai Syty
  • Alexander Rodionov
    Alexander Rodionov

Tychy pokonane za dwa punkty.

Wydawało się, że Stalowe Pierniki mają Tyszan "na widelcu", prowadząc do 53 minuty 2:0, ale gospodarze w ostatnich minutach spotkania zdobyli dwa gole i doprowadzili do dogrywki. Dodatkowe pięć minut nie pozwoliło wyłonić zwycięzcy.
W rzutach karnych, to toruńscy zawodnicy okazali się bardziej skuteczni - dwukrotnie pokonując Lewartowskiego, a Conrad Molder zachował czyste konto.

To pierwsze w tym sezonie zwycięstwo nad GKS-em Tychy. Jak widać hokeiści KH Energa są w stanie wygrać z każdym zespołem w PHL. Oby takich dobrych meczów było coraz więcej.

Bramki dla KH Energa padły w drugiej odsłonie spotkania, a ich autorami byli: Lauri Huhdanpaa i Vadim Vasjonkin.
W rzutach karnych tyskiego bramkarza pokonali: Lauri Huhdanpaa i Nikolai Syty.

GKS Tychy - KH Energa Toruń
2-3k
(0:0, 0:2, 2:0, d 0:0, k 0:2)

Bramki:
0:1 Lauri Huhdanpaa (Aleksandr Rodionov, Michał Kalinowski) - 24:17 (P)
0:2 Vadim Vasjonkin (Lauri Huhdanpaa, Kamil Kalinowski) - 36:48

1:2 Jean Dupuy (Jason Seed, Michael Cichy) - 53:48 (P)
2:2 Michael Cichy (Alexander Szczechura, Christian Mroczkowski) - 58:13

Kary:
GKS Tychy - 8 min.
KH Energa Toruń - 12 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder, #51 Mateusz Studziński

#11 Adrian Jaworski, #12 Alexander Shkrabov
#91 Vadim Vasjonkin, #10 Kamil Kalinowski, #86 Lauri Huhdanpaa

#23 Yegor Shkodenko, #4 Mateusz Zieliński
# 89 Nikolai Syty, #17 Robert Arrak, #19 Michał Kalinowski

#33 Eryk Schafer, #2 Alexander Rodionov
#24 Henri Limma, #88 Robert Korchokha, #69 Jakub Wenker

#13 Oskar Bajwenko, #16 Bartosz Skólmowski
#61 Michał Zając, #43 Yegor Rozhkov, #29 Jarosław Dołęga

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2022-01-09
  • Lauri Huhdanpaa
    Lauri Huhdanpaa
  • Vadim Vasjonkin
    Vadim Vasjonkin
  • Nikolai Syty
    Nikolai Syty

Gol nr 1 - Michał Kalinowski.

Zdobywcą pierwszego gola dla KH Energa w 2022 roku jest Michał Kalinowski. To trafienie, w piątej minucie drugiej tercji było odpowiedzią na dwie bramki stracone w pierwszej odsłonie spotkania w Jastrzębiu. Toruninie zdobywają bramkę grając w czwórkę. Gole strzelone w osłabieniu stają się powoli toruńską specjalnością. Ostatnio oglądaliśmy takie akcje w półfinałowym meczu o Puchar Polski przeciwko GKS Katowice.
Jednak tego dnia toruńscy hokeiści nie strzelili nic więcej, a gospodarze, w trzeciej tercji dołożyli jeszcze jedną bramkę i wygrali to starcie 3:1.

JKH pod wodzą Roberta Kalabera, z 50 punktami zajmuje obecnie w tabeli PHL 3 lokatę, a podopieczni Jussi Tupamaki są na miejscu 6 i mają w dorobku o dziesięć punktów mniej.
Jastrzębie to trudny rywal dla Stalowych Pierników. W obecnym sezonie tylko raz, w pierwszym starciu górą byli toruńscy hokeiści wygrywając na Tor-Torze 4:2. Pozostałe starcia wygrał JKH GKS Jastrzębie (u siebie 2:0, w Toruniu 5:0).

Cieszy fakt, że Michała Kalinowski, po słabszym początku sezonu zaczyna trafiać do siatki i zalicza sporo asyst, a trener Jussi Tupamaki daje szansę na grę młodym zawodnikom. 
W Jastrzębiu czwarta formecja, oprócz doświadczonego środkowego Yegora Rozhkova była złożona z młodzieży (Eryk Schafer, Oskar Bajwenko, Jakub Wenker i Michał Zając).

JKH GKS Jastrzębie - KH Energa Toruń
3-1
(2:0, 0:1, 1:0)

Bramki:
1:0 Dominik Paś (Mateusz Bryk, Roman Rac) - 10:57 (P)
2:0 Arturs Sevcenko (Eriks Sevcenko, Vitalijs Pavlovs) - 18:10
2:1 Michał Kalinowski (Adrian Jaworski) - 24:31 (O)
3:1 Dominik Paś (Arkadiusz Kostek) - 43:09

Kary:
JKH GKS Jastrzębie - 10 min.
KH Energa Toruń - 14 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder, #51 Mateusz Studziński

#11 Adrian Jaworski, #12 Alexander Shkrabov
#68 Patryk Kogut, #10 Kamil Kalinowski, #19 Michał Kalinowski

#23 Yegor Shkodenko, #4 Mateusz Zieliński
#91 Vadim Vasjonkin, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#57 Dmitri Kozlov, #2 Alexander Rodionov
#24 Henri Limma, #88 Robert Korchokha, # 89 Nikolai Syty

#33 Eryk Schafer, #13 Oskar Bajwenko
#69 Jakub Wenker, #43 Yegor Rozhkov, #61 Michał Zając

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2022-01-04
  • Michał Kalinowski
    Michał Kalinowski

Coś się zaczyna i coś się kończy...

Przed nami zbliżające się play-offy, w których jako kibice toruńskiego hokeja chcielibyśmy się jak najdłużej emocjonować dobrą grą naszej drużyny. 
Z kolei ostatnim dniem 2021 roku swoją działalność kończy Stowarzyszenie Toruńskich Kibiców Hokeja 1924 im. Dariusza Pieciun.

Przeczytajcie jak to się zaczęło... 
Gdy wiosną 2017 r. z inicjatywy Michała Piszczka powstawało #STKH1924, mimo trudnej sytuacji Klubu i spadku do 1 ligi byliśmy pełni wiary i energii, że toruński hokej szybko się odbuduje. 
Wielu osobom pierwotny zapał szybko minął, a na placu boju pozostało około 20 z 60 osób, które zakładało Stowarzyszenie. Zdecydowana większość z nas była i jest zwykłymi kibicami, którzy nie znali od środka zasad funkcjonowania środowiska hokejowego w Toruniu. Może dlatego przez ponad cztery lata działalności tak trudno było nam zdobyć ich zaufanie i przychylność. 
Z perspektywy czasu wiemy, że było warto! Na pewno mogliśmy liczyć zawsze na tych „zwykłych” kibiców, którzy tak jak my kochają toruński hokej. Dzięki Wam i z Wami możemy mimo wszystko z dumą spojrzeć wstecz. Zawsze już będziemy wspominać wypełnioną po brzegi Twierdzę Tor-Tor i kibicowski zryw podczas finałowych meczów o powrót do PHL z Zagłębiem Sosnowiec w marcu 2018 roku. 
Takich obrazków nie było w Toruniu przez lata. Wszyscy daliśmy się wówczas porwać hasłu „Hokejowa Tradycja Pokoleń”, która w oparciu o zorganizowaną przez nas – w 30 rocznicę zwycięskich derbowych meczów Pomorzanina z Polonią Bydgoszcz o powrót na najwyższy poziom rozgrywek- wystawę i film sprawiła, że w tamtym czasie Toruń ogarnęła gorączka hokeja. Angażowaliśmy się w liczne akcje charytatywne i crowdfundigowe na rzecz toruńskiego hokeja. Symboliczne gesty przełożyły się zakup koszulek, kijów, getrów dla drużyny, czy powstanie Pomorka - klubowej maskotki. Jako jedyni kibice w PHL przez kilka sezonów wręczaliśmy pomeczowe nagrody MVP. W tym miejscu chcielibyśmy podziękować dużemu gronu sponsorów, którzy nas wspierali. 
Z dumą patrzymy także na upamiętniające wielkich toruńskiego hokeja postery z podobiznami Stogowskiego, Czachowskiego, Osmańskiego. Staraliśmy się na różne sposoby promować toruński i polski hokej biorąc udział w różnych hokejowych wydarzeniach. 
Rozwinęliśmy facebooka TKH Toruń, potrajając liczbę obserwatorów. W trudnym czasie staraliśmy się zainteresować hokejem media. Na ostatnim etapie naszej działalności wsparliśmy organizację turnieju dla młodych adeptów hokeja i współfinansowaliśmy zakup dla toruńskich Sokołów kurtek sportowych, takich samych w jakie ubrani byli ich dorośli toruńscy idole. 
Udało się wiele rzeczy. Nie chcemy tu pokazywać ich listy, bo nie o to przecież chodzi. Zapewniamy, że byłaby ona całkiem spora, a kosztowała nas setki godzin pracy, za które wystarczyło zwykłe „dziękuję”. Nie wszystkie pomysły, z różnych powodów udało się zrealizować, czasem zwyczajnie brakowało wsparcia lub porozumienia. Szkoda...
Dziś na STKH łatwo jest spojrzeć inaczej, bo nasza działalność nie była ostatnio już tak zauważalna. Niezasłużona naszym zdaniem krytyka ze strony niektórych osób sprawiała, że z tej ogromnej energii jaką mieliśmy nie zostało wiele. Oczywiście nie byliśmy nieomylni, czasem popełnialiśmy też błędy. 
To, że przestaje istnieć Stowarzyszenie Toruńskich Kibiców Hokeja nie oznacza, że nie będziemy wspierać toruńskiego hokeja, który ma i zawsze będzie mieć wyjątkowe miejsce w naszych sercach. Każdy z nas na swój sposób pozostanie wierny naszym biało-czerwono-niebieskim barwom. 
Dziś z dumą patrzymy na wiele  aspektów rozwoju naszego Klubu, któremu udało się zrobić wielki krok do przodu. Mamy nadzieję, że ktoś gdzieś w głębi duszy dostrzega w tym choć odrobinę zasługi STKH. Działając w Stowarzyszeniu przeżyliśmy wiele pięknych i budujących chwil, których nigdy nie zapomnimy. 
Dziękujemy, że byliście z nami, bo bez Was to by się nie udało! Dziękujemy wszystkim członkom STKH, Klubowi, zawodnikom i kibicom, dziękujemy za wszystkie słowa wsparcia, ale także za surową, ale jednak konstruktywną krytykę naszych 4-letnich działań.
Dziś życzymy toruńskiemu hokejowi dalszego rozwoju i nieustającego wsparcia ze strony Gminy Miasta Toruń, sponsorów i kibiców bowiem zbliżające się 100-lecie toruńskiego hokeja zasługuje na należytą rocznicy oprawę okraszoną sportowymi sukcesami.
Drodzy kibice pamiętajcie, że „czy wygrywasz, czy nie ja i tak kocham Cię, w naszym sercu miejsce ma nasz kochany TKH!”

Dziękujemy  - STKH

Brawo Stalowe Pierniki!

Kto by pomyślał jeszcze kilka dni wstecz, że w wielkim finale zmierzą się KH Energa Toruń i Comarch Cracovia, a faworyci do zdobycia Pucharu Polski - GKS Katowice i Re-Plast Unia Oświęcim zakończą zmagania w półfinale.
Stalowe Pierniki odprawiły GKS w regulaminowym czasie wygrywając 5:4, a Cracovia pokonała Unię po serii rzutów karnych.

To były piękne zawody. Toruńscy kibice, którzy pokonali mnóstwo kilometrów, aby zobaczyć swoją drużynę w akcji nie byli zawiedzeni. 
Spotkanie półfinałowe toczyło się w szybkim tempie i padło sporo bramek. Emocji również nie brakowało.
W meczu przeciwko GKS Katowice bramki zdobyli: Michał Kalinowski, Robert ArrakHenri Limma i Kamil Kalinowski (dwie).

Półfinał

GKS Katowice - KH Energa Toruń
4-5
(2:1, 1:2, 1:2)

Bramki:
1:0 Patryk Wronka (Kalle Valtola) - 02:39
1:1 Michał Kalinowski (Robert Arrak) - 15:28 (O)
2:1 Bartosz Fraszko - 16:42
2:2 Robert Arrak - 21:09 (O)
3:2 Patryk Wronka (Grzegorz Pasiut, Bartosz Fraszko) - 23:40 (P)
3:3 Henri Limma (Vadim Vasjonkin, Yegor Rozhkov) - 37:41 (P)
3:4 Kamil Kalinowski (Patryk Kogut) - 40:12

4:4 Jakub Wanacki - 42:59
4:5 Kamil Kalinowski (Patryk Kogut, Michał Kalinowski) - 53:01

Kary:
GKS Katowice - 14 min. (w tym kara 10 minza niesportowe zachowanie - Bartosz Fraszko w nałożona 60 min.)
KH Energa Toruń - 10 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder, #51 Mateusz Studziński

#11 Adrian Jaworski, #12 Alexander Shkrabov
#68 Patryk Kogut, #10 Kamil Kalinowski, #19 Michał Kalinowski

#23 Yegor Shkodenko, #4 Mateusz Zieliński
#91 Vadim Vasjonkin, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#57 Dmitri Kozlov, #2 Alexander Rodionov
#24 Henri Limma, #88 Robert Korchokha, #61 Michał Zając

#33 Eryk Schafer, #71 Filip Mazurkiewicz 
#29 Jarosław Dołęga, #43 Yegor Rozhkov, #21 Dominik Olszewski

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2021-12-29
  • Michał Kalinowski
    Michał Kalinowski
  • Robert Arrak
    Robert Arrak
  • Henri Limma
    Henri Limma
  • Kamil Kalinowski
    Kamil Kalinowski

Znacznie liczniejsza rzesza fanów zjawiła się w Bytomiu dzień później, aby po szesnastu latach zobaczyć swoich ulubieńców w finałowym starciu i wspomóc głośnym dopingiem. 
Ten mecz zdecydowanie różnił się od tego poniedziałkowego. Torunianie mocno naciskali przeciwnika w pierwszej odsłonie, ale nic nie wpadło do siatki. Po dwudziestu minutach było 0:0.
Później to Cracovia przejęła inicjatywę i krok po kroku przechylała szalę na swoją korzyść, aby na koniec zatryumfować i wznieść puchar. 
Toruńskim zawodnikom należą się wielkie brawa za ambicję, ogromne poświęcenie i walkę do samego końca. 
Dziękujemy!


Finał

Comarch Cracovia - KH Energa Toruń
3-0
(0:0, 1:0, 2:0)

Bramki:
1:0 Erik Nemec (Damian Kapica, Jakub Muller) - 24:19
2:0 Martin Dudas (Collin Shirley) - 45:51
3:0 Evgeni Bodrov (Damian Kapica, Erik Nemec) - 58:45 (do pustej)

Kary:
Comarch Cracovia - 4 min.
KH Energa Toruń - 10 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder, #51 Mateusz Studziński

#11 Adrian Jaworski, #12 Alexander Shkrabov
#68 Patryk Kogut, #10 Kamil Kalinowski, #19 Michał Kalinowski

#23 Yegor Shkodenko, #4 Mateusz Zieliński
#91 Vadim Vasjonkin, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#57 Dmitri Kozlov, #2 Alexander Rodionov
#24 Henri Limma, #88 Robert Korchokha, #61 Michał Zając

#33 Eryk Schafer, #16 Bartosz Skólmowski 
#29 Jarosław Dołęga, #43 Yegor Rozhkov, #21 Dominik Olszewski

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

"Okiem kibica..." - Jak smakują Stalowe Pierniki.

Na długo zapamiętamy tegoroczną edycję Pucharu Polski, bo choć przegraliśmy decydujące spotkanie za naszymi plecami pozostały kluby z kilkukrotnie większymi budżetami, a co za tym idzie z zawodnikami o ogromnym doświadczeniu nie tylko w PHL. Żeby znaleźć się w turnieju finałowym, trzeba było pokazać moc w 16 meczach więc nasz obecność nie była przypadkowa. Przypadkiem zresztą nie trafia się tam dwa lata z rzędu. Myślę, że powoli toruński hokej buduje swoją markę i nie jest już tylko „punktem” na hokejowej mapie Polski. Choć trener Czuch wprowadził nas do poprzedniego turnieju (chwała mu za to), to były to z różnych powodów zupełnie inne wydarzenia. Po pierwsze tym razem drużyna i sztab szkoleniowy miała pomysł na grę. Po drugie drużyna pokazała fantastyczny charakter. Mimo teoretycznego osłabienia brakiem Sytego i Szabanova dała radę po fantastycznym meczu katowickiej Gieksie (w której nie brakuje przecież „gwiazd”). Mecz ten wygraliśmy charakterem, poświęceniem i umiejętnościami. Mecz ten wygraliśmy „mimo” tego, że połowę składu stanowili Polacy. Da się? No da się!!! A na dodatek w składzie młodziutki E. Schefer, młody M. Zając, czy praktycznie nie grający za poprzedniego trenera D. Olszewski. Zresztą nikt z drużyny nie pękł, ani mimo stawki, ani w obliczu rywala, czy też pięknej otoczki meczu i ogłuszającego dopingu. W meczu finałowym, choć polegliśmy zasłużyliśmy na wielki szacunek. Pierwsza świetna tercja mogła zupełnie inaczej ustawić spotkanie, ale słupek i interwencje Pierewozczikowa rodem z NHL sprawiły, że Cracovia przetrwała, a potem nie ma co ukrywać dominowała już na lodzie, umiejętnie rozbijając nasze ataki już w tercji środkowej lub świetnie neutralizując w swojej tercji wrzutki Stalowych Pierników. Oddaliśmy w tym meczu chyba za mało strzałów, bo tylko 26, brakowało na pewno uderzeń z dystansu. Nikt jednak, kto kibicuje toruńskiej drużynie nie powinien być zawiedziony. Mieliśmy w Toruniu i Bytomiu dwudniowe hokejowe święto pełne wzruszeń i emocji. Ta edycja Pucharu Polski pokazała, że warto mieć marzenia nawet jeśli naprzeciwko staje ktoś na pozór potężniejszy i nie ma co ukrywać często o lepszej sportowej jakości. I jeszcze małe MVP tego turnieju moim okiem… Adrian Jaworski, za ogromne zaangażowanie i serce na lodzie! Duże MVP… Drużyna KH Energa Toruń! Brawo Panowie, brawo dla każdego z Was. Pokazaliście, jak smakują Stalowe Pierniki!

