Treść strony PI - sezon 2006/2007
[2006.10.05 09:46,40] - maciejp 2
witam
w pelni sie zgadzam z michellinem a propos transferow z panem niestety juz tylko w 50%, dlaczego?
1. jest rpzeciez drugi trener i on moze jechac na poludnie chociazby na 2 tygodnie , proste? nie, to zadzwoncie iz gadajcie sie z trenerem jakims czeskim jak wylowi dobrego zawodnika i on sie sprawdzi to bedzie prowizja od transferu, pieniadz czyni cuda
2. tak latwo prownuje pan do pilki noznej: grankowski itp przyklady dobre do pana odpwoiedzi ale sa takze inne , ktore pasuja akurat do punktu widzenia michellina (tak mysle) np kuba blaszczykowski 3 liga, 2 sezony w wisle krakow teraz kadra...jakos sie zadomowil nieprwadaz?
3. dzialacze z poludnia moga lepiej ocenic gra na slowacji..itp, panie prezesie Polska to piekny kraj ale na poludnie Polski jedzie 4godz tylko 4godz, nie zyjemy w Chinach ktore sa wielkosci calej Europy
pozdrawiam
1. Wyjazd jednego z trenerów "w ciemno" nie jest najlepszym rozwiązaniem. O wiele bardziej efektywna byłaby twoja propozycja z oceną przez miejscowych fachowców. W swoich działaniach opieramy się również na opiniach takich osób: trenerów i ludzi ze świata hokeja. Docieramy do informacji różnymi drogami.
3. No tak ale oni mają tylko 45 min. Znam osoby, które mają lepszą orientację w lidze słowackiej niż w polskiej. Jak masz okazję być na takich meczach kilkadziesiąt razy to zyskujesz inne porównanie i mimochodem obserwujesz wielu zawodników na przestrzeni dłuższego odcinka czasu.
Nie neguję chęci polepszenia obecnej sytuacji, tylko próbuję nakreślić złożoność tego problemu. Przykład Frankowskiego miał zilustrować sytuację, w której świetny snajper w zgranej przez długi okres czasu drużynie, wyjeżdża na Zachód i "ginie" w oczach. Nie może odnaleźć się do dzisiaj. Nawet przy profesjonalnie przeprowadzonym transferze możemy również zetknąć się z taką sytuacją. Twój przykład Błaszczykowskiego o mały włos zostałby zrealizowany. Mieliśmy na celowniku takiego młodego "fajtera". Niestety nie dostał zgody z klubu.
[2006.10.04 23:17,05] - jakub
Mam mala prosbe/ ?Czy jak KTH zdobedzie obojetnie jaki medal w tym sezonie ogoli pan brode? Pytanie oczywiscie skierowane do Pana Gutowskiego.
Taką wyjątkową decyzję mógłbym podjąć jedynie dla naszej drużyny - TKH ThyssenKrupp Energostal Toruń. Medal "górali" mogę uczcić jedynie piwem.
Ps. Jeżeli to tylko "literówka", to na cześć osiągniętego sukcesu do "golenia" dorzucam jeszcze "zerwanie z nałogiem palenia".
[2006.10.04 22:49,15] - jarmula
witam mam takie pytanie czy dalo by rade zamontowac na
zewnatsz jakes popielniczki bo tylko tego brak a wiadom jak jest przerwa to sie wychodzi na fajke
OK! Porozmawiam na ten temat z MOSiR-em.
[2006.10.04 21:13,22] - michellin
A moze powinnismy byc pierwsi ktorezy wprowadza skoutow do hokeja. W klubie powinna byc taka osoba. Mimo wszystko wydaje mi sie ze nawet kilka wyjazdow do Czech czy na Slowacje zawsze bedzie tansze niz sciagniecie zawodnika na miejsce. A z tego co sie orientuje to prawo bosmana wchodzi chyba w przyszlym sezonie. Wiec moze warto pomyslec o skoucie...
Można pomyśleć o tym. Chociaż nie będzie to taki sam poziom jak w piłce nożnej. Największym problemem będzie kwestia zaufania trenera do takiej osoby. Trzeba też uwzględnić sytuację, w której trener może się zmienić. Co wtedy?
Jakby nie patrzeć, należy niewątpliwie poprawić tą sytuację.
[2006.10.04 18:32,42] - kaczor
mam pytanie czy bedzie ten piatkowy meczyk w tv czy niee??
Nie będzie. Z zestawienia, które otrzymałem z PZHL,w TV wystąpimy dopiero w Janowie pod koniec października.
[2006.10.04 09:32,50] - jakub
czytam na necie ze znów do sosnowca przyjechali jacyś słowacy czy nikt z trenerów nie może wyjechać do czech i słowacji i podpatrzec lub kogoś ściągnąć bezpośrednio a nie przez ręce dziesięciu agentów co podraża kwotę kupna czy nie?
Pracujemy nad tematem. I nie ściągamy nikogo "przez 10 agentów". Nic też nie przepłacamy. Potrzeba nam tylko trochę czasu.
