Treść strony PI - sezon 2006/2007

[2007.01.24 17:44,18] - mimi
1Czy bilety na turniej EIHC beda mialy inna oprawe graficzna niz bilety na lige?
2. Czy nie lepiej filmy z bramek wrzucac na serwis typu youtube aby nie obciazac serwera na ktorym jest strona?

1. Jeszcze nie podjęlismy decyzji w tej sprawie.
2. Przkażę uwagi koledze, który zajmuje się filmikami na naszej stronie.

Ad.2 - Tomek
Wszystkie udostępnione materiały są chronione prawami autorskimi i wykorzystywanie ich bez zezwolenia jest zabronione.
Dzięki uprzejmości kierownictwa TV Toruń, która to jest właścicielem materiałów filmowych możemy je zamieszczać tylko na hokej.torun.pl. Dla nas to wystarcza.
Jeżeli chodzi o obciążanie serwera to jestem spokojny. Da radę :)

[2007.01.23 14:46,35] - jacek
Witam...
Czy wiadomo jakie ceny biletów będą obowiązywały na EIHC..(np cena karnetu na wszystkie mecze)
Jak przygotowania do turnieju i czy będą w związku z tym jakieś atrakcje (np spotkanie z reprezentantami Polski)

Ceny takie jak na PLH i PP. Dodatkowych, specjalnych karnetów nie będzie.
Jeżeli będą jakiekowiek możliwości to postaramy się coś zorganizować.

[2007.01.23 14:25,37] - Kibic TKH Adi
Witam!
Czy TVP Sport pokaże mecz pomiędzy TKH TKE Toruń i Zagłębiem Sosnowiec???

Niestety nie. Nawet go w planach nie było. Być może będą jakieś migawki w "Magazynie hokejowym".

[2007.01.23 13:25,44] - Asia
Mam pytanko:
czy mozna kupic koszulke TKH z dowolnie wybranym przez siebie numerem, ale nazwisko prawdziwe (przypisane do numeru czy odwrotnie, np. 33-Waha)? ile wynosi koszt takiej koszulki? ile wynosi czas oczekiwania? do kogo sie zwrocic z checia zakupu koszulki?
dzieki z gory za info

Przykro mi bardzo, ale nie ma już takiej możliwości. Może w następnym sezonie.

[2007.01.22 15:38,19] - kibic
Czy znana jest cana biletów na EIHC? Czy sprawa karnetów na numerowane miejsca będzie tak samo rozwiązana jak na PP?

[2007.01.22 17:32,13] - Piotr
Czy juz wiadomo ile kosztowac beda bilety na EIHC?Oraz czy beda jakies mini karnety upowazniajace do wstepu na caly turniej?I jeszcze czy okazujac bilet mozna siasc na miejscu ktore widnieje na karnecie ligowym?

Ceny biletów, zasady zakupu i zajmowania miejsc oraz inne informacje o EIHC proszę poszukać na stronie: http://www.hokej.torun.com.pl/index.php?strona=601.

[2007.01.21 23:37,23] - PatrickS
Witam! Mieszkam w Grudziądzu, na meczach TKH w zwiazku z tym bywam raczej-czego zaluje- rzadko choc na biezaco staram sie sledzic wyniki klubu! Tak sie od kilku juz lat sklada ze ilekroc pojawie sie na meczu- TKH ZAWSZE(!!!!) wygrywa i to z reguly zdecydowanie choc staram sie wybierac spotkania z silnymi przeciwnikami takimi jak np Tychy czy Podhale! Mam refleksje i od razu pytanie- czy dzisiejsze nieco innowacyjne i wymuszone ustawienie nie podpowiedzialo ternerowi optymalnego skladu poszczegolnych fomacji? Bardzo mi sie dzis podobala gra 3ciego ataku- moze jednak mimo dzisiejszej dobrej postawy "wspomoc" ich Bucharanem kiedy wroci po kontuzji- uwazam ze Zenia moglby ta formacje jeszcze"rozruszac" a Dolege zostawic z Proszkiem i Bomastkiem bo wydaje mi sie, że ten duet jest ze soba na tyle zgrany, ze niezaleznie od tego kogo dostana na 3go nie obnizy to ich skutecznosci? Secudno- skoro tak jak mowilem- moja obecnosc przynosi klubowi szczescie moze zasluzylem na prezent w postaci wejsciowki na srodkowa trybune?- bo zal mi patrzec jak swieci pustymi krzeslami!! Moze wprowadzic mozliwosc dokupienia bezposrednio na meczu wejsciowki na ten sektor? Z powazaniem- PS