  • autor: Tomasz Michalczuk, Krzysztof Strzelecki, data: 2021-12-29
  • IMG_1458_1
  • IMG_1392_1
  • IMG_1511_1
  • IMG_1687_1
  • IMG_1667_1
  • IMG_1660_1
  • IMG_1725_1
  • IMG_1516_1
  • IMG_1604_1
  • IMG_1756_1
  • IMG_1751_1

Henri Limma - 2 bramki, Michał Kalinowski - 3 asysty.

Bardzo dobre spotkanie rozegrali hokeiści KH Energa. Pokonali przed własną publicznością Comarch Cracovię 5:3. Jest to trzecie z rzędu zwycięstwo Stalowych Pierników. Chyba listopadowy kryzys drużyna ma już za sobą.

Torunianie od samego początku ruszyli ostro do ataku. Na konkrety nie trzeba było długo czekać. W szóstej minucie Henri Limma otwiera wynik meczu. Okazji na kolejne bramki było jeszcze kilka, ale żadna kolejna akcja nie przyniosła zmiany wyniku.
W końcówce tej odsłony, po strzale toruńskiego zawodnika w kierunku bramki Cracovii, krążek niefortunnie odbija się od kija, trafia do napastnika gości, a ten nie marnuje sytuacji sam na sam i w osiemnastej minucie mamy remis. 

Od początku drugiej odsłony Stalowe Pierniki ruszają do ataku i wychodzą kolejny raz w tym meczu na prowadzenie. Bramkę numer dwa zdobywa Mikhail Shabanov
Po kolejnych kilku minutach krążek ponownie wpada do krakowskiej bramki. Na listę strzelców wpisuje się najskuteczniejszy toruński napastnik - Robert Arrak. Chwilę później gramy z przewagą dwóch zawodników, jednak guma nie ląduje w siatce. I gdy w końcówce tercji zawodnik Cracovii otrzymuje kolejną karę i wydaje się, że goście ponownie "dadzą radę", to na sekundę przed syreną Robert Korchokha oddaje celny strzał. W tym momencie gospodarze prowadzą już 4:1.

Początek trzeciej części tego spotkania jest nieco słabszy w wykonaniu toruńskiego zespołu. Goście strzelają drugą bramkę, a w pięćdziesiątej drugiej robi się już dość nerwowo po kolejnym celnym trafieniu przyjezdnych. 
Jussi Tupamaki prosi o przerwę, która wydaje się być "zbawienna". Toruńscy hokeiści, pomimo dużego już zmęczenia zaczynają grać rozważniej i ponownie atakują bramkę Comarch Cracovii. 
Ostatniego gola w tym spotkaniu strzela ten, który otworzył wynik - Henri Limma, a podaje Michał Kalinowski i zalicza trzecią asystę w meczu. 
KH Energa jest w tym starciu lepszą drużyną i zasłużenie inkasuje trzy punkty.
Zwycięstwo zostało okupione kontuzją Mikhaila Shabanova. Zawodnik, według informacji podanej przez klub przejdzie jutro badania, które dadzą odpowiedź na ile poważny jest to uraz. 

KH Energa Toruń - Comarch Cracovia
5-3
(1:1, 3:0, 1:2)

Bramki:
1:0 Henri Limma (Robert Korchokha) - 05:09

1:1 Collin Shirley (Evgenii Popitich) - 17:46
2:1 Mikhail Shabanov (Kamil Kalinowski) - 24:27
3:1 Robert Arrak (Mikhail Shabanov, Michał Kalinowski) - 28:22
4:1 Robert Korchokha (Michał Kalinowski, Lauri Huhdanpaa) - 39:59 (P)

4:2 Artem Voroshilo (Evgeni Bodrov) - 49:26
4:3 Evgeni Bodrov (Damian Kapica, Jiri Gula) - 51:17
5:3 Henri Limma (Michał Kalinowski, Adrian Jaworski) - 58:55

Kary:
KH Energa Toruń - 2 min.
Comarch Cracovia - 10 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder, #51 Mateusz Studziński

#11 Adrian Jaworski, #12 Alexander Shkrabov
#44 Mikhail Shabanov, #10 Kamil Kalinowski, #19 Michał Kalinowski

#23 Yegor Shkodenko, #4 Mateusz Zieliński
#91 Vadim Vasjonkin, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#57 Dmitri Kozlov, #2 Alexander Rodionov
#24 Henri Limma, #88 Robert Korchokha, # 89 Nikolai Syty

#16 Bartosz Skólmowski, #61 Michał Zając
#29 Jarosław Dołęga, #43 Yegor Rozhkov, #21 Dominik Olszewski

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2021-12-20
  • Henri Limma
    Henri Limma
  • Mikhail Shabanov
    Mikhail Shabanov
  • Robert Arrak
    Robert Arrak
  • Robert Korchokha
    Robert Korchokha
  • Henri Limma
    Henri Limma

Z Sanoka przywożą trzy punkty.

Drużyna KH Energa pokonuje na wyjeździe Ciarko STS Sanok i dopisuje kolejne punkty w ligowej tabeli. Pierwszą odsłonę wygrywają gospodarze. Stalowe Pierniki wyrównują w drugiej tercji i remis utrzymuje się aż do 56 minuty. Wtedy do głosu dochodzą torunianie i zdobywają w końcówce dwie bramki. 

Autorami goli w starciu z Sanokiem są: Alexander Shkrabov, Vadim Vasjonkin i Robert Arrak

Ciarko STS Sanok - KH Energa Toruń
1-3
(1:0, 0:1, 0:2)


Bramki:
1:0 Krystian Mocarski (Maciej Bielec, Sami Jekunen) - 14:22
1:1 Alexander Shkrabov (Dominik Olszewski) - 28:09
1:2 Vadim Vasjonkin (Robert Arrak) - 56:00
1:3 Robert Arrak (Michał Kalinowski) - 58:36

Kary:
Ciarko STS Sanok -10 min. 
KH Energa Toruń - 8 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder, #51 Mateusz Studziński

#11 Adrian Jaworski, #12 Alexander Shkrabov
#44 Mikhail Shabanov, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut

#23 Yegor Shkodenko, #4 Mateusz Zieliński
#91 Vadim Vasjonkin, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#57 Dmitri Kozlov, #2 Alexander Rodionov
#24 Henri Limma, #88 Robert Korchokha, # 89Nikolai Syty

#16 Bartosz Skólmowski, #61 Michał Zając
#19 Michał Kalinowski, #43 Yegor Rozhkov, #21 Dominik Olszewski

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2021-12-12
  • Alexander Shkrabov
    Alexander Shkrabov
  • Vadim Vasjonkin
    Vadim Vasjonkin
  • Robert Arrak
    Robert Arrak

Jest zwycięstwo!

Stalowe Pierniki po sześciu przegranych meczach w końcu przełamały złą passę i pokonały na własnym lodowisku Tauron Podhale Nowy Targ 6:2. Jednak to zwycięstwo nie przyszło łatwo. Szybko zdobyte bramki w pierwszych dwóch minutach spotkania zwiastowały grad goli. 

Ale znów zawodziła skuteczność. Drużyna nie ustrzegła się też błędów. A rywal, pomimo okrojonego składu (trener Anderi Gusov miał do dyspozycji tylko 17 zawodników) walczył i wykorzystywał te potknięcia. 
Pierwsza, dobrze zapowiadająca się tercja kończy się wynikiem 2:1. Dwie bramki, zdobyte w drugiej minucie spotkania - autorem pierwszej jest Lauri Huhdanpaa, a drugiej Nikolai Syty, to jednak wszystko w tej części meczu na co stać było toruński zespół. Chociaż okazji nie brakowało.
Goście w końcówce zdobywają kontaktową bramkę. Strzela ją były zawodnik KH Energa, a obecnie najlepszy snajper w Tauron Podhale Nowy Targ - Gleb Bondaruk.

Druga odsłona znowu obfituje w wiele sytuacji jednak do siatki krążek wpada tylko dwa razy. Bramkarza gości pokonuje w trzydziestej czwartej minucie Robert Arrak i KH Energa prowadzi 3:1. Taki wynik utrzymuje się tylko przez minutę, gdyż goście również zdobywają kolejną bramkę. Druga tercja kończy się wynikiem remisowym 1:1.

Pierwszego gola w trzeciej odsłonie toruńscy hokeiści zdobywają grając w przewadze. Potrzebują tylko 15 sekund na zdobycie bramki grając pięciu na czterech. Drugie celne trafienie w tym spotkaniu zalicza Robert Arrak.
Gdy do końcowego gwizdka mamy niespełna dwie minuty, trener gości wprowadza w miejsce bramkarza zawodnika z pola. Nowotarżanie próbują zdobyć kontaktową bramkę. Jednak Stalowe Pierniki dobrze się bronią, a po przejęciu krążka Yegor Shkodenko podaje do Mikhaila Shabanova, który umieszcza krążek w pustej bramce gości.
Kropkę nad i stawia Henri Limma. Na czternaście sekund przed końcem strzela szóstą bramkę. KH Energa zwycięża na Tor-Torze  6:2.

Czy to jest ten przełomowy mecz, o którym mówił w wywiadzie dla hokej.net Adrian Jaworski:
"... Presja jest coraz większa, ale tak naprawdę potrzebujemy jednego dobrego spotkania, żeby się odblokować i jeśli wygramy wysoko mecz, to pociągniemy ten wózek, znów będziemy strzelać dużo goli i wygrywać seriami. W początkowych fazach sezonu traciliśmy najmniej bramek, sporo strzelaliśmy i mieliśmy jeden z lepszych bilansów w lidze." - całość wywiadu jest dostępna na hokej.net
Oby tak było.

Toruńscy kibice mogli dzisiaj zobaczyć w akcji nowego napastnika z Estonii. Vadim Vasjonkin wystąpił już w dwóch wyjazdowych meczach, ale teraz miał debiut przed własną publicznością. W dzisiejszym meczu asystował przy dwóch golach. W sumie, w trzech występach zgromadził trzy punkty (1 bramka, dwie asysty).

Już w najbliższą niedzielę wyjazdowy mecz w Sanoku. Hokeiści Ciarko STS będą zapewne chcieli zmyć plamę z październikowego spotkania (3:10) z KH Energa.
Sanoczanie są ostatnio w bardzo dobrej dyspozycji. W dwóch poprzednich kolejkach ograli u siebie Comarch Cracovię (7:3), a w Tychach pokonali gospodarzy 7:2.
STS ma obecnie tyle samo punktów (34) co KH Energa, ale toruński zespół rozegrał o jeden mecz więcej.
Zapowiada się więc ciekawe widowisko.

KH Energa Toruń - Tauron Podhale Nowy Targ
6-2
(2:1, 1:1, 3:0)

Bramki:
1:0 Lauri Huhdanpaa (Robert Arrak, Vadim Vasjonkin) - 01:24
2:0 Nikolai Syty (Robert Korchokha) - 01:41

2:1 Gleb Bondaruk (Bartłomiej Neupauer) - 19:38
3:1 Robert Arrak (Vadim Vasjonkin) - 33:30
3:2 Adrian Słowakiewicz - 34:29
4:2 Robert Arrak (Nikolai Syty) - 44:25 (P)
5:2 Mikhail Shabanov (Yegor Shkodenko) - 59:31 (do pustej bramki)
6:2 Henri Limma (Alexander Shkrabov, Adrian Jaworski) - 59:46

Kary:
KH Energa Toruń - 8 min
Tauron Podhale Nowy Targ - 8 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder, #51 Mateusz Studziński

#11 Adrian Jaworski, #12 Alexander Shkrabov
#44 Mikhail Shabanov, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut

#23 Yegor Shkodenko, #4 Mateusz Zieliński
#91 Vadim Vasjonkin, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#57 Dmitri Kozlov, #2 Alekxander Rodionov
#24 Henri Limma, #88 Robert Korchokha, # 89Nikolai Syty

#16 Bartosz Skólmowski, #29 Jarosław Dołęga
#19 Michał Kalinowski, #43 Yegor Rozhkov, #21 Dominik Olszewski

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2021-12-10
  • Lauri Huhdanpaa
    Lauri Huhdanpaa
  • Nikolai Syty
    Nikolai Syty
  • Robert Arrak
    Robert Arrak
  • Mikhail Shabanov
    Mikhail Shabanov
  • Henri Limma
    Henri Limma

Kolejne porażki.

Trwa "czarna seria" Stalowych Pierników. Dwa wyjazdowe spotkania z czołowymi zespołami PHL - GKS Katowice oraz Re-Plast Unią Oświęcim zakończyły się zwycięstwami gospodarzy. W Katowicach końcowy wynik to 3:0, a w Oświęcimiu 3:1.

Na listę strzelców w meczu przeciwko Unii wpisał się Vadim Vasjonkin, który zmienił tor lotu krążka po strzale Alexandra Rodionova

To już szósta przegrana z rzędu toruńskiego zespołu. Kiedy zakończy się ta seria?

GKS Katowice - KH Energa Toruń
3-0
(1:0, 1:0, 1:0)

Bramki:
1:0 Bartosz Fraszko (Patryk Wronka) - 00:34
2:0 Grzegorz Pasiut (Bartosz Fraszko, Kalle Valtola) - 36:38
3:0 Patryk Wajda (Mateusz Bepierszcz, Maciej Kruczek) - 43:17

Kary:
GKS Katowice - 4 min.
KH Energa Toruń - 4 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder, #51 Mateusz Studziński

#23 Yegor Shkodenko, #4 Mateusz Zieliński
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#57 Dmitri Kozlov, #2 Alexander Rodionov
#24 Henri Limma, #88 Robert Korchokha, # 89Nikolai Syty

#11 Adrian Jaworski, #16 Bartosz Skólmowski
#91 Vadim Vasjonkin, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut

#13 Oskar Bajwenko, #71 Filip Mazurkiewicz 
#19 Michał Kalinowski, #43 Yegor Rozhkov, #21 Dominik Olszewski

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

Re-Plast Unia Oświęcim - KH Energa Toruń
3-1
(1:0, 0:0, 2:1)

Bramki:
1:0 Vasilii Streltsov (Aleksandr Streltsov, Krystian Dziubiński) - 17:25
2:0 Teddy Da Costa - 44:42 (P)
3:0 Aleksandr Streltsov (Vasilii Streltsov) - 44:54
3:1 Vadim Vasjonkin - 58:48 (P)

Kary:
Re-Plast Unia Oświęcim - 6 min.
KH Energa Toruń - 8 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder, #51 Mateusz Studziński

#23 Yegor Shkodenko, #4 Mateusz Zieliński
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#57 Dmitri Kozlov, #2 Aleksandr Rodionov
#24 Henri Limma, #88 Robert Korchokha, #89 Nikolai Syty

#11 Adrian Jaworski, #12 Alexander Shkrabov
#91 Vadim Vasjonkin, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut

#16 Bartosz Skólmowski, #69 Jakub Wenker
#19 Michał Kalinowski, #43 Yegor Rozhkov, #21 Dominik Olszewski

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

 

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2021-12-07

Bez niespodzianki.

To już czwarty z rzędu przegrany mecz Stalowych Pierników. W niedzielne popołudnie na Tor-Torze KH Energa podejmował GKS Tychy - jedyną drużynę, z którą w tym sezonie nie zdołał jeszcze wygrać. I nadal tak pozostaje, gdyż mecz zakończył się wynikiem 4:2 dla gości.

Tyska drużyna kontrolował grę przez całe spotkanie. W pierwszej tercji dwukrotnie pokonali Mateusza Studzińskiego, który po dobrym występie w Krakowie stanął dzisiaj między słupkami. Stalowe Pierniki stworzyły kilka sytuacji podbramkowych w tej odsłonie, jednak strzały były niecelne lub niegroźne i tyski bramkarz nie miał problemu z odbiciem lub złapaniem krążka.
Gdy tylko Robert Arrak zdobył pierwszego gola dla gospodarzy w drugiej tercji, to Tyszanie po kilku minutach odpowiadają  golem i znów pojawia się dwubramkowa przewaga. Pod koniec tej odsłony hokeiści z Tychów strzelają kolejną bramkę i na przerwę schodzą prowadząc już 4:1.
W ostatniej części meczu, w 57 minucie padła bramka dla gospodarzy, której autorem był Alexander Rodionov. Pomimo jeszcze kilku groźnych ataków nie udaje się Stalowym Piernikom strzelić kolejnego gola.

W dzisiejszym meczu nie wystąpili kontuzjowani zawodnicy:  kapitan Stalowych Pierników Kamil Kalinowski oraz obrońca Alexander Shkrabov.

Teraz toruński zespół czekają dwa bardzo ciężkie, wyjazdowe mecze. 3 grudnia z GKS-em Katowice, a 7 z Re-Plast Unią Oświęcim. Na Tor-Torze kolejny mecz odbędzie się 10 grudnia, kiedy to do Torunia przyjedzie Tauron Podhale Nowy Targ - ostatnia drużyna w tabeli PHL, z którą KH Energa przegrał ostatnią potyczkę.