[2006.10.04 09:11,41] - Cogito23
Mam jeszcze jedną sprawę. Chodzi mi mianowicie o reklamy na bandach naszego pięknego Tor-Toru. Czy jest szansa na to aby w przyszłości były one na podobnym tle albo te same kolory miały takie same odcienie. Bo teraz jest to bardzo "napaćkane" i nie dają one takiego efektu. Na zachodzie wygląda to super. Wiem, że jest to bardzo mało istotna sprawa, ale dzięki temu, że jest ten pkt informacyjny chciałem zadać takie pytanie.
To dosyć istotna sprawa. Jak na razie cieszymy się, że bandy są wypełnione. Zaczyna nawet brakować miejsca. Niestety nie mamy wpływu na projekty graficzne reklam. Każda firma ma prawo do własnej kolorystyki. Przy takiej dużej ilości firm, ujednolicenie kolorystyki jest niemożliwe do zrealizowania. W najbliższym sezonie musi tak zostać jak jest.
[2006.10.04 09:03,02] - Cogito23
Witam. Czy jest szansa aby naschodach na zewnątrz było oświetlenie. Po meczu jak wszyscy wychodzą jest bardzo ciasno i niebezpiecznie. Ludzie młodzi nie mają problemu, ale na mecze przychodzą też osoby starsze. A jak przyjdzie jeszcze zima i będzie mrozić to może być niewesoło. Pozdrawiam
Sprawdzę u dyrektora MOSiR-u sprawę oświetlenia placu. na samych schodach oświetlenia z pewnością nie będzie. Osobom, którym taka sytuacja sprawia kłopot, proponuję wychodzenie z hali głównym wejściem. Tam jest jasno i bezpiecznie.
[2006.10.04 07:55,53] - adam
czy na pierwszy mecz drugiej rundy który jest bardzo ważny zespół będzie grał w okrojonym składzie w grze obronnej i czy jest możliwość że wystąpi jakiś nowy obcokrajowiec?
Do gry wróci kontuzjowany P. Korczak. Zabraknie prawdopodobnie P. Kosedy, który już co prawda trenuje, ale nie jest jeszcze w pełni dyspozycji. Wzmocnień zagranicznych jeszcze nie będzie.
[2006.10.03 23:20,34] - KrisTkh
Witam!Czy 2seria juz "poszla"do producenta?Ile osob zlozylo juz w tej czesci zamowienia na koszulki?Pozdrawiam!
Listę zamykamy na początku przyszłego tygodnia. Jak na razie są 4 zamówienia.
[2006.10.03 20:24,25] - michellin
Hmmmm. To wlasnie chyba tak powinno dzialac. Jak w pilce. Najpierw oglada sie zawodnika a dopiero pozniej prowadzi rozmowy. Skoro jest pan odpowiedzialny za dobor zawodnikow zagranicznych (zaznaczyl to pan w jednej z wczesniejszych wypowiedzi), to powinien pan wybrac sie na Slowacje czy do Czech (oczywiscie na koszt klubu) aby obejrzec gre zawodnika ktorym interesuje sie klub. Nie wyobrazam sobie ze zawodnik przyjezdza do Torunia, jest oceniany na treningu i kontraktowany. Jezeli dziala to w ten sposob to ja nie dziwie sie czemu tylu obcokrajowcow przewija sie przez nasz klub...
Masz całkowitą rację. Tak to powinno optymalnie działać. Ale niestety tak nie jest. Nie tylko w Toruniu. Wyjazd na jeden mecz z całą pewnością nic nie daje. Wyjazd na kilka to już problem, może nawet nie finansowy ale czasowy. Jedyną osobą, która mogłaby dokonać takiej selekcji jest trener. Nie ma bowiem w polskim hokeju tzw. skautów - łowców talentów. Porównanie w tym miejscu z piłką nożną jest trochę nie na miejscu. Po pierwsze w hokeju nie ma takich pieniędzy, a po drugie transfery w europejskim hokeju nie są źródłem pozyskiwania pieniędzy. W przeważającej większości przypadków zawiera się umowy z zawodnikami, którym kontrakty sie pokończyły. Czy słyszałeś o jakimś spektakularnym transferze w Europie? Takim jak transfery Ballacka, Szewczenki, Kuszczaka? Nawet pozyskiwanie do NHL największych talentów z Rosji, odbywa się czasami w niezbyt "cywilizowany" sposób. W Polsce, bez funkcjonującego prawa Bosmana, nie ma o czym nawet mówić. Wobec takiego a nie innego stanu rzeczy, trudniej nam pozyskiwać nowych zawodników. Nie ma na to ani środków, ani wyspecjalizowanych fachowców, ani podstaw organizacyjnych. Działacze z południa, jeżdżąc przez kilka lat prywatnie na mecze ligi słowackiej, o wiele łatwiej mogą ocenić poziom i przydatność danego zawodnika, którego mogli wcześniej widzieć już kilka razy. Do tego dochodzi możliwość oglądania transmisji telewizyjnych. Jest rzeczą normalną na południu Polski, że ogląda się programy czeskie czy słowackie. Pomimo wszystko zdarzają się jeszcze takie sytuacje jak z Sechnym w Podhalu. Nam pozostaje ocena naszych znajomych, menagerów, analiza statystyk zapisy umów i obserwacja na treningach. Cały ten problem to bardzo skomplikowana sprawa, znacznie wykraczająca poza możliwości wypowiedzenia się w internecie. W dotychczasowej dyskusji zaledwie "liznęliśmy" temat. Nic nie wspomnieliśmy o problenach psychofizycznych i psychologicznych zawodników, o różnicach kulturowych, o różnicach w ogólnym pozionie dysypliny sportu. Całość tych drobnych problemów składa się na możliwość prawidłowego wybóru. To naprawdę nie jest takie proste.