Co prawda nie uważam się za osobę przesądną, ale skoro twierdzisz, że zawsze!!! jak jesteś na meczu nasza drużyna wygrywa, to osobiście kupię ci bilety do finału włącznie. Nie wiadomo czy to coś pomoże, ale z całą pewnością nie przeszkodzi. Wygrane na wyjeździe, postaramy się załatwić w inny sposób (taca proboszcza).
Pomysł z karnetami i biletami nie jest możliwy do zrealizowania.

[2007.01.21 22:21,42] - hahaha
no moze zeczywiscie troche pisalem w zlym tonie za co pzrepraszam.ale zdania nie zmienie dopuki ktos nie zechce zarobic na PLH to liga nie bedzie coraz silniejsza tylko coraz slabsza(mowa o klubie nie dzialaczach z gory) :/ bo pieniadze sa niestety najsilniejszym motorem napedowym do dzialania.a wyjatek kanady...wyjatek potwierdza regule.
a teraz pytanie :) czy wiadomo po ile beda bilety na mecze reprezentacji?i czy na mecze w ktorych nie bedzie grala polska bedzie tzreba kupic osobny bilet czy bedzie tak jak w PP gdzie bilet obowiazywal na dwa polfinaly?

Odnośnie siły pieniądza masz całkowitą rację, ale na taki układ trzeba ciężko zapracować. Długa droga przed polskim hokejem i dużo pracy.
Bilety będą w takiej samej cenie jak na PP i obowiązywać będą na 2 mecze każdego dnia.

[2007.01.21 18:30,52] - afro
Pozwolę sobie zacytować własny komentarz z innego forum hokejowego. Czy mógłby Pan - jako osoby mającej znaczny wpływ na losy TKH - odpowiedzieć na kilka poruszonych w niej kwestii? Zakładam, że sprawy najistotniejsze znajdzie Pan w nieniejszym tekscie bez konieczności ich bezpośredniego przeze mnie wskazywania. A oto mój cytat:

Nie wiem co się dzieje z naszą drużyną... Zresztą jak każdy kibic w Toruniu. Zespół teoretycznie dobry, zawodnicy solidni (i zagraniczni i krajowi). Może nie takie gwiazdy jak w Tychach, ale nie raz potrafili i ich rozwalić (przykład - ostatnie zwycięstwo 3:1).
Już od jakiegoś czasu oglądając grę naszego zespołu można dojść do wniosku, że wszystko jako tako działa dzięki indywidualnym zdolnościom poszególnych grajków. A to Proszek trochę zamiesza i pociagnie grę, a to Furo, czasem ktoś inny. Ale jak na lekarstwo ładnej gry zespołowej. Najgorzej w zespole wypada obrona, która popełnia błędy tak katastrofalne, że człowiek za głowę się łapie co oni wyprawiają (w czym prym wiodą Fracho i Piotrowski). Martwi też postawa Wahy...
Widać, że trener nie panuje nad drużyną. Albo inaczej - nie ma absolutnie żadnego pomysłu na to, jak z pojedynczych zawodników zrobić monolit. Silną i solidną ekipę, która zacznie wygrywać na wyjazdach. Poza tym dochodzi do tego psychika samych zawodników. Jeden z toruńskich forumowiczów słusznie (moim zdaniem) zauważył, że doping w tym roku jest o wiele słabszy niż w latach ubiegłych. Klub Kibica, który do tej pory zdążył zyskać sobie uznanie w różnych miastach w Polsce, jest, że tak powiem, "leniwszy". Za to coraz aktywniejsza jest ekipa wyzywająca zawodników drużyny przeciwnej. Owszem, KK zaczyna ich zagłuszać, gdy tylko ci pierwsi zaczynają "podwórkową łaciną" sypać lecz wobec prowokacji są bezsilni (2,3 drechów wyskakuje tuż za boks przyjezdnych i wyzywa ich). Ale nie zrzucajmy całej winy na doping. Zawodnicy mają (a przynajmniej powinni) mieć świadomość, że kibic też ma granice cierpliwości. Problem jest więc troszkę skomplikowany. Jak sam "specjalista" Doleżalik zauważył, po kilku niecelnych strzałach napastnicy tracą wiarę w swoje możliwości. Niby strzelają, ale sami nie będąc pewnym czy wpadnie, czy nie. Dochodzi potem do tak absurdalnych sytuacji, że po założeniu zamka krążek śmiga pomiędzy naszymi, ale jakoś wogóle w stronę bramki rywala się nie zbliża...
Po ostatnich dwóch nokautach przydało by się bardziej odbudowanie ich psychiki niż kondycji. Pomoc od jakiegoś specjalisty (psychologa) byłaby jak najbardziej wskazana. I nie piszę tego złośliwie. Nie byłoby to także żadną oznaką słabości. Czyż najlepsi sportowcy w dzisiejszych czasach nie współpracują z psychologami? Przykład - nasz ziomek, Adam Małysz.
Wszystko to jednak jest środkami pomocniczymi. Bez dobrego trenera - a takiego na dzień dzisiejszy NIE mamy - można to sobie o kant d.upy rozbić. Jeśli Doleżalik nie chce, by własni kibice stanęli przeciwko niemu, niech lepiej weźmie się do roboty, a nie fochy strzela. Ostatnią swoją wypowiedzią o podziękowaniu za grę Rudolfowi i Arbuzowi strzelił sobie samobuja. Akurat ci zawodnicy wyróżniają się w naszym zespole z jak najpozytywniejszej strony. Z kolei zarząd TKH zachowuje się tak, jakby nie miał nad nim (i wogóle nad niczym) absolutnie żadnej kontroli. Nie dość, że nabrali wody w usta, to w dodatku zebranie swoje zwołują za szmat czasu (jak to opisał jeden z forumowiczów powyżej) podczas gdy jest ono potrzebne natychmiast. Już jeden taki zarząd w Toruniu mieliśmy - zarząd Apatora. Skutek? Drużyna omal nie zniknęła z żużlowej mapy Polski!!! Dzięki jednak pomocy prezydenta miasta oraz (przede wszystkim) lokalnego biznesmena (Karkosika) klub nie tylko uratowano, ale i wzmocniono. Pierdzistołkom mówimy stanowcze nie!
Reasumując: TKH wygląda jak dryfujący na wodach oceanu statek, który pozbawiony kapitana ratuje się przed kolejnymi sztormami. Czy załoga da sobie radę dziesiejszego wieczora? Zapowiadają 10 w skali Beauforta, ale tym razem wszyscy na pokładzie chcą okiełznać żywioł! Czy kapitan w końcu wyjdzie z kajuty, w której do tej pory zamknięty był jak tchórz i pokieruje swoimi ludźmi? Nawet jeśli nie, to pierwszy oficer Byrski jest nadal na posterunku!

Zatem "W górę serca, Toruń wygra mecz, Toruń wygra mecz, Toruń wygra mecz..."

P.S. Jak na razie jest nieźle - wygrywamy z Cracovią 4:1. Jednak moje stanowisko wzgledem trenera nie ulega zmianie.