KH Energa Toruń - GKS Tychy
2-4
(0:2, 1:2, 1:0)

Bramki:
0:1 Radosław Galant (Kamil Wróbel, Denis Sergushkin) - 09:55
0:2 Christian Mroczkowski (Michael Cichy, Jason Seed) - 15:55
1:2 Robert Arrak (Alexander Rodionov) - 24:38
1:3 Michael Cichy (Christian Mroczkowski, Alexander Szczechura) - 28:43
1:4 Radosław Galant (Denis Sergushkin, Kamil Wróbel) - 35:20
2:4 Alexander Rodionov (Robert Arrak, Patryk Kogut) - 56:30

Kary:
KH Energa Toruń - 2 min.
GKS Tychy - 8 min.

Skład KH Energa Toruń:
#51 Mateusz Studziński, #70 Conrad Molder

#23 Yegor Shkodenko, #4 Mateusz Zieliński
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#57 Dmitri Kozlov, #2 Alexander Rodionov
#24 Henri Limma, #88 Robert Korchokha, #68 Patryk Kogut

#11 Adrian Jaworski, #33 Eryk Schafer
#19 Michał Kalinowski, #89 Nikolai Syty, #69 Jakub Wenker

#16 Bartosz Skólmowski, #71 Filip Mazurkiewicz 
#29 Jarosław Dołęga, #43 Yegor Rozhkov, #21 Dominik Olszewski

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2021-11-28
  • Robert Arrak
    Robert Arrak
  • Alexander Rodionov
    Alexander Rodionov

1 zdobyta - 8 straconych.

Nie był to udany tydzień patrząc na trzy ostatnie mecze Stalowych Pierników. Przegrana w Sosnowcu, porażka na Tor-Torze z JKH i bez zwycięstwa w Krakowie, co i tak pewnie większość sympatyków obstawiała, ale tutaj zespół sprawił małą niespodziankę i wyszarpał jeden punkt przegrywając dopiero w dogrywce.

Ostatni, dobry mecz, z silnym rywalem toruńscy kibice oglądali 29 października, gdzie KH Energa pokonał (2:1) lidera tabeli – GKS Katowice.
Później było już zdecydowanie mniej powodów do radości. Dwa przegrane spotkania - 0:4 z Unią i 5:2 na wyjeździe z zamykającym tabelę Podhalem. 
Zespół wrócił na lód po reprezentacyjnej przerwie i w pierwszym spotkaniu, pomimo dużej przewagi nie zdołał pokonać STS-u Sanok w regulaminowym czasie, lecz dopiero w dogrywce. 
Następne mecze i kolejne stracone punkty. 
W niedzielę, wyjazdowy mecz z Zagłębiem Sosnowiec Stalowe Pierniki przegrywają 1:0. We wtorek JKH GKS Jastrzębie wygrywa w Toruniu aż 5:0. A czwartkowy mecz w Krakowie kończy się remisem (1:1) i dopiero w dogrywce gospodarze strzelają zwycięską bramkę. Niemoc strzelecka toruńskich zawodników trwa nadal. Tylko jedna zdobyta bramka w trzech ostatnich starciach!

Listopadowe poczynania toruńskiej drużyny nie napawają optymizmem. 
Spada również frekwencja na trybunach. W październiku, średnio na meczu pojawiało się około 1280 osób, teraz jest ich około 900. Zapewne część osób, z powodu kolejnej fali pandemii zrezygnowała z przyjścia na lodowisko i ogląda mecze za pośrednictwem kanału Polski Hokej. Ale zapewne nie jest to aż taka duża grupa.

Na plus można zaliczyć to, że kolejni młodzi zawodnicy pojawiają się składzie KH Energa. Debiut w meczu z JKH zaliczył Jan Walczak, a w Krakowie Oliwier Kurnicki
Trener daje też, od czasu do czasu szansę na grę Jakubowi Wenkerowi
Może nie pojawiają się oni zbyt często na lodzie, jednak już sam fakt, że są w składzie, boksie i szatni podczas rozgrywek ligowych na pewno oswaja ich z presją jaka ciąży na zawodnikach podczas takich spotkań.
Dość regularnie pojawia się w zestawieniu oraz na lodzie młody toruński obrońca Eryk Schafer. Rzadziej można zobaczyć z kolei Oskara Bajwenko.

Już jutro (28.11) KH Energa podejmie na Tor-Torze tyski GKS. Jest to jedyna drużyna, z którą w tym sezonie nie udało się jeszcze wygrać. Czy tym razem będzie inaczej?

22 kolejka
Zagłębie Sosnowiec – KH Energa Toruń
1-0 
(1:0,0:0, 0:0)

Bramki:
1:0 Lukas Lundvald Nielsen (Kamil Sikora, Nikita Mitskevich) – 16:35

Kary:
Zagłębie Sosnowiec – 4 min.
KH Energa Toruń – 4 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder, #51 Mateusz Studziński 

#57 Dmitri Kozlov, #33 Eryk Schafer
#19 Michał Kalinowski, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut

#23 Yegor Shkodenko, #2 Alexander Rodionov    
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #88 Robert Korchokha

#13 Oskar Bajwenko, 
#29 Jarosław Dołęga, #43 Yegor Rozhkov, #61 Michał Zając

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

23 kolejka
KH Energa Toruń – JKH GKS Jastrzębie
0-5 
(0:1, 0:1, 0:3)

Bramki:
0:1 Vitalijs Pavlovs (Yauheni Kameneu, Eriks Sevcenko) – 05:19
0:2 Frenks Razgals (Martin Kasperlik, Eriks Sevcenko) – 30:19
0:3 Roman Rac – 40:27
0:4 Arturs Sevcenko (Frenks Razgals, Eriks Sevcenko) - 51:10 (P)
0:5 Eriks Sevcenko (Frenks Razgals, Martin Kasperlik) – 53:25

Kary:
KH Energa Toruń - 6 min.
JKH GKS Jastrzębie - 10 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder, #51 Mateusz Studziński 

#57 Dmitri Kozlov, #33 Eryk Schafer
#19 Michał Kalinowski, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut

#23 Yegor Shkodenko, #2 Alexander Rodionov    
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #88 Robert Korchokha

#69 Jakub Wenker, 
#61 Michał Zając, #25 Jan Walczak, #21 Dominik Olszewski

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

24 kolejka
Comarch Cracovia – KH Energa Toruń 
2-1d
(0:0, 0:0, 1:1, 1:0)

Bramki:
0:1 Lauri Huhdanpaa (Robert Arrak) – 50:26
1:1 Stephan Csamango (Jakub Saur, Ivan Iatsenko) – 58:40
2:1 Artem Voroshilo (Saku Kinnunen) – 64:50

Kary:
Comarch Cracovia – 2 min.
KH Energa Toruń – 6 min.

Skład KH Energa Toruń:
#51 Mateusz Studziński, #70 Conrad Molder

#23 Yegor Shkodenko, #2 Alexander Rodionov
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#57 Dmitri Kozlov, #4 Mateusz Zieliński
#24 Henri Limma, #88 Robert Korchokha, #68 Patryk Kogut

#16 Bartosz Skólmowski, #33 Eryk Schafer
#19 Michał Kalinowski, #89 Nikolai Syty, #69 Jakub Wenker

#26 Olivier Kurnicki, #21 Dominik Olszewski
#25 Jan Walczak, #43 Yegor Rozhkov, #29 Jarosław Dołęga

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2021-11-26

Debiut Łukasza Podsiadło.

W zwycięskim meczu przeciwko Ciarko STS Sanok, pod nieobecność fińskiego szkoleniowca Stalowych Pierników zespół poprowadził Łukasz Podsiadło. Przed spotkaniem, jak i w jego trakcie widać było na twarzy młodego szkoleniowca duże skupienie oraz napięcie, które nie odpuszczało aż do końcowej syreny.
Pomimo, że hokeiści KH Energa dominowali nad rywalem, to nie przełożyło się ostatecznie na wynik po trzech tercjach. Rozstrzygnięcie nastąpiło dopiero w dogrywce. A bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Patryk Kogut.

W pierwszej odsłonie Torunianie ostro atakowali bramkę Spesnego, który do szesnastej minuty dwoił się i troił, ale zachowywał czyste konto. Pierwszy raz został pokonany w siedemnastej minucie przez Roberta Arraka
Na sześć sekund przed końcem tercji Sanoczanie otrzymali karę. Wznowienie w ich tercji wygrał Syty, krążek skierował do Adriana Jaworskiego, który uderzył spod linii niebieskiej i na sekundę przed końcem Patrik Spesny pokonany po raz drugi.

Kolejne dwadzieścia minut, to znów duża, optyczna przewaga toruńskiego zespołu. Jednak nie przekłada się to na kolejne bramki. Oglądamy tylko dwa celne trafienia. W trzydziestej piątej minucie goście strzelają pierwszą bramkę, a w trzydziestej dziewiątej, w zamieszaniu pod bramką Spesnego krążek do siatki posyła Henri Limma. Po dwóch tercjach na tablicy mamy 3:1 dla gospodarzy.

Trzecia część jest bardziej wyrównana, a kolejne bramki dokładają hokeiści z Grodu Grzegorza. Na pięć minut przed końcową syreną doprowadzają do remisu.
Losy meczu rozstrzygają się w trzeciej minucie doliczonego czasu. Zwycięskiego gola strzela, powracający po kontuzji Patryk Kogut.

Ten mecz mógł się skończyć znacznie wyższą wygraną Stalowych Pierników, gdyby byli bardziej skuteczni. W dwóch odsłonach zdecydowanie przeważali. Stwarzali dużo sytuacji pod bramką rywala. W całym spotkaniu oddali ponad czterdzieści strzałów. To dwukrotnie więcej niż przeciwnicy, a po 60 minutach był remis.
Wiele już takich spotkań oglądaliśmy, gdzie szwankował ten element. Co z tego, że gra jest efektowna, jak nie przekłada się to na końcowy wynik. 
Czas aby sztab szkoleniowy znalazł rozwiązanie tego problemu. W szeregach toruńskiego zespołu są zawodnicy, którzy potrafią zdobywać gole!

KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok
4-3d
(2:0, 1:1, 0:2, 1:0)

Bramki:
1:0 Robert Arrak (Mikhail Shabanov, Lauri Huhdanpaa) - 16:25
2:0 Adrian Jaworski (Nikalai Syty) - 19:59 (P)

2:1 Jakub Bukowski (Krystian Mocarski) - 34:22
3:1 Henri Limma (Lauri Huhdanpaa, Michał Kalinowski) - 38:10 (P)
3:2 Kamil Olearczyk (Julius Marva, Aleksi Hamalainen) - 50:35 (P)
3:3 Jakub Bukowski (Sami Jekunen, Aleksi Hamalainen) - 54:46
4:3 Patryk Kogut (Kamil Kalinowski, Mateusz Zieliński) - 62:58

Kary:
KH Energa Toruń - 10 min.
Ciarko STS Sanok - 14 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder, #51 Mateusz Studziński 

#57 Dmitri Kozlov, #12 Alexander Shkrabov
#19 Michał Kalinowski, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut

#23 Yegor Shkodenko, #2 Alexander Rodionov    
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #88 Robert Korchokha

#33 Eryk Schafer, #21 Dominik Olszewski
#29 Jarosław Dołęga, #43 Yegor Rozhkov, #61 Michał Zając

Trener:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

 

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2021-11-19
  • Robert Arrak
    Robert Arrak
  • Adrian Jaworski
    Adrian Jaworski
  • Henri Limma
    Henri Limma
  • Patryk Kogut
    Patryk Kogut

Przegrana z ligowym outsiderem.

Tauron Podhale Nowy Targ - ostatnia drużyna w tabeli PHL wygrywa dzisiaj z KH Energa 5:2. Nowotarżanie mecz rozstrzygnęli praktycznie już w pierwszej odsłonie strzelając Stalowym Piernikom aż cztery bramki. Co prawda, to Nikolai Syty zdobył na początku trzeciej minuty pierwszą bramkę w dzisiejszym meczu, ale odpowiedź gospodarzy była szybka i za półtorej minuty był już remis. Później wpadały kolejne krążki do toruńskiej bramki.
Po trzeciej wpuszczonej bramce Conrada Moldera zastąpił Mateusz Studziński, ale on również nie był w stanie wybronić wszystkich strzałów nowotarżan. Jeszcze dwukrotnie wyciągał krążek z siatki. Raz w pierwszej oraz w trzeciej odsłonie meczu. 
Druga tercja spotkania była bezbramkowa.
W pięćdziesiątej dziewiątej minucie rozmiary porażki zmniejszył Henri Limma.

W związku z nieobecnością dwóch kontuzjowanych zawodników (Patryk Kogut oraz Dmitri Kozlov), a także trzech kolejnych: Robert Arrak, Yegor Shkodenko i Alexander Shkrabov (tutaj raczej powody pozasportowe i podyktowane nimi decyzje sztabu szkoleniowego zdecydowały o ich absencji) trener musiał mocno posortować formacje i miał także mniej graczy do dyspozycji.
Do Nowego Targu drużyna pojechała z trzema pełnymi piątkami plus dwóch napastników.

Tauron Podhale Nowy Targ - KH Energa Toruń
5-2
(4:1, 0:0, 1:1)

Bramki:
0:1 Nikolai Syty (Yegor Rozhkov, Henri Limma) - 02:03

1:1 Adrian Słowakiewicz (Jakub Worwa, Gleb Bondaruk) - 03:33
2:1 Gleb Bondaruk (Damian Szurowski) - 10:54 (P)
3:1 Marcin Kolusz (Kasper Bryniczka, Damian Szurowski) - 12:33 
4:1 Filip Wielkiewicz (Damian Tomasik, Marcin Kolusz) - 17:02 (P)
5:1 Filip Wielkiewicz (Kasper Bryniczka, Marcin Kolusz) - 49:37
5:2 Henri Limma (Lauri Huhdanpaa) - 58:13

Kary:
Tauron Podhale Nowy Targ - 2 min.
KH Energa Toruń - 12 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder, #51 Mateusz Studziński 

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński  
#19 Michał Kalinowski, #10 Kamil Kalinowski, #61 Michał Zając

#33 Eryk Schafer, #2 Alexander Rodionov   
#44 Mikhail Shabanov, #43 Yegor Rozhkov, #86 Lauri Huhdanpaa

#13 Oskar Bajwenko, #16 Bartosz Skólmowski  
#24 Henri Limma, #88 Robert Korchokha, #89 Nikolai Syty

#29 Jarosław Dołęga, #21 Dominik Olszewski

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2021-11-07

Jeszcze niedawno (24.10.2021) tabela PHL prezentowała się tak: 

  • Tabela PHL

A teraz (07.11.2021) jest tak:

  • Tabela PHL.

Nic nie wpadło...

To już kolejny mecz z serii tych, o których trzeba jak najszybciej zapomnieć. Dla przypomnienia: w Toruniu - 24.10. z Comarch Cracovią, 1:3 i dwa dni później, wyjazdowy z GKS-em Tychy - 6:0. Dzisiaj przegrana z Re-Plast Unią Oświęcim 0:4. 
W tych trzech meczach drużyna oddała łącznie 110 strzałów na bramkę przeciwnika! A tylko raz krążek wpadł do siatki!
W dzisiejszym meczu to Stalowe Pierniki grały, a hokeiści z Oświęcimia strzelali bramki.
Sprawdziło się stare powiedzenie, że "niewykorzystane sytuacje się mszczą". A tych gospodarze mieli wiele.
Zemsta Unii za dwie poprzednie porażki z KH Energa była udana. Nie dość, że przyjechali w okrojonym składzie (tylko trzy formacje), to zagrali mądrze w obronie, a napastnicy wykorzystali nadarzające się okazje do zdobycia goli. Jedną z bramek zdobył Yegor Orlov, który w poprzednim sezonie występował w toruńskim zespole. Radość sztabu szkoleniowego Re-Plast Unii Oświęcim po końcowej syrenie była wielka.

Po meczu napastnik Unii - Dariusz Wanat odebrał z rąk Prezesa KH Energa Toruń - Bogdana Rozwadowskiego okazały puchar oraz złoty medal za zwycięstwo w rozgrywkach Polskiej Hokej e-Ligi - sezon drugi. 
Pomysłodawcą zorganizowania tych rozgrywek był Marcin Jurzysta z KH Toruń. Pierwszy sezon Polskiej Hokej e-Ligi zainaugurowany został 16 czerwca 2020 r.

KH Energa Toruń - Re-Plast Unia Oświęcim
0-4
(0:0, 0:1, 0:3)

Bramki:
0:1 Krystian Dziubiński - 23:26
0:2 Yegor Orlov (Victor Rollin Carlsson) - 50:06
0:3 Krystian Dziubiński - 51:43
0:4 Vasiliy Yerassov (Victor Rollin Carlsson, Patryk Noworyta) - 56:19

Kary:
KH Energa Toruń - 0
Re-Plast Unia Oświęcim - 0

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder, #51 Mateusz Studziński 

#57 Dmitri Kozlov, #12 Alexander Shkrabov
#19 Michał Kalinowski, #10 Kamil Kalinowski, #61 Michał Zając

#23 Yegor Shkodenko, #2 Alexander Rodionov    
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #88 Robert Korchokha, #89 Nikolai Syty

#13 Oskar Bajwenko, #16 Bartosz Skólmowski
#29 Jarosław Dołęga, #43 Yegor Rozhkov, #21 Dominik Olszewski

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2021-11-05

Panowie - dziękujemy!