Nie mogę sobie wyobrazić takiej teoretycznej sytuacji: << Po słabym meczu z Sanokiem, w momencie kiedy drużyna jest w wyraźnym dołku, trener Doleżalik wyjeżdża na tydzień (2-3 mecze) do Czech w poszukiwaniu zawodników. Zostawia nasz zepól w bardzo trudnym momencie i idzie na mecz np. Ocelari Trinec, na którym widzi dobrego środkowego. Chłopak błyszczy nawet w kolejnym meczu. Okazuje się, że wyjątkowo ma "wolną rękę" a zaproponowany kontrakt w Polsce jest dla niego ciekawą propozycją. >>
Mogą przecież wrócić do Torunia, gdzie dany "delikwent" niestety może się nie sprawdzić. Być może dlatego, że jest z daleka od żony, a może dlatego że wcześniej był zgrany w ataku z super skrzydłowymi (już 4 sezon), których w Toruniu już nie ma (płkarski przykład T. Frankowskiego z Wisły Kraków). Takich przyczyn może być jeszcze więcej. Co wtedy? Trener ma jechać jeszcze raz?
Nie ma w naszym przypadku 100% gwarancji. Nie znaczy to wcale, że nic nie trzeba robić w celu poprawienia takiej sytuacji. Trzeba jak najbardziej.
[2006.10.03 08:44,53] - Cogito23
W poniedziałek miało być zebranie zarządu. Czy podjęto jakieś konkretne decyzje personalne.
Nie. Rozmawiano, ale jeszcze nie podjęto żadnej decyzji.
[2006.10.03 08:03,53] - adam
mówił pan o łapance niech pan patrzy co się dzieje na południu kth, sanok oni mają bliżej do granicy i na pewno nie będą się oglądać jeśli ktoś z zawodników zaproponuje im 4 tys. euro na które podobno nas nie stać . trzeba nie szybko ale bardzo szybko działać a zapomniałem że jeszcze podhale penetruje rynek czy mogą nam zostać ochłapy?
Ani w Krynicy, ani w Sanoku kluby nie zapłacą zawodnikowi 4 tys. euro, gdyż nie dysponują prawdopodobnie takim budżetem. Z tego co wiem, kwota zbliżona do 5 tys. euro, to kwota dotycząca 5 obcokrajowców. Również w Nowym Targu chyba nie zatrudnią takiego zawodnika, chociaż to o wiele bogatszy klub. Jakby nie patrzeć, kluby z południa Polski mają dużo większe możliwości w tej materii. Po pierwsze liczne kontakty z klubami słowackimi i czeskimi, a po drugie możliwość zobaczenia "delikwenta" na żywo - w akcji, przed sprowadzeniem go do klubu. Też bym z przyjemnością najpierw popatrzył jak konkretny zawodnik gra a potem rozmawiał o kontrakcie.
[2006.10.03 07:54,23] - jakub
mówi Pan,że nie szukamy zawodników z łapanki ale nam na gwałt są potrzebni obrońcy co Pan na to? mówił Pan że stać nas na zawodnika od 2 - 3 tys. euro a tu słyszę że nie stać nas za 4 tys.euro?
Jeżeli sobie dobrze przypominam to nic takiego nie mówiłem. Obrońca jest rzeczywiście bardzo potrzebny, ale dobry. Napastnik (środkowy) również. Wymienione przez ciebie kwoty są bardzo duże i raczej trudne do przyjęcia. Z tego co wiem, 4 tys. euro nie zarabia żaden hokeista w Polsce. To kwota jak na polski hokej astronomiczna.
[2006.10.02 22:35,39] - ApatorFan
Czy znana już jest godzina rozpoczęcia meczu derbowego ze Stoczniowcem w przyszłą niedziele ?
Tak. Mecz rozpocznie się wreszcie bez żadnych przesunięć o 17.30.
[2006.10.02 20:56,45] - sweet
Proszę zwrócić uwagę na sposób otwierania drzwi na górze obiektu, z chwilą wyjścia na zewnątrz zatrzaskują się i nie ma powrotu do budynku. Czyżby maczał w tym palce dowódca panów z napisami ?
To normalne i typowe rozwiązanie na nowoczesnych obiektach sportowych. Właśnie takie drzwi spełniają wszytskie normy bezpieczeństwa. Takie mamy przepisy. Zresztą jest ich o wiele więcej. Nie zamontowano ich na złość kibicom. A "dowódca panów z napisami" na prawdę nic do tego nie ma.