Z całą pewnością zaprezentowana przez Ciebie wypowiedź dotyka wielu problemów, z którymi borykamy się na co dzień w naszym klubie. Z całą pewnością również, przypomina to sympatyczny fragment pamiętnika kibica, prawdopodobnie chwilowo "na obczyźnie". Kibica, który losem toruńskiego hokeja przejmuje się dogłębnie i niezwykle emocjonalnie. Kibica, który jednak fakty poznaje z prasowych artykułów oraz internetowych wypowiedzi swoich kolegów. W brawurowy sposób, płynnie łącząc kolejne słowa, dotykasz problemów skacząc z kwiatka na kwiatek. W jednym zdaniu poruszyć potrafisz kilka ważkich kwestii. Wachlarz twoich spostrzeżeń jest niezwykle szeroki, co siłą rzeczy zmusza do podejmowania fragmentarycznych ocen. Najciekawsze jest jednak to, że prosząc o komentarz, o wypowiedź kogoś z "wnętrza klubu" sam odpowiadasz sobie autorytatywnie na zadane pytania.
Trener jest do ..., Zarząd jest do ...., i obie te przyczyny generują obecną sytuację oraz miejsce naszej ukochanej drużyny w tabeli.

Ps. Obraz, który rysujesz jawi się jako tratwa pełna naszych zawodników-rozbitków, którzy wichrem i falą gnani po bezkresnej przestrzeni gniewnego oceanu, błądzą i wypatrzeć nijak nie mogą jutrzenki (medalu). Którzy ambicją niesieni stawiają czoła bezkresnej naturze i ostatkiem sił, czekając zewsząd pomocy chcą dotrwać do końca. Ciekawe jednak, że głodni nie są, odziani schludnie, a licha tratwa jakoś dziwnie nie tonie. 
To 4:1, też jakoś nie komponuje się do całości wywodu, szczególnie do kwestii (niczym z Moby Dick`a): "...w końcu wyjdzie z kajuty, w której do tej pory zamknięty był jak tchórz i pokieruje swoimi ludźmi...".

[2007.01.20 16:22,07] - Gr
Czy w niedziele 21.01 mecz pomiedzy TKH i Cracovia odbedzie sie o 18:30 (a nie o 17:30?)?

Mecz z Cracovią (21.01.2007) rozpocznie się tradycyjnie o 17.30. 

[2007.01.20 15:08,41] - Wódz
Po dwóch porażkach ze Stoczniowcem (w tym rekordowej 2:10 w Gdańsku) hokeiści TKH ThyssenKrupp Energostal wybrali się do Nowego Targu. Wyszli na lód niemal prosto z autobusu, po kilkunastu godzinach jazdy. (pomorska.pl) Co pan na to?Czy trzeba być geniuszem, żeby przewidywać takie sytuacje??

Czy pomorska.pl napiasała, że była to decyzja trenerów i zawodników? Jak dotąd Zarząd naszego klubu nigdy nie zmienił w tym zakresie decyzji zespołu.

[2007.01.20 10:15,08] - adamkoza
Wiatam!
Nie chciałbym - jako kolejna osoba- rozwodzić się na temat beznadziejnej gry TKH, lepiej spóśćmy nad tym kurtyne milczenia;( ale chciałbym zadać panu kilka pytań.
1. Twierdzi pan, że zmiana trenera na kilka chwil przed PO mija się z celem. A ja twierdze, że jest to jedyne wyjście z sytuacji! Pan Doleżalik nic nie jest w stanie z tej druzyny wykrzesać!
2. Podobno cieżko było znaleść trenera w sierpniu? To jakim cudem Unia znalazła dobrego czeskiego trenera w listopadzie????
3. Jacy zawodnicy mają z klubem podpisane wieloletnie umowy?
4. Czy myśli pan, że przed olejnym sezonem zawodnicy z zewnątrz chętniej będą przychodzili do TKH?? Liczy pan na "Prawo Bosmana"? To troszke naiwne, bo skoro nie chcieli przyjśc teraz to i za rok nie przyjdą;( Czy klub ma jakiś sposób na to, żeby ich do tego mimo wszystko przekonać?
5. Oczywiście nie może zabraknąć kwestii młodzieży;) w kadrze u-18 jest 3 Torunian, Minge, Winiarski i Cichewicz. Dwaj pierwsi to napastnicy i do tego graja w SMS Sosnowiec, wie3ć siłą rzeczy nie mogą grać w TKH. Ale ten Cichewicz to obroińca, na dodatek aktualnie grający w Sokołacha. Czy naprawde jest aż tak słaby, że nie można dać mu szansy gry w lidze?? Argument ewentualnej wysokiej porażki już odpada, bo kibic "przywykł" już do kompromitacji TKH. Może wartop go wypróbowac?
pozdrawiam i do zobaczenia w niedziele:)