Mimo, że covid pokrzyżował nam plany, to Stowarzyszenie Toruńskich Kibiców Hokeja 1924 nie zapomniało o uhonorowaniu byłych już zawodników KH Toruń. Na zakończenie ostatniego turnieju Sponsors Cup 2021 miała miejsce wyjątkowa uroczystość.
STKH1924 w imieniu kibiców podziękowało za lata gry w toruńskich barwach #15 Danielowi Minge i #39 Krzysztofowi Bojanowskiemu, którzy po sezonie 2019/2020 zakończyli sportowe kariery. Na chłopaków czekały pamiątkowe koszulki, statuetki i co najważniejsze wielkie brawa od młodych hokeistów, dla których byli przecież kiedyś wzorami.
Przez wiele lat obaj reprezentowali toruńskie barwy - Daniel, jako napastnik zagrał dla Torunia ponad 330 spotkań (94 bramki, 152 asysty), a Krzysztof blisko 90 razy strzegł toruńskiej bramki. Panowie jeszcze raz dziękujemy!

  • autor: Krzysztof Strzelecki, data: 2021-11-04
  • Daniel Minge i Krzysztof Bojanowski
  • Daniel Minge i Krzysztof Bojanowski
  • Daniel Minge i Krzysztof Bojanowski
  • Daniel Minge i Krzysztof Bojanowski
  • Daniel Minge i Krzysztof Bojanowski
  • Daniel Minge i Krzysztof Bojanowski

KH Energa zagra o Puchar Polski!

Dzisiaj na lodowisku w Krakowie rozstrzygały się losy udziału Stalowych Pierników w Turnieju Finałowym o Puchar Polski, a uczestnikami tego spotkania były drużyny Comarch Cracovii i JKH GKS Jastrzębie.
Przed tym meczem tylko GKS Katowice (1 miejsce w tabeli PHL) i Re-Plast Unia Oświęcim (2 miejsce) miały zagwarantowany udział w walce o puchar. O pozostałe dwa miejsca walczyły trzy drużyny: KH Energa (28 punktów - 3 miejsce), JKH GKS Jastrzębie (27 punktów - 4 miejsce) i Comarch Cracovia (26 punktów - miejsce 5).
Krakowianie wygrali dzisiejsze starcie z JKH 5:3 i zapewnili sobie, a także Stalowym Piernikom miejsce w Turnieju Finałowym o Puchar Polski, który zostanie rozegrany w grudniu na lodowisku w Bytomiu.

W roku ubiegłym to właśnie z Jastrzębiem KH Energa przegrał półfinałowe starcie 0:3 i odpadł. Puchar zdobyli hokeiści JKH pokonując w finale Re-Plast Unię Oświęcim 3:2. 

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2021-11-02
  • Tabela PHL hokej.net (02.11.2021)

Zagrają o Puchar Polski?

KH Energa pokonał dzisiaj przed własną publicznością lidera PHL - GKS Katowice 2:1. To był świetny mecz w wykonaniu Stalowych Pierników. Wykorzystane w pierwszej tercji dwie liczebne przewagi i dwa zdobyte gole - najpierw Mikhail Shabanov, a później Nikolai Syty, do tego wyśmienita postawa w bramce Conrada Moldera i komplet punktów zostaje w Toruniu.
Wielka była radość kibiców na Tor-Torze oraz drużyny po końcowym gwizdku. 
Czy to zwycięstwo zapewni toruńskiemu zespołowi udział w rywalizacji o Puchar Polski? Musimy poczekać do wtorku - 2 listopada.

Katowiczanie mocno napierali na bramkę Stalowych Pierników, zwłaszcza w końcówce meczu, gdy wycofali bramkarza lecz tylko raz tego wieczoru udało im się pokonać toruńskiego golkipera. W całym meczu oddali prawie dwukrotnie więcej strzałów (23 - 41).
Toruńscy zawodnicy kilka razy stawali przed szansą na kolejne bramki lecz strzelali minimalnie niecelnie albo na drodze stawał im John Murray, który świetnie interweniował.

KH Energa Toruń - GKS Katowice
2-1 
(2:0, 0:0, 0:1)

Bramki:
1:0 Mikhail Shabanov (Robert Korchokha) - 09:39 (PP)
2:0 Nikalai Syty (Robert Korchokha) - 12:46 (PP
)
2:1 Grzegorz Pasiut (Bartosz Fraszko, Patryk Wronka) - 55:46

Kary:
KH Energa Toruń - 10 min.
GKS Katowice - 15 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder, #51 Mateusz Studziński 

#57 Dmitri Kozlov, #12 Alexander Shkrabov
#19 Michał Kalinowski, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut

#23 Yegor Shkodenko, #2 Alexander Rodionov    
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #88 Robert Korchokha, #89 Nikolai Syty

#13 Oskar Bajwenko, #16 Bartosz Skólmowski
#29 Jarosław Dołęga, #43 Yegor Rozhkov, #61 Miachał Zając    

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2021-10-29
  • Mikhail Shabanov
    Mikhail Shabanov
  • Nikolai Syty
    Nikolai Syty
  • Conrad Molder
    Conrad Molder

Wypunktowani!

Stalowe Pierniki nie zaliczą do udanych tego wyjazdu na Śląsk. GKS Tychy, głównie za sprawą byłych toruńskich zawodników (Sergushkin - Feofanov) wypunktował dzisiaj KH Energa strzelając aż sześć bramek. 
Dwie bramki gospodarze zdobyli grając w osłabieniu. Torunianie nie zdołali pokonać tyskiego bramkarza ani razu. 
W meczu, w Tychach nie wystąpił kapitan Stalowych Pierników - Kamil Kalinowski. W związku z tym trener Jussi Tupamaki przemeblował dwie pierwsze formacje ofensywne. Do Patryka Koguta dołączył Mikhail Shabanov oraz Jarosław Dołęga. W drugiej miejsce Shabanova zajął Michał Kalinowski.

GKS Tychy - KH Energa Toruń
6-0
(2:0, 1:0, 3:0)

Bramki:
1:0 Mateusz Gościński (Bartłomiej Pociecha) - 02:17
2:0 Grigory Zheldakov (Radosław Galant, Alexander Szczechura) - 10:54 (P)
3:0 Bartłomiej Jeziorski (Denis Sergushkin) - 21:27 (P)
4:0 Denis Sergushkin (Yegor Feofanov) - 45:00 (O)
5:0 Yegor Feofanov (Denis Sergushkin) - 45:21 (O)
6:0 Szymon Marzec (Jan Krzyżek) - 55:25

Kary:
GKS Tychy - 31 min. (w tym Witecki, 2 - ostrość + 5 - bójka + 20 - za niesportowe zachowanie)
KH Energa Toruń - 12 min.

Skład KH Energa Toruń:
#51 Mateusz Studziński, #70 Conrad Molder 

#57 Dmitri Kozlov, #12 Alexander Shkrabov
#68 Patryk Kogut, #44 Mikhail Shabanov, #29 Jarosław Dołęga,

#23 Yegor Shkodenko, #2 Alexander Rodionov    
#19 Michał Kalinowski, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #88 Robert Korchokha, #89 Nikolai Syty

#13 Oskar Bajwenko, #16 Bartosz Skólmowski
#21 Dominik Olszewski, #43 Yegor Rozhkov, #61 Miachał Zając    

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2021-10-26

39 strzałów - 1 bramka.

KH Energa przegrywa na własnym lodowisku,  po dobrym meczu z Camarch Cracovią 1:3. Toruńscy hokeiści, przy bardzo dużym wsparciu kibiców (sektor J i K) nie zdołali odwrócić niekorzystnego wyniku i doprowadzić do remisu w tym meczu, co dawało szansę na dogrywkę.
Wycofanie bramkarza - najpierw w końcówce 2 tercji, gdzie część kibiców nie zorientowała się, że bramkarz zjechał i sygnalizowała z trybun sześciu zawodników na tafli. Później, w 59 minucie Conrad Molder ponownie zjechał do boksu, a manewr ten skutkował zdobyciem trzeciej bramki przez Pasy.

To był mecz walki. Było dużo ładnych akcji lecz torunianie razili nieskutecznością. Jedyną bramkę dla KH Energa zdobył, w drugiej odsłonie Robert Korchokha.

Jeszcze raz należy wspomnieć wspaniały doping kibiców, którzy naprawdę "dali czadu".
Na Tor-Torze mecz oglądał prezes Polskiego Związku Hokeja na Lodzie - Mirosław Minkina.

KH Energa - Comarch Cracovia
1-3 (0:1, 1:0, 0:2)

Bramki:
0:1 Dmitrii Ismagilov (Ales Jezek, Jiri Gula) - 18:39
1:1 Robert Korchokha (Nikolai Syty, Henri Limma) - 28:27
1:2 Collin Shirley (Stephan Csamango) - 46:20
1:3 Grigorii Mishchenko Erik Nemec, Damian Kapica) - 59:06 (do pustej bramki)

Kary:
KH Energa Toruń - 2 min.
Comarch Cracovia - 2 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder , #51 Mateusz Studziński  

#57 Dmitri Kozlov, #12 Alexander Shkrabov
#19 Michał Kalinowski, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut

#23 Yegor Shkodenko, #2 Alexander Rodionov    
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #88 Robert Korchokha

#13 Oskar Bajwenko, #16 Bartosz Skólmowski
#21 Dominik Olszewski, #43 Yegor Rozhkov, #61 Miachał Zając    

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2021-10-24
  • Robert Korchokha (Nikolai Syty, Henri Limma)
    Robert Korchokha (Nikolai Syty, Henri Limma)

JKH lepszy u siebie.

Stalowe Pierniki doznały porażki w wyjazdowym meczu z JKH GKS Jastrzębie. Mistrzom Polski, po dwóch bezbramkowych tercjach dopiero w trzeciej udało się pokonać Conrada Moldera. I zrobili to dwukrotnie. Tym samym zrewanżowali się za wrześniowy pojedynek na Tor-Torze, wygrany przez KH Energa 4:2.

JKH GKS Jastrzębie - KH Energa Toruń
2-0
(0:0, 0:0, 2:0)

Bramki:
1:0 Łukasz Nalewajka (Radosław Nalewajka, Siarhei Bahaleisha) - 46:17
2:0 Martin Kasperlik (Maciej Urbanowicz) - 50:44

Kary:
JKH GKS Jastrzębie - 4 min.
KH Energa Toruń - 6 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder , #51 Mateusz Studziński  

#57 Dmitri Kozlov, #12 Alexander Shkrabov
#19 Michał Kalinowski, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut

#23 Yegor Shkodenko, #2 Alexander Rodionov    
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #88 Robert Korchokha

#13 Oskar Bajwenko, #16 Bartosz Skólmowski
#21 Dominik Olszewski, #43 Yegor Rozhkov, #61 Miachał Zając    

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2021-10-22

Tradycja pokoleń.

"...4 stycznia 1924 r. w klubie „Pod Lwem” miłośnicy  sportów zimowych na swoim pierwszym zebraniu organizacyjnym powołali do życia Sekcję Sportów Zimowych, która dała początek toruńskiemu hokejowi. Podjęte w styczniu 1924 r. działania miały jedynie charakter organizacyjny i jako takie nie dotyczą jeszcze bezpośrednio hokeja.
Powstała sekcja prowadzić miała z początku tylko działalność łyżwiarską. Opracowany został ponadto jej statut oraz regulamin. Ogłoszono w tym czasie nabór nowych członków, a także zorganizowano ślizgawkę publiczną.
Pierwsze wzmianki o potrzebie utworzenia toru łyżwiarskiego z wydzieleniem boiska do gry w hokeja oraz o potrzebie utworzenia drużyn hokejowych pojawią się dopiero pod koniec 1924 r. Fakt ten stał się dla autorów niniejszego opracowania chwilą narodzin tradycji hokejowych w Toruniu, rozumianych jako uświadamianej potrzebie gry i pasjonowania się hokejem na lodzie wśród lokalnej społeczności...." więcej o historii toruńskiego hokeja można przeczytać <<<TUTAJ>>>

We wrześniu 1924 roku powołano sekcję hokeja na lodzie przy Toruńskim Klubie Sportowym. Od tamtego czasu toruńscy hokeiści występują w różnych klasach rozgrywkowych, a Toruń stał się miastem, w którym hokej trwale wpisał się w krajobraz miasta.
Nie byłoby dziś jednak tradycji pokoleń, gdyby nie zapał ludzi, którzy kochali i kochają tę dyscyplinę sportu. Zmieniali się ludzie, nazwy klubów, a historia ta toczy się dalej.
Historia ta wkrótce będzie miała 100 lat i dlatego właśnie kierujemy niniejszy apel i prośbę  do Władz Miasta i całego środowiska hokejowego.
Wiek istnienia toruńskiego hokeja powinien zostać uczczony w należyty sposób. Bez wsparcia Władz Miasta trudno będzie tę rocznicę obchodzić w należyty sposób. Dlatego już dziś zwracamy się z prośbą do Pana Prezydenta o zainicjowanie powstania Komitetu Organizacyjnego Obchodów 100-lecia istnienia hokeja na lodzie w grodzie Kopernika. 
To powinno być wspólne święto całego środowiska hokejowego nie tylko w Toruniu, ale i w Polsce. Ranga tego wydarzenia w dużej mierze zależeć będzie od zaangażowania władz Miasta Torunia, Klubu Hokejowego Toruń, MKS Sokoły Toruń, ludzi którzy tworzyli i tworzą tę dyscyplinę oraz darczyńców.
Mimo, że do obchodów 100-lecia zostało jeszcze trochę czasu już dziś warto rozmawiać o formule tego wydarzenia i rozpocząć stosowne przygotowania. 

Ze sportowym pozdrowieniem
Stowarzyszenie Toruńskich Kibiców Hokeja 1924

Czy z Zagłębiem tak już musi być?

Mecze z Zagłębiem Sosnowiec zawsze są ciężkie. Ale dlaczego, prowadząc 5:2 na trzy minuty przed końcem dajemy strzelić sobie dwie bramki i fundujemy kibicom zgromadzonym na Tor-Torze napięcie do końcowej syreny. Czyżby tym razem obecność Roberta Małeckiego była tego przyczyną? Ostatecznie Stalowe Pierniki nie dają sobie wydrzeć zwycięstwa i wygrywają.

KH Energa Toruń - Zagłębie Sosnowiec
5-4 (1:1, 2:0, 2:3)

Bramki:
1:0 Lauri Huhdanpaa (Yegor Shkodenko) - 09:11

1:1 Mikhail Syroezhkin - 16:26 (PP)
2:1 Nikolai Syty (Alexander Shkrabau, Mikhail Shabanov) - 22:09
3:1 Mikhail Shabanov (Yegor Rozhkov, Nikolai Syty) - 36:55
4:1 Robert Arrak (Patryk Kogut) - 54:14

4:2 Bartłomiej Bychawski (Oskar Jaśkiewicz) - 55:17 (P)
5:2 Mikhail Shabanov (Yegor Rozhkov, Robert Korchokha) - 56:59 (P)
5:3 Andrei Dubinin (Nikita Mitskevich) - 57:12
5:4 Tomasz Kozłowski (Dominik Kasprzyk) - 58:36

Kary:
KH Energa Toruń - 11 min.
Zagłębie Sosnowiec - 12 min.

Okiem kibica...
Można powiedzieć, że to był nasz drugi mecz na wyjeździe w ciągu 3 dni. Podróż do Sanoka musiała odcisnąć ślad na zawodnikach. Jaki to był mecz? Gdyby nie ostatnie 5 minut można rzec że nudny. Zagłębie dzisiaj, oprócz ostatnich kilku minut nie wywarło dużej presji na naszej drużynie, a spotkanie było pod generalną kontrolą miejscowych.
Po stracie kapitana trzeba było przebudować formacje i ponownie złapać rytm. Michaił Szabanow to bohater ostatnich meczów. Wszędzie jest, a krążek go szuka. Czy to lider? Poczekajmy na kolejne mecze z JKH i Cracovią. To będzie prawdziwy test. Na dziś 2 miejsce w tabeli, 52 strzelone bramki (najwięcej w lidze) robią wrażenie. 
Minus… niezmiennie Michał Zając, który gra regularnie (słabo), a w 10 meczach zdobył 1 punkt.  Dzisiaj „pokazał się” bardzo brzydkim faulem na rywalu, który trafił do szpitala. Średnio to wygląda szczególnie, gdy dzieje się to w tercji ataku.
Cztery mecze do końca rundy. Walczymy o czwórkę, która premiuje awansem do półfinału Pucharu Polski. Wiele odpowiedzi poznamy zapewne za tydzień po meczu z Cracovią.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder , #51 Mateusz Studziński  

#57 Dmitri Kozlov, #12 Alexander Shkrabov
#19 Michał Kalinowski, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut

#23 Yegor Shkodenko, #2 Alexander Rodionov    
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #88 Robert Korchokha

#33 Eryk Schafer, #71 Filip Mazurkiewicz
#21 Dominik Olszewski, #43 Yegor Rozhkov, #61 Miachał Zając    

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, Krzysztof Strzelecki, data: 2021-10-17
  • Lauri Huhdanpaa
    Lauri Huhdanpaa
  • Nikolai Syty
    Nikolai Syty
  • Mikhail Shabanov
    Mikhail Shabanov
  • Robert Arrak
    Robert Arrak
  • Mikhail Shabanov
    Mikhail Shabanov

Shabanov show!

Bez dwóch zdań to był dzień pod znakiem litery „Sz”! Najpierw Mikhail Shabanov daje pokaz swoich umiejętności strzeleckich pokonując trzykrotnie, w ciągu 11 minut Patrika Spesnego. A na zakończenie - „wisienkę na dziewięciopiętrowym torcie” kładzie, zdobywając dziesiątą bramkę Eryk Schafer.

Spotkanie od samego początku przebiegało pod dyktando Stalowych Pierników. KH Energa bezlitośnie wykorzystywał błędy zawodników STS-u. Pierwsza tercja, w której Mikhail Shabanov zdobywa  trzy gole pozwala kontrolować grę. Sanoczanie tylko raz w pierwszej odsłonie pokonują Conrada Moldera
Trener gospodarzy Marek Ziętara w jedenastej minucie prosi o czas aby przerwać złą passę swojej drużyny, a zawodnikom zwrócić uwagę na popełniane błędy. Chwilę później, w związku z zasłabnięciem zostaje zabrany do szpitala na badania. Po meczu słyszymy, że szkoleniowiec czuje się lepiej i nie przebywa już w placówce medycznej tylko w domu. 
Początek drugiej tercji mógł odmienić losy tego pojedynku gdyby gospodarze doprowadzili do remisu. A mieli ku temu kilka okazji. Nie wykorzystali ich, a toruńscy hokeiści dołożyli kolejne celne trafienia.
Najpierw Robert Korchokha strzela czwartą bramkę, a pięć minut później Michał Kalinowski piątą.
Po czterdziestu minutach na tablicy mamy 2:5.
Trzecia odsłona to ponownie strzelecki popis Stalowych Pierników. Sanoczanie co prawda strzelają trzecią bramkę, ale jest to w tym dniu wszystko na co ich stać. Pięciominutową karę za kłucie kijem toruńskiego kapitana Kamila Kalinowskiego dostaje Radosław Sawicki. Po dyskusjach sędziowie nakładają jeszcze dwadzieścia minut dla zawodnika i odsyłają do szatni. I toruńscy hokeiści skrzętnie wykorzystują przewagę jednego gracza.
Spesny tylko wyciąga krążki z siatki – aż pięciokrotnie. Bramki dla toruńskiego zespołu zdobywają: Robert Korchokha, Henri Limma, Lauri Huhdanpaa, Robert Arrak i w pięćdziesiątej siódmej minucie Eryk Schafer. To ostatnie trafienie warto zapamiętać, gdyż jest to pierwszy gol tego siedemnastoletniego zawodnika zdobyty w rozgrywkach PHL.
Czekamy na kolejne celne trafienia Eryk!

Ciarko STS Sanok – KH Energa Toruń
3-10
(1:3, 1:2, 1:5)

Bramki:
0-1 Mikhail Shabanov (Robert Arrak, Alexander Rodionov) - 01:03
0-2 Mikhail Shabanov - 10:50
0-3 Mikhail Shabanov (Lauri Huhdanpaa) - 11:09

1-3 Aleksi Hamalainen (Toni Henttonen, Bogusław Rąpała) - 12:57
2-3 Konrad Filipek (Marek Strzyżowski, Aleksi Hamalainen) - 25:53
2-4 Robert Korchokha (Henri Limma, Alexander Rodionov) - 32:38
2-5 Michał Kalinowski (Kamil Kalinowski, Patryk Kogut) - 37:36

3-5 Toni Henttonen (Sami Tamminen, Radosław Sawicki) - 42:32
3-6 Robert Korchokha (Nikalai Syty, Mikhail Shabanov) - 47:45 (P)
3-7 Henri Limma (Yegor Shkodenko, Lauri Huhdanpaa) - 49:50 (P)
3-8 Lauri Huhdanpaa (Henri Limma) - 51:44 (P)
3-9 Robert Arrak (Mikhail Shabanov, Adrian Jaworski) - 55:26
3-10 Eryk Schafer (Kamil Kalinowski, Patryk Kogut) – 56:27

Kary:
Ciarko STS Sanok – 25 min. (w tym 20 minut dla Sawickiego za niesportowe zachowanie)
KH Energa Toruń – 4 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder , #51 Mateusz Studziński  

#57 Dmitri Kozlov, #12 Alexander Shkrabov
#19 Michał Kalinowski, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut

#23 Yegor Shkodenko, #2 Alexander Rodionov    
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #88 Robert Korchokha

#33 Eryk Schafer, #69 Jakub Wenker
#21 Dominik Olszewski, #43 Yegor Rozhkov, #61 Miachał Zając    

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2021-10-16
  • Mikhail Shabanov
    Mikhail Shabanov
  • Mikhail Shabanov
    Mikhail Shabanov
  • Mikhail Shabanov
    Mikhail Shabanov
  • Robert Korchokha
    Robert Korchokha
  • Robert Korchokha
    Robert Korchokha
  • Michał Kalinowski
    Michał Kalinowski
  • Henri Limma
    Henri Limma
  • Lauri Huhdanpaa
    Lauri Huhdanpaa
  • Robert Arrak
    Robert Arrak
  • Eryk Schafer
    Eryk Schafer

Wygrała lepsza drużyna.

KH Energa pokonuje na Tor-Torze Tauron Podhale Nowy Targ i z 19 punktami melduje się na drugim miejscu w tabeli PHL.
Ciekawa, dynamiczna gra w pierwszej odsłonie spotkania i trzy zdobyte bramki w przeciągu pięciu minut - podobnie jak w spotkaniu z Unią były wystarczającą zaliczką na dwie kolejne odsłony. 
Wynik meczu otworzył toruński obrońca - Alexander Rodionov w drugiej części pierwszej tercji. Kolejną bramkę strzela Henri Limma, a trzecią dokłada Robert Arrak - obecnie lider klasyfikacji kanadyjskiej w toruńskim zespole.
Co prawda Podhale wygrało drugą tercję 2:0, to jednak nie wystarczyło. Stalowe Pierniki nie dały sobie wydrzeć zwycięstwa.
Na początku ostatniej odsłony, w zamieszaniu podbramkowym Yegor Rozhkov strzela czwartą bramkę. Goście co prawda protestują u sędziów i ci analizują na monitorze całą akcję ponownie. Jednak nie zmieniają swojej decyzji. Gol zdobyty prawidłowo.
Trochę nerwowo robi się jeszcze pod koniec trzeciej tercji, gdy na ławkę kar odesłany zostaje Michał Kalinowski. Jednak Stalowe Pierniki dobrze się bronią i nie pozwalają na zmianę wyniku.

KH Energa Toruń - Tauron Podhale Nowy Targ 
4-2 (3:0, 0:2, 1:0)

Bramki:
1:0 Alexander Rodionov (Patryk Kogut) - 11:21
2:0 Henri Limma (Robert Korchokha, Nikolai Syty) - 12:53
3:0 Robert Arrak (Lauri Huhdanpaa, Alexander Rodionov) - 15:45

3:1 Bartłomiej Wsół (Fabian Kapica, Kacper Kamieniecki) - 22:58
3:2 Artem Pugolovkin (Damian Szurowski) - 33:41 (P)
4:2 Yegor Rozhkov - 42:40

Kary:
KH Energa Toruń - 6 min.
Tauron Podhale Nowy Targ - 0 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder , #51 Mateusz Studziński  

#57 Dmitri Kozlov, #12 Alexander Shkrabov
#19 Michał Kalinowski, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut

#23 Yegor Shkodenko, #2 Alexander Rodionov    
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #88 Robert Korchokha

#33 Eryk Schafer, 
#29 Jarosław Dołęga, #43 Yegor Rozhkov, #61 Miachał Zając    

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Okiem Kibica - A mnie się podobało!

To nie jest taka liga, że przyjeżdża teoretycznie słabszy i będziesz go ogrywał, jak tylko masz na to ochotę. Tu każdy może wygrać z każdym.
Na zwycięstwa narzekać nie będę. Nie mamy drużyny doskonałej, ale dziś widziałem taką, która miała ochotę do gry.
47 strzałów, mówi samo za siebie, a że wpadły „tylko cztery bramki”… bywa.
Druga tercja to słabsze momenty i błędy w obronie, może dlatego, że poczuliśmy się za pewnie.
W hokeju nie ma pewnie.
Dziś Niderlandki na 9 minut przed końcem prowadziły z Polkami 2-0.
Orlice potrzebowały 105 sekund by wyjść na 3-2 i awansować do kolejnego etapu eliminacji olimpijskich.
To co mnie jeszcze dzisiaj cieszy, to zdobycie się na odwagę i oddawanie strzałów z dystansu.
To był solidny mecz, w którym z przyjemnością można było zobaczyć indywidualne umiejętności niektórych zawodników. 
Choć wiem, że liczy się efektywność, a nie wrażenia artystyczne, to miło było oglądać, jak niektórzy potrafią rozgrywać krążek.
Już w piątek arycytrudny mecz w Sanoku. Zwycięstwo może nas znacznie przybliżyć do finałowego turnieju o Puchar Polski.
Forza TKH!

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, Krzysztof Strzelecki, data: 2021-10-10
  • Alexander Rodionov
    Alexander Rodionov
  • Henri Limma
    Henri Limma
  • Robert Arrak
    Robert Arrak
  • Yegor Rozhkov
    Yegor Rozhkov

Arrak - trzy gole w pięć minut!

Zabójcza trzecia tercja w wykonaniu Stalowych Pierników na oświęcimskim lodowisku, w której torunianie strzelili pięć goli. W przeciągu niecałych sześciu minut toruńscy hokeiści aż czterokrotnie pokonali bramkarza gospodarzy. KH Energa w całym spotkaniu zdobył sześć bramek, a miejscowi odpowiedzieli tylko dwoma.

Hat-trika skompletował Robert Arrak, a po jednej bramce dołożyli: Mikhail Shabanov - w drugiej tercji otwierając wynik meczu oraz Alexander Shkrabov i kapitan Stalowych Pierników - Kamil Kalinowski w trzeciej odsłonie.
Z dobrej strony w toruńskiej bramce pokazał się Conrad Molder, który kilkakrotnie powstrzymywał zapędy oświęcimskich graczy.

Re-Plast Unia Oświęcim - KH Energa Toruń
2-6 (0:0, 0:1, 2:5)


0:1 Mikhail Shabanov (Alexander Rodionov, Lauri Huhdanpaa) - 28:58
1:1 Alexei Trandin - 41:21
1:2 Robert Arrak (Dmitri Kozlov, Lauri Huhdanpaa) - 44:23 (P)
1:3 Robert Arrak (Yegor Shkodenko, Lauri Huhdanpaa) - 46:55
1:4 Robert Arrak - 49:08
1:5 Alexander Shkrabov (Lauri Huhdanpaa, Kamil Kalinowski) - 49:43
1:6 Kamil Kalinowski (Alexander Rodionov, Mikhail Shabanov) - 56:21

2:6 Victor Rollin Carlsson - 56:32

Kary:
Re-Plast Unia Oświęcim - 2 min.
KH Energa Toruń - 6 min

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder , #51 Mateusz Studziński  

#57 Dmitri Kozlov, #12 Alexander Shkrabov
#19 Michał Kalinowski, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut

#23 Yegor Shkodenko, #2 Alexander Rodionov    
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #88 Robert Korchokha

#33 Eryk Schafer, #21 Dominik Olszewski,
#29 Jarosław Dołęga, #43 Yegor Rozhkov, #61 Miachał Zając    

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2021-10-09

„Okiem kibica…”  - I runda na 3+

Trójka… z plusem - taką ocenę wystawiam KH Energa Toruń za I rundę Polskiej Hokej Ligi. 
Świetny początek i dobre momenty to za mało na świadectwo z paskiem. 
Rozbudzone apetyty toruńskich kibiców dość szybko zostały zweryfikowane, gdy przyszło stawić czoła ligowym potentatom.
Póki co zajmujemy czwarte miejsce (lub piąte, bo Tychy muszą rozegrać mecz z Podhalem). 
Cztery zwycięstwa (Re-Plast Unia Oświęcim, Ciarko STS Sanok, Tauron Podhale Nowy Targ i JKH GKS Jastrzębie) dają chyba realny obraz aktualnej siły. 
Pisałem wcześniej, że ta drużyna ma zadatki na bycie dobrą i dalej to podtrzymuje. Ale możliwe jest to tylko wtedy, gdy zagramy mecz niemal wzorowo taktycznie (jak z JKH), a zawodnicy ustrzegą się błędów. Niestety popełniamy ich zbyt wiele. Zamiast grać prosty hokej (o czym mówi trener) sami utrudniamy sobie życie. Koronkowe akcje można rozgrywać, gdy wysoko wygrywasz. Widać problemy z wjazdem do tercji ataku, nawet wtedy, gdy gramy w przewagach. Nadal brakuje prób uderzeń z dystansu. 
W sumie straciliśmy 24 bramki (średnio 3 na mecz - dużo!), to efekt raczej słabej gry obronnej - nie tylko obrońców, bo obrona zaczyna się od napastników. Jeśli tracisz trzy bramki na mecz, to musisz strzelić co najmniej cztery. Na dziś to trudne, bo brak „bombardiera”. 
A w bramce? Póki co, żaden z bramkarzy nie wszedł na poziom Svenssona z ubiegłego sezonu, czy też Spesnego, gdy zaczynał w Toruniu. Nie mamy bramkarskiej „1”, a bramkarze bronią rotacyjnie (C. Molder 5 meczów – 91,2% obron, M. Studziński 3 – 88,8% obron). 
Nie będą tu wystawiał negatywnych ocen poszczególnym obrońcom, chciałbym jednak wskazać na tych, którzy wydaje mi się, że są w tej chwili najsolidniejsi – to Aleksander Szkrabow i Mateusz Zieliński. Pierwszy za solidność, a drugi za dobrą grę ofensywną. 
Napastnicy… I tu widać pewne słabości. Brak lidera/ liderów - zawodnika, który regularnie punktuje w meczach. Moim zdaniem jest to przyczyną tego, że nie stać nas w tej chwili na względnie regularne wygrywanie. Rolę tę, w jakimś stopniu pełni dobrze prezentujący się kapitan Stalowych Pierników - Kamil Kalinowski (7 punktów), ale to za mało. Potrzebujemy więcej. 
Wrzucam tu kamyczek do ogródka zagranicznych napastników. Zawsze twierdziłem, że wymagania przed nimi powinny być wysokie. Tymczasem najlepszy z nich Robert Arrak ma 6 punktów w 8 meczach, inni po 3, 4, lub 5 Mało! Jak na zawodników, którzy na lodzie spędzają mnóstwo czasu, grają w przewagach etc. 
Dalej zastanawia mnie też rola M. Zająca, który zagrał 6 meczów, ma 0 punktów w dorobku, a jego gra delikatnie mówiąc nie powala i obniża potencjał czwartego ataku, w którym zazwyczaj występuje. 
I tu dodam jeszcze małą dygresję na temat tego, co nazwano „nowym otwarciem”. 
Mamy kilku młodych toruńskich zawodników w drużynie. Trudno ocenić ich poziom, bo wątpię, czy wszyscy razem łącznie zagrali więcej niż 20 minut w 8 kolejkach. Po części to rozumiem. 
W Toruniu nie możemy sobie pozwolić na to, co już dawno robi Sanok, a obecnie także Podhale. Słabe wyniki zniechęciłby kibiców i sponsorów. Tylko, że Sanok owoce będzie zbierał już wkrótce, a u nas ten proces znacznie się wydłużać. 
Czy zdążymy się tym sposobem przygotować na pewny już koniec ligi open? Czy warto inwestować w młodzieżowca z Gdańska, gdy Sokoły takich obecnie dostarczają? W mojej ocenie, to trochę markowanie "nowego otwarcia” i strata czasu. Ale to tylko ocena I rundy i dużo jeszcze przed nami. Wiele rzeczy można poprawić. Jeszcze będą okazje do gestów zwycięstwa. 
Trzymam kciuki moja DRUŻYNO! 
A Wy jaką ocenę wystawiacie? Czekamy na Wasze opinie (redakcja@hokej.torun.pl).

  • autor: Krzysztof Strzelecki, data: 2021-10-03

Porażka SMS-u Toruń na własnym lodowisku.

Dzisiaj (3.10), w ramach ósmej kolejki Młodzieżowej Hokej Ligi drużyna SMS-u Toruń podejmowała na Tor-Torze SMS PZHL Katowice. Mecz zakończył się wynikiem 5:6. Było to czwarte z rzędu wygrane spotkanie przez katowiczan.

Mecz w Toruniu od samego początku był bardzo interesujący. Kibice zgromadzeni na Tor-Torze oglądali dużą ilość strzałów na bramkę oddawanych po obydwu stronach lodowiska.
Torunianie wyszli na prowadzenie w pierwszej odsłonie meczu po składnej akcji. Golkipera gości - Jakuba Ciućkę pokonał Patryk Napiórkowski grający z numerem 24. 
Na odpowiedź ze strony przyjezdnych musieliśmy czekać 10 minut. Gola, gdy katowiczanie grali w liczebnej przewadze zdobył Arkadiusz Karasiński. Rezultatem 1:1 zakończyła się pierwsza tercja meczu.

Początek drugiej odsłony to obustronne ataki na bramkę. Cztery minuty po rozpoczęciu  sędzia nałożył karę na Jędrzeja Jarmolińskiego z SMS-u Toruń, który spowodował upadek przeciwnika. Goście potrzebowali tylko czterech sekund, aby po uderzeniu w kierunku bramki Lisewskiego krążek znalazł się w siatce. SMS PZHL Katowice objął prowadzenie. 
Drużyna gospodarzy szukała sposobu, aby doprowadzić do wyrównania, lecz to się ostatecznie nie udało. Kontrę natomiast wyprowadzili katowiccy hokeiści, którzy podwyższyli prowadzenie! 
Tym razem, gumę po strzale wprowadził do bramki Karasiński. 
Torunianie po stracie gola wzięli się szybko w garść i już po minucie zmniejszyli stratę. Kamil Wiwatowski strzela na 2:3. 
Nikt się nie spodziewał, że w dwie minuty SMS z Torunia doprowadzi do wyrównania. Patryk Napiórkowski, na 12 sekund przed zakończeniem drugiej tercji, przyniósł radość toruńskim kibicom. To właśnie po tym golu, na przerwę gospodarze schodzili z dobrymi humorami.