1. Kwestię zmiany trenera już omawialiśmy w PI. Jego obecna sytuacja to raczej efekt a nie przyczyna. Chcąc uzdrowić sytuację, trzeba poszukać źródeł takiego stanu rzeczy. Trenera można zmienić w każdej chwili trzeba mieć jednak wcześniej 100%-ową pewność, że to w czymś pomoże. 
2. Prawdopodobnie rozwiązał umowę z klubem (nie znam przyczyn). W kwietniu, jak my interesowaliśmy się panem Contofalskym to miał podpisany kontrakt i nie wyrażał chęci przyjazdu do Polski. Spotkałem się z nim na otwarciu lodowiska w Sanoku i miałem przyjemność chwilę porozmawiać z tym "słowackim" trenerem.
3. To na razie tajemnica. Jest ich kilku - ok. 1/3 składu.
4. Panie Adamie, w tym miejscu to Pan wykazuje się sporą naiwnością.
Tak, liczymy na "Prawo Bosmana". Bo to właśnie dopiero teraz zawodnicy będą mogli swobodnie zmieniać kluby. Do tej pory byli "więźniami" klubów i bez ich zgody oraz dużych pieniędzy nie było mowy o zmianach. Nieliczni, którzy zmieniali barwy klubowe, to zawodnicy drugiego lub trzeciego planu. Zmiany tych lepszych: Bagiński, Sarnik, Radziszewski, itp. zawsze pociagały za sobą mniejsze lub większe "afery sądowe".
Niech się Pan postawi w roli Prezesa klubu i rozważy możliwość zakupu np. A. Parzyszka za ok. 120.000,00 zł w roku 2006 lub pozyskania go za darmo, po wygaśnięciu kontraktu w roku 2007.
5. Ci zawodnicy mają po 17 lat. Trochę na wyrost (ale zasłużenie) powołani zostali do U-18. Gra z seniorami to już jednak zupełnie inna bajka. Chodzi w tym przypadku nie tylko o umiejętności ale przede wszystkim o ich zdrowie. Jak na razie mają dostać szansę na treningach pierwszej drużyny.

[2007.01.18 18:59,22] - hahaha
to moze czas zeby dzialacze zaczeli sie zajmowac hokejem dla zysku?co pan na to?zeby mogli zarobic musialby byc sukces wiec mimo woli starali by sie wtedy dzialac tak by druzyna zdobywala jak najwyzsze cele.bo takie harytatywne dzialanie w klubie sportowym to kojazy mi sie z liga podwurkowa.nie sadzi pan?

W polskim hokeju, młody człowieku, pojęcie zysku nie funkcjonuje. To przwilej silnych lig hokejowych, takich jak NHL lub DEL.
Nie wiem jak na twoim "podwurku" funkcjonuje "harytatywna" działalność, ale możesz mi wierzyć, że w tej chwili jest to jedyny sposób na zapewnienie tego typu rozrywki kilku tysiącom kibiców hokeja w Toruniu. Pamiętaj także, że kiedyś - dawno, dawno temu, niejaki lord Stanley of Preston również działał społecznie. Zakładając ligę hokejową w Kanadzie, mógł wtedy jedynie marzyć o jej obecnym kształcie.

« poprzednia strona   następna strona »

Kontakt

Bannery