Szkoleniowiec SMS-u PZHL Katowice na trzecią tercję meczu, w miejsce Jakuba Ciućki desygnował do bramki Tomasza Grobelkiewicza. 
Cztery minuty po rozpoczęciu ostatniej odsłony goście wychodzą na prowadzenie. Mikołaj Kociszewski, po zamieszaniu w tercji obronnej zdobywa kolejną bramkę dla Katowic. 
Następnie do remisu doprowadza toruński napastnik - Jakub Mularczyk. 
Pięć minut przed zakończeniem rywalizacji, na ławkę kar - za atak kijem trzymanym oburącz odesłany zostaje napastnik gospodarzy - Karol Zberek. 
Katowiczanie zdobywają dwie kolejne bramki w krótkim okresie czasu. Wydawało się, że mecz zakończy się rezultatem 4:6, lecz na 17 sekund przed końcową syreną Olvier Kurnicki zdobywa gola i zmniejsza rozmiary porażki na 5:6.
Warto zauważyć, że gospodarze dysponowali podczas meczu niepełnymi trzema formacjami. 

SMS Toruń – SMS PZHL Katowice
5-6
(1:1, 2:2, 2:3)

Bramki:
1:0 Patryk Napiórkowski (Jakub Mularczyk) - 07:38
1:1 Arkadiusz Karasiński (Kacper Łukawski) - 16:16
1:2 Mikołaj Kociszewski (Kacper Łukawski, Szymon Maćkowski) - 24:30 (P)
1:3 Arkadiusz Karasiński - 36:51
2:3 Kamil Wiwatowski (Patryk Napiórkowski) - 38:36
3:3 Patryk Napiórkowski (Kamil Wiwatowski, Jakub Mularczyk) - 39:48

3:4 Mikołaj Kociszewski (Kacper Łukawski, Szymon Maćkowski) - 44:06
4:4 Jakub Mularczyk - 51:46
4:5 Szymon Maćkowski (Paweł Wybiral, Mikołaj Kociszewski) - 55:58 (P)
4:6 Paweł Wybiral - 57:44 (O)
5:6 Olivier Kurnicki – 59:43

Kary:
SMS Toruń – 8 min.
SMS PZHL Katowice - 10 min.

Skład SMS Toruń:
#1 Maksymilian Lisewski, #30 Dominik Buczek    

#11 Olivier Kurnicki, #7 Mateusz Błotnicki    
#8 Jakub Mularczyk, #10 Kamil Wiwatowski, #24 Patryk Napiórkowski

#17 Eryk Schafer, #22 Adam Kowalski    
#9 Karol Zberek, #16 Michał Wiwatowski, #21 Michał Nawrot    

#18 Michał Gołębiewski, #12 Jędrzej Jarmoliński

Trener:
Wojciech Milan

  • autor: Jan Stepiczew, data: 2021-10-04

Zwyciężył mocniejszy.

Trzeci z rzędu przegrany mecz Stalowych Pierników. Minimalna porażka w Krakowie, następnie przegrana na Tor-Torze z GKS-em Tychy i teraz z GKS-em Katowice 4:1. Jak gra obecnie toruński zespół?
Odpowiedzi udzielił kapitan KH Energa w krótkiej wypowiedzi dla hokej.net.
"– Od trzech spotkań gramy słaby hokej. Musimy wszyscy razem na spokojnie usiąść i przeanalizować pewne rzeczy. Mamy tydzień do następnego spotkania...." - więcej na hokej.net.

Jedyną bramkę dla toruńskiego zespołu zdobył Michał Kalinowski.


 GKS Katowice - KH Energa Toruń
4-1
(2:0,1:0,1:1)

Bramki:
1:0 Anthon Eriksson (Mathias Lehtonen, Patryk Krężołek) - 10:00
2:0 Grzegorz Pasiut (Mateusz Rompkowski, Patryk Wronka) - 13:19
3:0 Anthon Eriksson (Patryk Krężołek, Mathias Lehtonen) - 39:12
4:0 Carl Hudson (Bartosz Fraszko) - 50:16
4:1 Michał Kalinowski (Robert Arrak, Henri Limma) - 55:49 (P)

Kary:
GKS Katowice - 8 min.
KH Energa Toruń - 12 min

Skład KH Energa Toruń:
#51 Mateusz Studziński, #70 Conrad Molder   

#57 Dmitri Kozlov, #12 Alexander Shkrabov
#19 Michał Kalinowski, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut

#23 Yegor Shkodenko, #2 Alexander Rodionov    
#9  Miro Lehtimaki, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #88 Robert Korchokha

#16 Bartosz Skólmowski, #69 Jakub Wenker
#21 Dominik Olszewski, #43 Yegor Rozhkov, #61 Miachał Zając    

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2021-10-01

Dużo strzałów - mało bramek.

Stalowe Pierniki, po dobrym meczu przegrywają na Tor-Torze z GKS-em Tychy 2:3. Pomimo oddania prawie dwukrotnie więcej strzałów na bramkę przeciwnika nie udało się wyjść zwycięsko z tego pojedynku. Bramkarz gości bardzo dobrze wywiązywał się ze swojej roli, a napastnicy KH Energa muszą popracować nad skutecznością.
Tylko Mateusz Zieliński i Robert Arrak zdołali pokonać Lewartowskiego. Drużyna walczyła do ostatniej sekundy i próbowała odwrócić losy tego meczu jednak tym razem się nie udało. 

KH Energa Toruń  - GKS Tychy
2-3
(0:0, 2:2, 0:1)

Bramki:
0:1 Christian Mroczkowski (Michael Cichy) - 30:00 (P)
1:1 Mateusz Zieliński (Kamil Kalinowski, Patryk Kogut) - 35:33
2:1 Robert Arrak (Lauri Huhdanpaa) - 36:28

2:2 Radosław Galant (Artyom Smirnov, Bartłomiej Pociecha) - 39:59
2:3 Kamil Wróbel (Alexander Szczechura) - 42:47

Kary:
KH Energa Toruń  - 6 min.
GKS Tychy - 8 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder, #51 Mateusz Studziński    

#57 Dmitri Kozlov, #12 Alexandr Shkrabov
#9  Miro Lehtimaki, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut

#23 Yegor Shkodenko, #2 Alexander Rodionov    
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #88 Robert Korchokha

#16 Bartosz Skólmowski, #21 Dominik Olszewski
#19 Michał Kalinowski, #43 Yegor Rozhkov, #61 Miachał Zając   

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Okiem kibica…
Po trzech kolejkach niektórzy już wieszali tej drużynie medale na szyjach i choć KH Energa ma potencjał na wygrywanie, to jeszcze dużo pracy trzeba wykonać by wejść na sportowy olimp.
Przede wszystkim trzeba się wyzbyć prostych błędów, po których tracimy bramki. One mają duży wpływ na nasze porażki.
Zarówno w meczach z Sosnowcem, Krakowem i dziś zawodnikom przytrafiały się fatalne w skutkach błędy (wszystkie te mecze przegraliśmy).
Dziś mieliśmy kolejne roszady w składzie. Do czwartego ataku przesunięty został Michał Kalinowski, który nie może się wstrzelić w bramkę rywali. Czekamy Michał!
W sumie zagraliśmy dobry mecz, choć Lewartowski bronił poprawnie to wiele krążków wybijał tak, że można było z tego kilka bramek strzelić. Niestety toruńscy zawodnicy nie byli wtedy we właściwych miejscach. W końcu mamy bramkę z dystansu. Brawo Mateusz! Chcemy więcej!
Drużyna, na moje oko gra taktyczny hokej i stara się realizować założenia trenerskie. Zdecydowanie mniej w tym sezonie radosnego grania. Dobrze się to ogląda, a niektórych zawodników wręcz podziwia. Imponuje mi Laurii Hundanmpaa - dynamiczny, waleczny, świetnie jeżdżący na łyżwach. Na plus także M. Syty. Zagadką pozostaje dla mnie rola Michała Zająca. Gra dość regularnie jednak niewiele wnosi. A na trybunach lub ławce siedzą Dominik Olszewski, Jarek Dołęga, o najmłodszych zawodnikach już nie wspominając.
Co ciekawe, dziś w barwach Tychów niedawni liderzy naszej drużyny: Serguszkin, Feofanov, Smirnow, a w toruńskich P. Kogut. Żaden z nich nie odgryzł się bezpośrednio na swoich niedawnych kolegach.

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, Krzysztof Strzelecki, data: 2021-09-26
  • Mateusz Zieliński
    Mateusz Zieliński
  • Robert Arrak
    Robert Arrak

Cracovia minimalnie lepsza.

Stalowe Pierniki wracają z Krakowa bez punktów. Podopieczni Rudolfa Rohacka strzelają dzisiaj cztery bramki, a torunianie odpowiadają trzema. Trzy gole zdobyte przez miejscowych już w pierwszej odsłonie pozwoliły na kontrolowanie meczu.
Jedna bramka dla KH Energa, strzelona w drugiej tercji przez Kamila Kalinowskiego dawała szansę na to, by od początku ostatniej odsłony zaatakować i zdobyć kontaktowego gola. Tak się jednak nie stało. To gospodarze kolejny raz pakują krążek do toruńskiej bramki tuż po gwizdku sędziego (40:45) i jest 4:1.
Cztery minuty później Robert Arrak pokonuje bramkarza Cracovii i mamy 4:2.
Od pięćdziesiątej pierwszej minuty Stalowe Pierniki dwa razy grają z przewagą jednego zawodnika, jednak krakowianie dobrze się bronią i nie udaje się umieścić krążka w bramce Cracovii.
W pięćdziesiątej siódmej minucie Lauri Huhdanpaa zdobywa kontaktową bramkę i daje nadzieję na doprowadzenie do remisu. Jednak czasu zostało zbyt mało i Cracovia nie daje sobie wydrzeć zwycięstwa. Dzisiaj KH Energa nie dopisuje na swoim koncie punktów w ligowej tabeli.

Comarch Cracovia - KH Energa Toruń
4 : 2
(3:0, 0:1, 1:2)


Bramki:
1:0 Maksim Ignatovich (Collin Shirley, Ivan Iatsenko) - 10:05
2:0 Yevgeni Bodrov - 13:24 (PP)
3:0 Igor Augustyniak (Antoni Dziurdzia, Jiri Gula) - 15:50
3:1 Kamil Kalinowski (Yegor Shkodenko, Alexander Rodionov) - 22:54
4:1 Maksim Ignatovich (Erik Nemec) - 40:45
4:2 Robert Arrak - 44:30
4:3 Lauri Huhdanpaa (Michał Kalinowski) - 56:47    

Kary:
Comarch Cracovia - 6 min.
KH Energa Toruń - 6 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70 Conrad Molder, #51 Mateusz Studziński    

#57 Dmitri Kozlov, #12 Alexandre Shkrabov
#9  Miro Lehtimaki, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut

#23 Yegor Shkodenko, #2 Alexander Rodionov    
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #19 Michał Kalinowski

#16 Bartosz Skólmowski, #61 Miachał Zając    
#88 Robert Korchokha, #43 Yegor Rozhkov, #29 Jarosław Dołęga

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2021-09-24

Dobra, twarda gra i zwycięstwo.

To był bardzo dobry mecz w wykonaniu Stalowych Pierników. Szybka, twarda gra. No i bramki, których dzisiaj zobaczyliśmy aż sześć. Ważne, że toruńscy hokeiści zdobyli cztery, a przeciwnicy z Jastrzębia odpowiedzieli tylko dwiema. KH Energa ogrywa na Tor-Torze Mistrzów Polski.

Pierwsze celne trafienie w tym spotkaniu, gdy gramy z przewagą jednego zawodnika zalicza powracający do składu (nie grał w trzech ostatnich meczach) Jarosław Dołęga. Pierwsza odsłona kończy się wynikiem 1:0 dla miejscowych.
Druga tercja - bardziej wyrównana, w której oglądamy po dwa celne trafienia dla każdej z drużyn obfituje też w dużą ilość kar dla obydwu drużyn.
Celne trafienia dla KH Energa zaliczają Mikhail Shabanov i Robert Arrak.
W trzeciej tercji hokeiści JKH GKS Jastrzębie mocno napierają na bramkę Conrada Moldera jednak nie są w stanie umieścić krążka w siatce. Szóstym zawodnikiem na lodowisku są w tym momencie toruńscy kibice, którzy bardzo głośno wspierają z trybun swoich ulubieńców. Kropkę nad "i" stawia w tym meczu napastnik Stalowych Pierników - Robert Korchokha, który w 58 minucie pieczętuje zwycięstwo strzelając czwartą bramkę. Brawa za ten mecze należą się dla całego zespołu!
 

KH Energa Toruń - JKH GKS Jastrzębie
4:2
(1:0, 2:2, 1:0)

Bramki:
1:0 Jarosław Dołęga (Lauri Huhdanpaa, Yegor Shkodenko) - 9:45 (P)
2:0 Mikhail Shabanov (Robert Arrak, Dmitri Kozlov) - 25:48

2:1 Frenks Razgals (Maciej Urbanowicz, Egils Kalns) - 27:53 (P)
3:1 Robert Arrak (Jarosław Dołęga, Yegor Shkodenko) - 31:48
3:2 Maciej Urbanowicz (Radosław Nalewajka, Vitalijs Pavlovs) - 36:27
4:2 Robert Korchokha - 57:20

Kary:
KH Energa Toruń - 12 min.
JKH GKS Jastrzębie - 14 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70  Conrad Molder, #51  Mateusz Studziński 

#57 Dmitri Kozlov, #12 Alexander Shkrabov
#9  Miro Lehtimaki, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut 

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #19  Michał Kalinowski

#23 Yegor Shkodenko, #2  Alexander Rodionov    
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa    

#33 Eryk Schafer, #61 Miachał Zając    
#88 Robert Korchokha, #43 Yegor Rozhkov, #29 Jarosław Dołęga

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

"Okiem kibica… "
Czekałem na mecze takie jak dzisiejszy, które pokazują wartość drużyny na tle bardzo silnego przeciwnika. Choć kolejne będą równie trudne, to już inaczej patrzę na wartość zespołu.
Nie mam już wątpliwości, że to jest grupa zawodników, którzy mogą dać nam wiele radości.
13 napastników, 7 obrońców w dzisiejszym meczu wystawił trener Jussi Tupammaki. Gramy na 3 pary obrońców, niczym w NHL i choć zdarzają się błędy, to dobrze się zdecydowaną większość tych chłopaków ogląda.
Wynik spotkania otworzył,  powracający do składu Jarek Dołęga, który pokazał jak się gra na bramkarzu, gdy jest liczebna przewaga. Później dołożył jeszcze asystę przy golu Arraka. To była dobra decyzja trenera.
W dzisiejszym meczu trener dokonał pewnych symbolicznych korekt piątek. Ta która była dotąd pierwsza, dziś była trzecią. To chyba taki zabieg, który miał zmotywować co niektórych do lepszej postawy i w przypadku R. Arraka, na którego trochę narzekałem efekt dało znakomity.
Tempo meczu bardzo dobre. Wiele sytuacji podbramkowych. W 3 tercji oddaliśmy inicjatywę JKH, ale udało się przetrwać trudne chwila, a R. Korczocha, po kontrze umieścił wzorcowo krążek w bramce. 
Można się przyczepić do rozgrywania przewag - szczególnie na tle JKH, które potrzebowało 6 sekund i 3  podań aby umieścić krążek w naszej bramce. Ważne jednak, że jesteśmy skuteczni w tym elemencie, nie musi być pięknie.
Panowie dziękuję! Dobra robota!

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, Krzysztof Strzelecki, data: 2021-09-21
  • KH Energa Toruń - JKH GKS Jastrzębie
  • KH Energa Toruń - JKH GKS Jastrzębie
  • KH Energa Toruń - JKH GKS Jastrzębie
  • KH Energa Toruń - JKH GKS Jastrzębie
  • KH Energa Toruń - JKH GKS Jastrzębie
  • KH Energa Toruń - JKH GKS Jastrzębie

9 sekund.

Nie było czwartej z rzędu wygranej dla KH Energa. A mogło. Niestety, to gospodarze wykorzystali szansę mając w decydującym momencie o dwóch graczy na lodzie więcej. Potrzebowali zaledwie dziewięciu sekund, aby pokonać Mateusza Studzińskiego i zapisać na swoim koncie wygraną.

Do rozstrzygnięcia tego spotkania potrzebna była dogrywka. Po trzech tercjach na tablicy widniał remis 4:4. Dwa gole na swoim koncie zapisał w tym meczu kapitan Stalowych Pierników - Kamil Kalinowski. Po jednym trafieniu dołożyli: Nikolai Syty i Miro Lehtimaki. Do pięćdziesiątej minuty to torunianie mieli o jednego gola więcej. Później szczęście było po stronie gospodarzy. Najpierw do wyrównania doprowadza Tomasz Kozłowski. A później...
Podwójna kara - w 59 minucie dla Rozkhova oraz tuż po rozpoczęciu dogrywki dla Shkodenki (60:34 min.) ułatwiła hokeistom Zagłębia sprawę. Pięciu na trzech, 60:43 min. - Kozłowski do Nikiforova i po meczu.

Zagłębie Sosnowiec - KH Energa Toruń
5:4d
(1:1, 2:1, 1:2, 1:0 d)

Bramki:
0:1 Kamil Kalinowski (Mateusz Zieliński) - 12:30
1:1 Aleksandr Vasilev (Yevgeni Nikiforov, Michał Bernacki) - 18:48
2:1 Andrei Dubinin (Michał Bernacki) - 23:53
3:1 Dominik Nahunko (Tomasz Kozłowski) - 25:55
3:2 Kamil Kalinowski (Robiert Korchokha) - 39:28 (P)
3:3 Nikolai Syty (Adrian Jaworski) - 43:07 (PP)
3:4 Miro Lehtimaki - 44:23 (P)

4:4 Tomasz Kozłowski (Dominik Nahunko, Bartłomiej Bychawski) - 50:26
5:4 Yevgeni Nikiforov - 60:43 (PP)

Kary:
Zagłębie Sosnowiec - 6 min.
KH Energa Toruń - 6 min.

Skład KH Energa Toruń:
#51  Mateusz Studziński, #70  Conrad Molder

#23 Yegor Shkodenko, #2  Alexander Rodionov    
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa    

#11 Adrian Jaworski, #12 Alexander Shkrabov
#9  Miro Lehtimaki, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut 

#13 Oskar Bajwenko, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #19  Michał Kalinowski

#33 Eryk Schafer, #16 Bartosz Skólmowski    
#88 Robert Korchokha, #43 Yegor Rozhkov, #61 Michał Zając

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

"Okiem kibica" -  Kocham Sosnowiec...
Za hokejowe emocje jakie zwykle dostarczają mecze Stalowych Pierników w tym mieście. Dzisiejszy mecz był szybki, choć nie stał na wysokim poziomie, bo obrona obydwu drużyn monolitem nie jest. Pod nieobecność Kozłowa zagraliśmy zasadniczo na trzy pary obrońców. Obecność młodzieżowej czwartej pary miała raczej charakter statystyczny. 
Widać, że w przypadku kontuzji możemy mieć kłopoty i przydałby się jeszcze jeden obrońca, bo tempo gry w meczach PHL jest naprawdę niezłe.
W tym meczu wykorzystaliśmy trzy z trzech przewag! To świetne osiągnięcie. Cały mecz był sinusoidą i dobre momenty przeplataliśmy słabszymi. Zawodzi trzeci atak, a jego najsłabszym ogniwem jest Limma. 
Więcej także oczekiwałem po Robercie Arraku, ale jego dynamiczne wejścia do tercji nie przynoszą wymiernych skutków. Zagłębie wykorzystało dziś nasze słabości, ale wierzę że da się je wyeliminować.
Nasza drużyna się cały czas buduje. Dość ciekawą sytuacje mamy w bramce, której naprzemian strzegą obaj bramkarze. Zobaczymy, czy trener będzie poszukiwał nowych rozwiązań, czy szlifował te, które już wypracował.

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, Krzysztof Strzelecki, data: 2021-09-19

Molder z czystym kontem.

Stalowe Pierniki pokonały 2:0 hokeistów z Grodu Grzegorza, a toruński bramkarz po raz pierwszy w tym sezonie zanotował shutout. Mecz prowadzony w dość szybkim tempie w pierwszej odsłonie nie przyniósł jednak bramki dla żadnej z drużyn. Bramkarze -  Patrik Spesny oraz Conrad Molder nie dali się zaskoczyć i zachowali czyste konto.

Wynik, w dwudziestej siódmej minucie meczu otworzył Mikhail Shabanov zdobywając gola po podaniu Lauriego Huhdanpy.
I wynikiem 1:0 dla KH Energa zakończyła się druga tercja tego spotkania.

Na kolejną bramkę musieliśmy czekać aż do pięćdziesiątej minuty meczu. Drugi raz tego dnia bramkarza gości pokonał Lauri Huhdanpaa.

KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok
2:0
(0:0, 1:0, 1:0)

Bramki:
1:0 Mikhail Shabanov (Lauri Huhdanpaa) - 26:35
2:0 Lauri Huhdanpaa (Robert Arrak) - 49:50

Kary:
KH Energa Toruń - 8 min.
Ciarko STS Sanok - 8 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70  Conrad Molder, #51  Mateusz Studziński    

#23 Yegor Shkodenko, #2  Alexander Rodionov    
#44 Mikhail Shabanov, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa    

#57 Dmitri Kozlov, #12 Alexander Shkrabov
#9  Miro Lehtimaki, #10 Kamil Kalinowski, #68    Patryk Kogut 

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #19  Michał Kalinowski

#71 Filip Mazurkiewicz, #16 Bartosz Skólmowski    
#88 Robert Korchokha, #43 Yegor Rozhkov, #21 Dominik Olszewski

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło


"Okiem kibica"
Trzy mecze, trzy zwycięstwa to zdecydowanie dobry początek sezonu, chociaż daleko by mówić o świetnej grze. Widać, że zdaje sobie z tego sprawę trener, który dokonał roszad w składzie. Do pierwszej nieskutecznej dotąd piątki w miejsce M. Kalinowskiego przesunięty został M. Szabanow. Manewr ten bez wątpienia się powiódł, bo to właśnie ten atak strzelił dziś dwie bramki.
Trochę gorzej wygląda sytuacja w czwartym ataku gdzie rotacja jest znaczna. Zobaczymy kiedy trener znajdzie optymalne rozwiązania.
Dziś mecz w wykonaniu naszej drużyny nie stał na wysokim poziomie, szczególnie w pierwszej tercji przewaga Sanoczan była bezdyskusyjna, gra nie kleiła się ani w ofensywie, ani w defensywie. Gdyby nie Conrad Mölder i słaba skuteczność STS (tylko 1 bramka w 3 spotkaniach) wynik w pierwszej tercji mógł być znacznie gorszy niż 0-0.
Kolejne tercje to gra już bardziej wyrównana, o czym zresztą może świadczyć statystyka strzałów 23-22.
Nie było to porywające widowisko. Gra jest szybka i to stanowi atut naszej drużyny, ale widać też gołym okiem, to czego nie ma u nas od dawana… strzały z niebieskiej, strącenia, przekierownia. W toruńskim zespole widać brak zdecydowanego lidera.
Już kiedyś zastanawiałem się, czy bez takiego można sięgnąć po sukcesy?
Wkrótce przekonamy się na co tak naprawdę stać Stalowe Pierniki, bowiem już w niedzielę bardzo trudny pojedynek z dobrze grającym Zagłębiem Sosnowiec, a kolejnym rywalem będzie JKH!

Zobacz skrót meczu.

  • autor: Tomasz Michalczuk, Krzysztof Strzelecki, data: 2021-09-16
  • KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok
  • KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok
  • KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok
  • KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok
  • KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok
  • KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok
  • KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok
  • KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok
  • KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok
  • KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok
  • KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok
  • KH Energa Toruń - Ciarko STS Sanok

Zwycięstwo w Nowym Targu.

Stalowe Pierniki wygrywają wyjazdowe spotkanie z Szarotkami 5:2. Trener Jussi Tupamaki w bramce ustawił w tym meczu Mateusza Studzińskiego. Do Nowego Targu pojechali również zawodnicy, którzy nie wystąpili w inauguracyjnym meczu na Tor-Torze - Dominik Olszewski oraz Yegor Rozhkov. Szansę do debiutu w PHL otrzymał młody toruński zawodnik Jakub Wenker.

Na listę strzelców w toruńskim zespole wpisali się: Yegor ShkodenkoRobert KorchokhaHenri Limma (plus asysta)Bartosz Skólmowski (plus asysta) oraz Patryk Kogut (w końcówce spotkania do pustej bramki).

Tauron Podhale Nowy Targ - KH Energa Toruń
2-5 (1:2, 0:1, 1:2)

 

0:1 Yegor Shkodenko (Henri Limma) - 02:03 (O)
1:1 Adrian Słowakiewicz (Filip Wielkiewicz) - 08:33
1:2 Robert Korchokha (Dmitri Kozlov, Bartosz Skólmowski) - 19:36
1:3 Henri Limma (Mateusz Zieliński) - 31:47
1:4 Bartosz Skólmowski (Mikhail Shabanov, Dmitri Kozlov) - 43:03 (O)

2:4 Gleb Bondaruk (Dawid Majoch, Marcin Kolusz) - 49:14 (P)
2:5 Patryk Kogut - 59:32

Kary:
Tauron Podhale Nowy Targ - 6 min.
KH Energa Toruń - 18 min.

Skład KH Energa Toruń:
#51  Mateusz Studziński, #70  Conrad Molder

#23 Yegor Shkodenko, #2  Alexander Rodionov    
#19  Michał Kalinowski, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa    

#57  Dmitri Kozlov, #12 Alexander Shkrabov
#9  Miro Lehtimaki, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut 

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #44 Mikhail Shabanov

#69 Jakub Wenker, #16 Bartosz Skólmowski    
#21 Dominik Olszewski, #43 Yegor Rozhkov, #88 Robert Korchokha

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2021-09-12

Udana inauguracja.

Pierwszy mecz w sezonie, to zawsze duże wydarzenie. Oficjele, przemowy, hymn, emocje. Każdy zawodnik chce zaprezentować się jak najlepiej na własnym lodowisku i przed swoją publicznością. Dzisiaj w toruńskiej drużynie prawie wszystko zagrało (w dwóch pierwszych tercjach). KH Energa wygrywa inauguracyjny mecz w sezonie 2021/ 2022. Stalowe Pierniki aż sześciokrotnie pokonują bramkarza gości.

KH Energa Toruń - Re-Plast Unia Oświęcim
6-4
(3:0, 2:0, 1:4)

Bramki:
1:0 Nikolai Syty (Kamil Kalinowski) - 12:57 (P)
2:0 Patryk Kogut (Kamil Kalinowski, Adrian Jaworski) - 15:32
3:0 Patryk Kogut (Dmitri Kozlov, Miro Lehtimaki) - 18:20
4:0 Kamil Kalinowski (Mikhail Shabanov, Nikolai Syty) - 32:46 (P)
5:0 Mikhail Shabanov (Yegor Shkodenko) - 39:53
6:0 Patryk Kogut - 45:02

6:1 Andrej Themar (Teddy Da Costa, Jesse Dudas) - 46:25 (P)
6:2 Łukasz Krzemień (Sebastian Kowalówka, Daniil Orekhin) - 47:50
6:3 Sebastian Kowalówka (Daniil Orekhin, Łukasz Krzemień) - 49:01
6:4 Łukasz Krzemień (Ryan Glenn - Sebastian Kowalówka) - 53:13

Kary:
KH Energa Toruń - 6 min.
Re-Plast Unia Oświęcim -12 min.

Skład KH Energa Toruń:
#70  Conrad Molder, #51  Mateusz Studziński    

#23 Yegor Shkodenko, #2  Alexander Rodionov    
#19  Michał Kalinowski, #17 Robert Arrak, #86 Lauri Huhdanpaa    

#57 Dmitri Kozlov, #12 Alexander Shkrabov
#9  Miro Lehtimaki, #10 Kamil Kalinowski, #68 Patryk Kogut 

#11 Adrian Jaworski, #4 Mateusz Zieliński    
#24 Henri Limma, #89 Nikolai Syty, #44 Mikhail Shabanov

#33 Eryk Schafer, #16 Bartosz Skólmowski    
#29 Jarosław Dołęga, #88 Robert Korchokha, #61 Michał Zając

Trener:
Jussi Tupamaki

Asystent:
Łukasz Podsiadło


"Okiem kibica"

Za te piękne emocje kochamy hokej! Świetna inauguracja sezonu i z mojego punktu widzenia dobry wynik dla drużyny. Można było wygrać 6-0, a nawet więcej i uwierzyć w siebie (może za bardzo). Z tego co zadziało się na lodowisku w 3 tercji wszyscy mogą, a nawet powinni wyciągnąć wnioski… koncentracja przez 100% meczu i szacunek do każdego rywala. W tej lidze nikt nie podda się bez walki. 
Pierwsze dwie tercje pod nasze dyktando, gdyby celowniki były lepiej ustawione bramek mogło być jeszcze więcej. Goście kontratakowali, ale dopóki obrona była szczelna większość strzałów leciała w debiutującego w bramce Moldera. 
Gdyby szukać wyróżniających się zawodników to na pewno Patryk Kogut, nie tylko za bramki, ale za nieustępliwość. Bardzo dobrze zaprezentował się według mnie także Robert Korczocha.
Dla trenera brawa za odwagę i debiut Eryka Schafera (jeszcze kilka miesięcy temu nie do pomyślenia). 
Dla tych młodych zawodników, każda minuta na lodzie zaowocuje w przyszłości. Mankamenty było widać także w rozgrywaniu przewag, w szczególności przy wyjściu z tercji, gdy to się już udawało było przyzwoicie. Z każdym meczem powinno wyglądać to lepiej. 
Dziś drużyna pokazała, że jest waleczna, ma charakter i papiery na wygrywanie. Forza TKH!

Zobacz skrót meczu.
Zobacz tabelę oraz wyniki pozostałych spotkań.

  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.
  • Inauguracja sezonu 2021/ 2022.

Bilety na mecz.

W związku z licznymi zapytaniami informujemy, że bilety na mecz z Re-Plast Unią Oświęcim oraz na czwartkowe (16.09) z Ciarko STS Sanok można nabyć poprzez stronę internetową: https://www.sportowytorun.pl/hokej/.
 

Ceny:
- bilet normalny jednorazowy kupiony przez internet – 23zł, w dniu meczu - 25zł
- bilet ulgowy jednorazowy kupiony przez internet – 17zł, w dniu meczu - 19zł
- bilet rodzinny – przedsprzedaż Internet / dzień meczu 49zł

Ulgi przysługująe dzieciom od lat 7, młodzieży szkolnej, studentom do 26 roku życia, emerytom oraz rencistom.
Bilet rodzinny: dla 1 lub 2 opiekunów dorosłych wraz z dziećmi w wieku szkolnym (szkoła podstawowa oraz liceum) tylko dla Posiadaczy Karty Dużej Rodziny.
Dzieci do lat 7,  – pod nadzorem opiekuna wchodzą na mecz bezpłatnie.

Osoby, które kupiły bilety i karnety ulgowe lub rodzinne muszą posiadać podczas kontroli dokument potwierdzający uprawnienia do zniżki.

Kup bilet: https://www.sportowytorun.pl/hokej/

"Okiem Kibica" - mecze sparingowe.

KH Energa Toruń ma za sobą sześć sparingowych meczów. W końcu mogliśmy się zmierzyć w tej fazie przygotowań z różnymi rywalami, a osiągnięte wyniki dają pewien obraz poziomu na jaki weszła drużyna Jussi Tupamakiego. W próbie generalnej, bo za taką można chyba uznać mecz Katowicami wynik 4:0 robi wrażenie. Wcześniej trzykrotnie mierzyliśmy się z Zagłębiem Sosnowiec (dwa zwycięstwa i jedna porażka) oraz dwukrotnie z Unią Oświęcim (dwa zwycięstwa, w tym jedno po karnych). W sumie strzeliliśmy 19 bramek, tracąc 12.
Wyniki cieszą. Cieszy na pewno fakt, że dwie pary obrońców na ten moment stanowią Polscy, tj.: A. Jaworski – M. Zieliński oraz O. Bajewenko – B. Skólmowski. Przed sezonem zapowiadano, że kibiców czeka nowe otwarcie, skład został znacząco przebudowany i w odróżnieniu od końcówki poprzedniego sezonu w składzie mamy 9 Polaków. W ostatnim sparingu nie widzieliśmy nikogo z „młodych gniewnych” i możemy się tylko zastanawiać ilu z tych chłopaków, którzy trenowali wraz z drużyną otrzyma realną szansę pokazania się w ligowych potyczkach. Zapewne do końca trener będzie się też zastanawiał nad obsadą bramki, bo w sparingach obaj bramkarze prezentowali się podobno bardzo przyzwoicie.

Sparingi pokazały, że póki co nie mamy jakiegoś wybitnego strzelca, a drużyna jest podobno zrównoważona. Warto jeszcze przypomnieć, że oprócz nowych twarzy w drużynie, w ostatnim czasie pojawiły się postaci, które już znamy tj. Robert Korczocha i Michaił Szabanow. Na ten moment w drużynie mam 5 nominalnych środkowych, szykuje się zatem walka o skład. Najbardziej zaskakujący transfer sezonu w mojej ocenie dotyczy Michała Zająca. Pewnie kryterium było jego niewielkie, ale jednak doświadczenie w PHL. Czy nie warto było jednak zaryzykować odważnego wprowadzenia, któregoś z miejscowych chłopaków?

Za pięć dni początek sezonu. Już w piątek zmierzymy się na Tor-Torze z Unią Oświęcim. Po długiej przerwie na trybunach znów zasiądą stęsknieni hokeja kibice. Forza TKH.

Masz pieniądze - masz lód. Czy tak to działa?

Jakiś czas temu pisaliśmy o hokejowym szkoleniu dzieci i młodzieży. Dziś, gdy momentami z dumą oglądamy mecze hokejowe reprezentacji Polski wracamy to tematu. Do naszej redakcji wpłynął list otwarty od jednego z rodziców, którego dziecko trenuje w MKS Sokoły. Sprawa dotyczy problemów z ograniczonym dostępem do lodowisk.
Oto jego treść:

Szanowny Panie Prezydencie Torunia,

Szanowny Dyrektorze MOSiR w Toruniu

Wielokrotnie słyszę i czytam narzekanie na szkolenie młodych hokeistów. Z częścią argumentów w tej dyskusji można się zgodzić, ale dziś gdy przez chwilę cieszymy się z ważnej wygranej reprezentacji Polski nad Białorusią jest dobry moment, żeby poruszyć jeszcze jeden ważny problem, na który wielu z Państwa nie zwraca uwagi. Wystarczy popatrzeć na załączone grafiki (ciemny grant oznacza MKS Sokoły), żeby zobaczyć jak wielką dysproporcję mamy w czasie, gdy na taflach goszczą np. łyżwiarze figurowi, a w czasie gdy są na nim hokeiści. Żeby było jasne, szanuję każdy sport i każdego sportowca, ale gołym okiem widać, że coś tu chyba nie tak. Jak udało mi się ustalić szefostwo MKS Sokoły wnioskowało o większą liczbę godzin dostępu do tafli, zamiast potrzebnych 18h tygodniowo do dyspozycji mają we wrześniu niecałe 14. To robi różnicę. Niestety efektem ich nie otrzymania jest np. konieczność łączenia grup szkoleniowych, czy modyfikacja planów różnych ćwiczeń. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że przekłada się to na jakość szkolenia. Pewnie trenerzy sobie „jakoś” poradzą, bo uważam ich za fachowców. Niemniej jednak nie o to chodzi by sobie jakoś radzić, ale aby zapewnić równy, komfortowy i pozwalający na sportowy rozwój dostęp do miejskich obiektów. Może 3 godziny treningów w tygodniu wystarczy, by jakoś to było, jeśli jednak chcemy sukcesów powinno tych godzin być więcej, a już na pewno dzieciom i trenerom powinna być zapewniona wygoda w planowaniu i realizacji treningów. Pamiętajmy także, że toruńskie lodowisko jest dość szybko rozmrażane i dzieci mają ponad 2 miesiące przerwy w treningach. To także nie służy rozwojowi.

O podejściu do hokeja świadczyć może też dostęp do dużej hali, jako rodzice też chcielibyśmy obejrzeć jak trenują nasze pociechy z poziomu trybun. Tak jak dzieci wkładają trud w trening my rodzice także podejmujemy wysiłek i poświęcamy czas na dowóz dzieci.

Co więcej toruńskie Sokoły nie są komercyjnym klubem w przeciwieństwie do innych podmiotów korzystających z lodowiska (kluby sportowe). Celem Sokołów jest przecież szkolenie zawodników, którzy zasilą pierwszą drużynę, a nawet reprezentację Polski. Należy dodać że wszystkie grupy biorą udział w rozgrywkach ogólnopolskich organizowanych przez PZHL, KPOZHL. Hokej w Toruniu trenuje też więcej dzieci niż łyżwiarstwo synchroniczne. Lodowisko jest obiektem miejskim funkcjonującym w dużej mierze z naszych podatków, a nie komercyjnym (jak w Bydgoszczy, gdzie obiektem zarządza spółka). Gdzie tu zatem logika?

Panie Prezydencie Michale Zaleski, wielokrotnie zapewniał Pan o sympatii do hokeja. Apeluję do Pana by słowa przełożyć w czyny, tym razem w stosunku do najmłodszych adeptów hokeja. Kolejne pokolenia hokejowego rzemiosła uczą się w Toruniu już blisko sto lat. Zapewnienie dobrych warunków treningowych w mojej ocenie jest obowiązkiem władz miasta. Te kilka dodatkowych godzin lodowiska ma wbrew pozorom znaczenie. Proszę o refleksję, bo rozwój młodych hokeistów to nasza wspólna odpowiedzialność.

Z troską o toruński młodzieżowy hokej przesyłam sportowe pozdrowienia,

Rodzic hokeisty

  • Grafik wrzesień - tafla główna.
  • Grafik wrzesień - tafla druga.

Szkolą, czy nie szkolą? Okiem kibica – rodzica…

Właśnie ogłoszono, że licząc od sezonu 2022/23 każda z drużyn będzie musiała mieć w składzie minimum sześciu Polaków, w kolejnym ośmiu, a od sezonu 2024/2025 dziesięciu. Ponadto kluby, które nie będą posiadały dwóch młodzieżowców w polu, będą mogły wpisać do meczowego składu nie 20, ale tylko 18 zawodników. PZHL zaproponował nam zatem ewolucje, a nie rewolucje. Może to i dobrze, bo pozwoli to „na spokojne” wprowadzanie do ligowej rzeczywistości młodzieży. Taka decyzja powinna wymusić na klubowych działaczach zmianę myślenia w kontekście budowania drużyny i systemu szkoleniowego. Zapewne w trzy lata trudno nadrobić będzie zaległości, ale jest to dobra motywacja by niektóre kwestie zbudować na nowo.

Jako tata chłopca, który rozpoczął niedawno swoją hokejową przygodę chciałbym się podzielić pewnymi spostrzeżeniami wynikającymi z własnych obserwacji, ale też z rozmów z hokejowymi działaczami, trenerami i byłymi lub obecnymi zawodnikami.
W toczącej się od dawna dyskusji o lidze open ze strony kibiców bardzo często padają m.in. argumenty o braku odpowiednio przygotowanych trenerów, braku systemu szkolenia, braku motywacji dzieci i młodzieży do pracy.  Jak to zatem jest?
Obserwując od dłuższego czasu przebieg treningów naszych Sokołów i porównując to z treningami, z lepszej hokejowej rzeczywistości (Rosja, Szwecja, Kanada itd.), które podglądam na youtubie mam poczucie, że te nasze nie odbiegają w sposób szczególny. Może są robione w trochę wolniejszym tempie, może nie jest w nich wykorzystywany najnowocześniejszy sprzęt (bo wiadomo, że jest raczej biednie, choć w Nowym Targu otwarto właśnie bardzo nowoczesne centrum szkoleniowe), to jednak nie jest źle.
Ćwiczenia są ciekawe, zróżnicowane, na lodzie jest kilku trenerów na raz, którzy mogą przyjrzeć się poszczególnym dzieciakom. Liczba jednostek treningowych jest także wystarczająca i odpowiada standardom światowym, 6-latki mają 3 treningi w tygodniu. To wystarczy by iść do przodu.
Dlaczego jest zatem tak źle, skoro jest tak dobrze? Dlaczego nasi juniorzy na arenie międzynarodowej odstają od swoich rówieśników? Spróbujmy pokusić się tu o pewną diagnozę.
Po pierwsze nie popisuje się PZHL, bo wiemy doskonale, że nie ma żadnego systemu szkoleniowego - zarówno w zakresie hokejowej edukacji dzieci, jak i samych trenerów. Kiedyś był podobno jakiś podręcznik (2002 r.), ale delikatnie mówiąc pozostał w innej erze szkoleniowej. Trenerzy są zatem zdani sami na siebie i mam tu dużą pewność, że większość z nich podgląda dobre hokejowe wzorce, adoptuje je do naszych warunków. Część z nich korzysta w trakcie sezonu z tego, co nauczy się podczas udziału w hokejowych obozach, które często prowadzone są z udziałem obcokrajowców.
Niestety, że jest pewnego rodzaju problem wiemy. W dużej mierze wynika on z braku hokejowego narybku. Musimy spojrzeć tu niestety przez pryzmat piłki nożnej.
W Toruniu i okolicach działa kilkanaście szkółek piłkarskich, w których trenuje około 1000 dzieciaków.  W poszczególnych rocznikach w największych szkółkach mamy kilka grup. Ilu dzieciaków trenuje we wszystkich grupach wiekowych w Sokołach? Około 180. Trenerzy nie mają szansy stworzyć drużyny złożonej z jednego rocznika i zdarza się, że w jednej  grają dzieci aż z trzech roczników.
To ogromna wada, ale na nią niewielki wpływ mają sami trenerzy. Gdyby dzieci w jednej grupie było pięćdziesiąt siłą rzeczy musiałby być bardziej zaangażowane w trening, a rywalizacja przyczyniałby się do ich rozwoju. Dzieci nie będą garnęły się do gry w hokeja na lodzie jeśli reprezentacja gra słabo, a na lokalnym lodowisku brakuje hokejowych idoli, albo są…, a za kilka miesięcy ich nie ma… Mamy zatem do czynienia z błędnym kołem, z którego nie ma co ukrywać trudno wyjść.
W mojej ocenie naszym lokalnym problemem jest mała ilość drużyn po „sąsiedzku” i mała liczba gier sparingowych realizowanych już od najmłodszych roczników.
Z tego, co udało mi się ustalić na Śląsku liga minihokeja gra bardzo często. U nas najmłodsi mają możliwość zweryfikowania swoich umiejętności na tle przeciwników znacznie rzadziej. Bez rywalizacji trudno o 100% motywacji. Mój 7-letni syn gra równolegle w piłkę nożną i od roku liczba turniejów, czy gier sparingowych jest ogromna. Postęp widać gołym okiem nie tylko u niego.
Kłania się zatem kilka czynników: współpraca między klubami i pieniądze…
W piłce za te sparingi płacimy.
W hokeju miesięczna składka pokrywa wszystko poza sprzętem, który w hokeju jest, jak wiemy bardzo drogi. Choć i tu kluby zapewniają czasem sprzęt. Gdzie jeszcze szukać remedium na dzisiejsze troski? Na pewno w promocji hokeja na poziomie lokalnym (na centrale tu trudno liczyć). Promocja ta może być realizowana poprzez lekcje dla szkół, czy tworzenie klas hokejowych.
Moim zdaniem trenerzy powinni być wysyłani przez PZHL na wizyty studyjne do różnych krajów.
Tu warto podpatrywać np. model szwajcarski i Zurych Lions, który tworzył m.in. jedyny Polak w galerii sław IIHF Henryk Gruth. Warto dodać, że w wielu  krajach w grupach naborowych największy akcent kładzie się na jazdę na łyżwach i przez dwa-trzy lata prawie nic innego się nie robi. Tu z pomocą przychodzi słowo „cierpliwość” i konieczny jest co najmniej balans.

Reasumując trudno się zgodzić z częstymi stwierdzeniami, że brakuje w Polsce hokejowych talentów. Dobrym przykładem jest tu Jastrzębie. W tej chwili w Toruniu mamy wielu utalentowanych zawodników i warto wykorzystać ich potencjał. Nie przez przypadek dość regularnie walczymy w Mistrzostwach Polski Juniorów, czy Młodzików o najwyższe cele. Także zmiana na stanowisku trenerskim w KH Toruń daje na pewno motywacje do pracy dzisiejszym nastolatkom, bowiem trener Jussi Tupamaki wyznaje inną filozofię budowania drużyny, a i zarząd zmienił przynajmniej według zapowiedzi koncepcję budowania drużyny. Cieszę się, że odeszliśmy od filozofii budowania drużyny na tu i teraz. Liczę, że nowa energia przyniesie wszystkim korzyści, że seniorzy zajrzą częściej na trening dzieci, trenerzy dalej będą podnosić swój warsztat, a rodzice motywować dzieci do hokejowej pracy.
Być może czasem potrzeba jakiegoś systemu zachęt, warto tu spoglądać mimo wszystko na piłkę…, bo jest tam trochę fajnych rzeczy, które warto naśladować : zawodnik miesiąca, w nagrodę trening ze starszymi etc.

  • autor: Krzysztof Strzelecki, data: 2021-06-19

Startują przygotowania do nowego sezonu.

Sporo zmian kadrowych zaszło w klubie KH Energa po tym dziwnym, acz niezłym sezonie. Dziwnym, gdyż zdecydowana większość meczów odbywała się bez udziału publiczności. Cisza i pustka wypełniająca Tor-Tor była nie do wytrzymania.
Sportowo był to bardzo udany sezon. Stalowe Pierniki awansowały do czołowej czwórki, która walczyła o Puchar Polski, a przed decydującą fazą rozgrywek (Play-off) toruńscy hokeiści zajmowali wysokie - trzecie miejsce w ligowej tabeli. Taka sytuacja nie miała miejsca od wielu, wielu lat. 

Skoro było nieźle, to po cóż robić duże zmiany?

Otóż na początku roku w polskim środowisku hokejowym, po raz kolejny rozgorzała dyskusja na temat limitu obcokrajowców w drużynach. Obecna formuła - liga open przestała się podobać dla części działaczy, zawodników, kibiców i trenerów. Wiele osób zabrało głos w tej kwestii i zaprezentowało swoje racje.
Jak to wszystko zostanie poukładane przez hokejowe władze na kolejne sezony, a może wykluje się jakiś długofalowy, wieloletni program? Nie widamo. Przerabialiśmy już wiele koncepcji w minionych latach i żadna w dłuższej perspektywie nie okazała się właściwa. Myślę, że i tym razem będą to tylko doraźne rozwiązania i za jakiś czas wrócimy do początku. 
Konkretów odnośnie kształtu ligi na razie brak. Mają być gotowe na sezon 2022/ 2023. Jednak część klubów, m. in. toruński postanowiła już teraz zmienić proporcje i stawiać mocniej na zawodników rodzimych, mniej doświadczonych, młodych. Zobaczymy jak to przełoży się na rozgrywki i poziom sportowych widowisk. 

W toruńskim klubie, w związku ze zmianami w koncepcji budowania zespołu na kolejne sezony postanowiono zacząć od zmiany trenera. 
Yuri Chukh, który przez ostatnie lata był głównym selekcjonerem i wprowadził po sezonie 2017/ 2018 zespół do najwyższej klasy rozgrywek odszedł ze stanowiska.
Przez minione sezony, pod jego skrzydłami toruńska drużyna przysporzyła wiele radości kibicom, a kilku zakontraktowanych przez niego obcokrajowców - głównie ze wschodu stało się lokalnymi gwiazdami hokeja. Część z nich odeszła niestety z Torunia i gra obecnie w innych polskich klubach.
Szkoda, że nie pomyślano o jakieś formie pożegnania trenera. Chociażby okolicznościowym spotkaniu, wywiadzie i podziękowaniu za te kilka lat pracy w Toruniu. Szkoleniowiec tak po prostu wyjechał. Myślę, że wielu kibiców czuje z tego tytułu niedosyt.
Yuri Chukh wrócił do Mińska. Będzie teraz pracował w swojej ojczyźnie, w jednym z czołowych białoruskich klubów.

Zarząd KH Energa, jeszcze przed ogłoszenie nazwiska nowego szkoleniowca zaczął kompletować zespół od sięgnięcia po młodzież z MKS Sokoły oraz SMS Toruń. Kilku hokeistów zostało już zaprezentowanych. Będą przygotowywać się do sezonu pod okien nowego trenera i prawdopodobnie dostaną szansę na grę w pierwszej drużynie. Czy wszyscy? Trudno w tym momencie wyrokować. 
Nowe twarze z MKS Sokoły i SMS Toruń, znane już niektórym kibicom śledzącym rozgrywki młodzieżowe, to bramkarz Maksymilin Lisewski, obrońcy: Marcel Sawicki, Natalian Dobrzeniecki, Patryk Rutkowski, Eryk Schafer i Oliwier Kurnicki oraz napastnicy: Jan Walczak, Jakub Wenker i Konrad Piskalski.
Równolegle odbywały się rozmowy kontraktowe z pozostałymi zawodnikami, którzy reprezentowali klub w minionym sezonie. 
Po dość długiej ciszy i ogłoszeniu, że głównym trenerem będzie Fin - Jussi Tupamaki klub "hurtowo" przedstawił kolejnych zawodników, którzy parafowali kontrakty. 
W nadchodzącym sezonie ponownie w drużynie KH Energa zobaczymy Mateusza Studzińskiego, Adriana Jaworskiego, Bartosza Skólmowskiego, Oskara Bajwenko, Filipa Mazurkiewicza, Kamila i Michała Kalinowskich, Jarosława Dołęgę, Dominika Olszewskiego oraz obcokrajowców występujących w poprzednich sezonach: Dmitri Kozlova, Yegora Shkodenko, Yegora Rozkhova. 
Pojawiły się również nowe twarze w zespole. Napastnik z Estonii - Robert Arrak oraz rosyjski defensor - Alexander Rodionov.
Nie zabrakło powrotów w rodzinne strony. Do KH Energa dołączył obrońca Mateusz Zieliński grający w poprzednim sezonie w Katowicach. 

Szkoda, że nie zobaczymy w toruńskim zespole czołowych strzelców z poprzedniego sezonu. Denis Sergushkin oraz Yegor Feofanov przenoszą się do drużyny GKS-u Tychy. Razem z nimi odchodzi także obrońca Artyom Smirnov, który rozegrał wiele dobrych meczów w poprzednim sezonie reprezentując toruńskie barwy. 

Do pełnego składu brakuje jeszcze trochę ogniw, które wypełni zapewne nowy szkoleniowiec wraz ze swoim nowym asystentem, którym został Łukasz Podsiadło.
Popularny "Franek" występował w Toruniu od sezonu 2015 do 2018 oraz w 2020/ 2021 i był solidnym obrońcą. Jednak minionego sezonu nie może zaliczyć do udanych. Po chorobie, w pierwszej części sezonu nie mógł złapać optymalnej dyspozycji. Na lodzie pojawiał się rzadziej i na krótkie okresy. Wystąpił w 31 ligowych meczach i zaliczył tylko cztery asysty.
Teraz rozpoczyna nową kartę w swojej hokejowej karierze. 

Pierwszy trening pod wodzą nowego sztabu toruńscy hokeiści odbyli dzisiaj - 7 czerwca.

  • autor: Tomasz Michalczuk, data: 2021-06-07
  • Przygotwania do nowego sezonu - 2021/ 2022.
  • Przygotwania do nowego sezonu - 2021/ 2022.
  • Przygotwania do nowego sezonu - 2021/ 2022.
  • Przygotwania do nowego sezonu - 2021/ 2022.
  • Przygotwania do nowego sezonu - 2021/ 2022.
  • Przygotwania do nowego sezonu - 2021/ 2022.
  • Przygotwania do nowego sezonu - 2021/ 2022.
  • Przygotwania do nowego sezonu - 2021/ 2022.
  • Przygotwania do nowego sezonu - 2021/ 2022.
  • Przygotwania do nowego sezonu - 2021/ 2022.
  • Przygotwania do nowego sezonu - 2021/ 2022.
  • Przygotwania do nowego sezonu - 2021/ 2022.

Kontakt

Bannery